XXIV GW 30/22 - wyrok z uzasadnieniem Sąd Okręgowy w Katowicach z 2025-12-09

Sygn. akt XXIV GW 30/22

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 9 grudnia 2025 r.

Sąd Okręgowy w Katowicach XXIV Wydział Własności Intelektualnej

w składzie:

Przewodniczący : sędzia Jarosław Antoniuk

Protokolant: sekretarz sądowy Beata Kobylańska

po rozpoznaniu w dniu 13 listopada 2025 r. w Katowicach na rozprawie

sprawy z powództwa U. K.

przeciwko (...) z siedzibą w B.

o zapłatę i ustalenie

1.  umarza postępowanie w części co do żądania ustalenia, że strony łączyła umowa agencyjna, zawarta w 2015 r., która obejmowała towary pozwanej sprzedawane do klientów objętych umową licencyjną z 21 sierpnia 2015 r., na podstawie której pozwana wypłacała powódce prowizję analogiczną do umowy licencyjnej, tj. 50 groszy za szt. flaków oraz 25 groszy za szt. galaretek, za której realizację pozwana wypłacała powódce wynagrodzenie do połowy 2018 r. w łącznej kwocie 93.708,00 zł (dziewięćdziesiąt trzy tysiące siedemset osiem złotych) oraz nie dopłaciła powódce kwoty wskazanej w pkt 4 petitum pozwu;

2.  umarza postępowania w części co do żądania zapłaty kwoty 121.895,00 zł (sto dwadzieścia jeden tysięcy osiemset dziewięćdziesiąt pięć złotych);

3.  oddala powództwo z pozostałej części;

4.  zasądza od powódki U. K. na rzecz pozwanej (...) z siedzibą w B. kwotę 10.817,00 zł (dziesięć tysięcy osiemset siedemnaście złotych) tytułem zwrotu kosztów procesu, w tym kwotę 10.800,00 zł (dziesięć tysięcy osiemset złotych) tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego, wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się wyroku do dnia zapłaty.

sędzia Jarosław Antoniuk

aSygn. akt XXIV GW 30/22

UZASADNIENIE

wyroku z dnia 9 grudnia 2025 r.

Powódka U. K. w skierowanym przeciwko pozwanej (...) z siedzibą w B. pozwie datowanym na dzień 31 grudnia 2021 r. wniosła:

1.  na podstawie art. 471 k.c. o zasądzenie od pozwanej na rzecz powódki kwoty 93 708 zł z tytułu niewykonania umowy licencji z dnia 21 sierpnia 2015 r. wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od dnia złożenia pozwu do dnia zapłaty;

2.  na podstawie art. 79 ust. 1 pkt 3 lit. b ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych o zasądzenie od pozwanej na rzecz powódki kwoty 58 566 zł z tytułu korzystania z umowy licencji z dnia 21 sierpnia 2015 r. do dnia 30 września 2018 r. pomimo braku przejścia prawa na pozwanego i braku zapłaty wynagrodzenia za przejście tych praw wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od dnia złożenia pozwu do dnia zapłaty;

3.  na podstawie art. 189 k.p.c. o ustalenie, że strony łączyła umowa agencyjna, zawarta w 2015 r., która obejmowała towary pozwanej sprzedawane do klientów objętych umową licencyjną z 21 sierpnia 2015 r., na podstawie której pozwana wypłaciła powódce prowizję analogiczną do umowy licencyjnej, tj. 50 groszy za szt. flaków oraz 25 groszy za szt. galaretek, za której realizację pozwana wypłacała powódce wynagrodzenie do połowy 2018 r. w łącznej kwocie 93 708 zł oraz nie dopłaciła powódce kwoty wskazanej w pkt. 4 petitum pozwu;

4.  na podstawie art. 471 w zw. z art. 758 1 k.c. o zasądzenie od pozwanej na rzecz powódki kwoty 121 895 zł z tytułu prowizji za sprzedaż produktów pozwanej na rzecz klientów wskazanych w umowie licencyjnej z 21 sierpnia 2015 r. za okres od grudnia 2017 r. do 30 września 2018 r.;

5.  zasądzenie na rzecz powódki kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego wg norm prawem przepisanych oraz opłat skarbowych od udzielonych pełnomocnictw wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi po upływie 7 dni od uprawomocnienia się orzeczenia nakładającego ten obowiązek, z tym, że spełnienie tego świadczenia przez którąkolwiek z pozwanych zwalnia pozwanych z zobowiązania wobec powoda.

Następnie pismem z dnia 19 października 2022 r. powódka oświadczyła, że cofa pozew w zakresie punktów 3 i 4 petitum pozwu z dnia 31 grudnia 2021 r. tj.:

1.  na podstawie art. 189 k.p.c. ustalenia, że strony łączyła umowa agencyjna, zawarta w 2015 r., która obejmowała towary pozwanej sprzedawane do klientów objętych umową licencyjną z 21 sierpnia 2015 r., na podstawie której pozwana wypłaciła powódce prowizję analogiczną do umowy licencyjnej, tj. 50 groszy za szt. flaków oraz 25 groszy za szt. galaretek, za której realizację pozwana wypłacała powódce wynagrodzenie do połowy 2018 r. w łącznej kwocie 93 708 zł oraz nie dopłaciła powódce kwoty wskazanej w pkt. 4 petitum pozwu;

2.  na podstawie art. 471 w zw. z art. 758 ( 1) k.c. o zasądzenia od pozwanej (...)z siedzibą w B. na rzecz powódki kwoty 121 895 zł z tytułu prowizji za sprzedaż produktów pozwanej na rzecz klientów wskazanych w umowie licencyjnej z 21 sierpnia 2015 r. za okres od grudnia 2017 r. do 30 września 2018 r.

Pozwana(...) z siedzibą w B. wniosła o:

1.  oddalenie powództwa w całości;

2.  zasądzenie od powódki na rzecz pozwanej kosztów procesu według norm przepisanych, w tym kosztów zastępstwa procesowego ustalonych na podstawie § 15 ust. 3 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych w wysokości trzykrotności stawki minimalnej oraz opłat od pełnomocnictw w kwocie 34 zł wraz z odsetkami, o których mowa w art. 98 § 1 1 KPC.

Sąd ustalił następujący stan faktyczny.

Powódka U. K. w okresie od dnia 7 marca 2016 r. do dnia 1 stycznia 2020 r. prowadziła pod firmą (...) działalność gospodarczą w przeważającej części w zakresie dzierżawy własności intelektualnej i podobnych produktów, z wyłączeniem prac chronionych prawem autorskim (dane o powódce w Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej – fakty, o których informacja jest powszechnie dostępna w rozumieniu art. 228 § 2 k.p.c.).

Pozwana (...) z siedzibą w B. począwszy od dnia 23 grudnia 2002 r. prowadzi działalność gospodarczą w zakresie produkcji wyrobów z mięsa oraz produkcji artykułów spożywczych. Pozostaje w likwidacji od dnia 15 czerwca 2023 r. W okresie od powstania spółki do otwarcia jej likwidacji członkiem zarządu pozostawała A. B., która pozostaje nieprzerwanie jedynym likwidatorem pozwanej (dane o pozwanej w rejestrze przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego – fakty, o których informacja jest powszechnie dostępna w rozumieniu art. 228 § 2 k.p.c.).

W dniu 21 sierpnia 2015 r. sporządzona została umowa, której strony oznaczono jako (...) sp. z o.o., jako korzystającego, oraz U. K. jako licencjodawcę. Umowa w § 1 definiowała niektóre występujące w niej pojęcia m. in. w następujący sposób:

1.  Znaki – słowne lub słowno-graficzne znaki towarowe niezarejestrowane ani niezgłoszone w Urzędzie Patentowym RP ani w żadnym innym organie ochrony tego typu praw majątkowych, użytkowane w obrocie przez co najmniej 5 lat, a także graficzne utwory obejmujące układ, kompozycję słowno-graficzną oraz znaki graficzne składające się na opakowania produktów; wzory znaków stanowiły załącznik do umowy;

2.  Receptury – lista składników wraz z gramaturami i oznaczeniem ich dostawcy, z których wytwarzane są produkty; receptury stanowiły załączniki do umowy;

3.  Technologia – technologia wytwarzania produktów na podstawie receptur, zawierająca między innymi informacje o niezbędnych urządzeniach i wyposażeniu linii produkcyjnej, czynnościach przygotowawczych i wytwórczych wraz z ich kolejnością, długością i innymi parametrami, a także o sposobie pakowania; opis Technologii stanowił załącznik do umowy;

4.  Produkty – batony, flaki suche cięte worek 0,9 kg, flaki suche cięte luz, galaretki i inne wyroby wytwarzane na podstawie Receptur i Technologii;

5.  Klientela – dane teleadresowe przedsiębiorców, do których w okresie ostatnich 2 lat Produkty lub inne towary oznaczone Znakiem były sprzedawane wraz z danymi i sprzedawanym im asortymencie, w tym ilościach i stosowanych cenach oraz o wykonywaniu przez nich umów; informacje o Klienteli stanowiły załącznik do umowy;

6.  Prawa – wszelkie majątkowe i zbywalne prawa do Znaków, Technologii, Receptur i Klienteli przenoszone przez licencjodawcę na rzecz korzystającego na podstawie niniejszej umowy lub oddawane korzystającemu do używania.

Stosownie do § 3 ust. 1 umowy licencjodawca za wynagrodzeniem udzielił na rzecz korzystającego licencji wyłącznej, a korzystający licencję tę przyjął w zakresie majątkowych praw autorskich do znaków w obszarze pól eksploatacji określonych w umowie. Zgodnie z § 3 ust. 2 umowy licencjodawca udzielił nabywcy prawa do wyłącznego używania receptur, technologii i klienteli, a nabywca prawo to przyjął.

Licencja udzielona została na polach eksploatacji w postaci m. in. trwałego lub czasowego utrwalania lub zwielokrotniania w całości lub w części, jakimikolwiek środkami i w jakiejkolwiek formie, niezależnie od formatu, systemu lub standardu, w tym wprowadzania do pamięci komputera oraz trwałego lub czasowego utrwalania lub zwielokrotniania takich zapisów, włączając w to sporządzanie ich kopii oraz dowolne korzystanie i rozporządzanie tymi kopiami, a także rozpowszechniania w sieci Internet oraz w sieciach zamkniętych, wprowadzania do obrotu, użyczania, najmu, dzierżawy oryginału albo egzemplarzy (§ 3 ust. 4 lit. 1, f i g umowy). Licencja została udzielona na okres 5 lat obejmując wszystkie państwa świata (§ 3 ust. 7 i 8 umowy).

Stosownie do § 3 ust. 10 umowy licencjodawca, pod warunkiem opisanym w § 4 ust. 9 umowy, z chwilą zapłaty przez korzystającego wynagrodzenia opisanego § 4 ust. 9 umowy, przenosił na rzecz korzystającego, a korzystający nabywał: (a) majątkowe prawa autorskie do znaków w zakresie pól eksploatacji tożsamych z polami mającymi zastosowanie do udzielonej umową licencji, (b) Receptury, Technologie i Klientelę.

Po myśli § 4 ust. 1 umowy za udzielenie licencji oraz usługi i inne świadczenia opisane w § 3 ust. 1-5 korzystający zapłacić miał licencjodawcy wynagrodzenie w wysokości i na zasadach opisanych poniżej (dalej opłata). Według § 4 ust. 2 umowy opłata naliczana miała być od ilości sztuk produktów sprzedanych przez korzystającego, z kolei § 4 ust. 5 umowy stanowił, że opłata rozliczana miała być w okresach miesięcy kalendarzowych.

Opłata wyniosła 0,50 zł za sztukę produktu, z wyłączeniem galaretek, gdzie opłata wynosiła 0,25 zł za sztukę. Opłata była należna od sprzedaży produktów zrealizowanej przez korzystającego i zapłaconej przez klientów w okresie 5 lat od zawarcia umowy nie dłużej jednak niż do dnia, w którym wartość łącznej należnej opłaty wyniesie 390.000,00 zł (§ 4 ust. 3 umowy).

Zgodnie z § 4 ust. 4 umowy opłata naliczana miała być od każdej jednostki produktu oznaczonego znakiem i sprzedanego przez korzystającego podmiotowi z zakresu klienteli, a także innym podmiotom będącym dotychczasowymi klientami nabywcy lub pozyskanym później. W przypadku reklamacji lub zwrotu dokonanego przez klienta z przyczyn leżących po stronie kupującego licencjodawca nie miał odejmować zwróconych korzystającemu ilości od sprzedaży objętej opłatą.

Za przeniesienie praw opisanych w § 3 ust. 9 umowy korzystający powinien był zapłacić licencjodawcy wynagrodzenie w wysokości 10.000,00 zł. Warunkiem przejścia na korzystających praw było uiszczenie na rzecz licencjodawcy w okresie 5 lat od zawarcia niniejszej umowy opłat w łącznej kwocie co najmniej 390.000,00 zł. Korzystający był uprawniony, ale nie był zobowiązany do zapłaty wynagrodzenia. W przypadku gdyby korzystający w terminie 60 dni od ziszczenia się warunku nie zapłacił wynagrodzenia, umowa wygasała, a przejście praw nie następowało (§ 4 ust. 9 umowy).

Umowa ze strony korzystającego (pozwanej) podpisana została przez A. B., zaś ze strony licencjodawcy (powódki) przez M. K., jako pełnomocnika. Zawarcie umowy przez pełnomocnika spowodowane było faktem, że w dniu jej zawarcia powódka była w ciąży opiekując się jednocześnie trójką małych dzieci (umowa z dnia 21 sierpnia 2015 r. – k. 36-40, przesłuchanie powódki U. K. w charakterze strony – k. 500-506).

W gronie załączników do umowy znajduje się wyliczenie receptur, które zawiera m. in. flaki paczkowskie, flaki węgierskie, flaki sudeckie/staropolskie i flaki wołowe suche. Jednocześnie do umowy załączono opis technologii ich produkcji i skład, a także wyliczenie klienteli obejmujące m. in. (...) sp. z o.o., (...) S.A., (...) S.C. (...)., Firma Handlowa (...), (...) K. (...)., P.H.U. (...) (...)., Zakłady (...), (...) S.C. J. O., J. M., (...).(...). sp. z o.o. i (...).(...), (...) sp. z o.o. i (...) sp. z o.o. (załączniki do umowy – k. 41-54).

Dnia 1 stycznia 2018 r. sporządzona została we W. umowa zatytułowana (...), której stronami były pozwana, jako zleceniodawca, oraz ,,Firma (...), jako zleceniobiorca, w imieniu którego podpis złożył pełnomocnik M. K.. Ze strony pozwanej umowę podpisała A. B..

Zgodnie z § 1 ust. 1 umowy zleceniobiorca miał poszukiwać klientów oraz umożliwić zleceniodawcy kontakt i zawarcie umów z klientem w zakresie sprzedaży wyrobów produkowanych i sprzedawanych przez zleceniodawcę. Stosownie do § 2 ust. 1 umowy zleceniobiorca otrzymać miał za swoje usługi, które zakończą się dla zleceniodawcy zawarciem umowy (w tym również złożeniem zamówienia ze strony klienta), wynagrodzenie w formie prowizji. Według § 2 ust. 2 umowy prowizja miała wynosić 0,25 zł netto od każdej sztuki o wadze powyżej 500 g i 0,15 zł netto od każdej sztuki ważącej poniżej 500 g sprzedanej znalezionemu przez zleceniobiorcę klientowi i płacona miała być zleceniobiorcy do końca współpracy pomiędzy znalezionym klientem a zleceniodawcą (umowa prowizyjna z dnia 1 sierpnia 2018 r. – k. 210-211).

W dniu 6 lipca 2018 r. powódka skierowała do pozwanej pismo zatytułowane ,,Wezwanie”, w którym poinformowała, że nie zgadza się z przesłanym rozliczeniem licencji wskazując, że jest ono niezgodne z ustaleniami oraz umową licencyjną z dnia 21 sierpnia 2015 r. Powódka wskazała, że flaki wołowe w rosole wprowadzane były do sieci (...) jako produkt dodatkowy i zgodnie z umową ustną pobierała za niego opłatę w wysokości 0,50 zł za sztukę tak jak za pozostałe wyroby licencyjne. Podkreśliła, że nie ma mowy o wliczeniu tego produktu do kwoty opłaty licencyjnej i zaliczeniu tego produktu na poczet opłaty licencyjnej. Zgodnie z umową opłata naliczana miała być od każdej jednostki produktu oznaczonego znakiem i będącego przedmiotem licencji produkowanym w oparciu o recepturę i technologię zawartą w umowie licencyjnej. W związku z tym pozostała opłata za licencję po rozliczeniu z dnia 31 października 2017 r. wynosi nie 2.642,00 zł, lecz 96.350,00 zł. Wobec tego wezwała ona pozwaną do zapłaty zaległej kwoty 96.350,00 zł w terminie 7 dni (wezwanie z dnia 6 lipca 2018 r. – k. 55).

W okresie od dnia 31 października 2015 r. do dnia 31 października 2018 r. pozwana uiściła na rzecz powódki kwotę 396.337,87 zł tytułem opłat licencyjnych. Kwota ta obejmowała 93.708,00 zł uiszczone tytułem odpowiedniej części zysku ze sprzedaży poszczególnych sztuk produktów, które wytworzone zostały według receptury odbiegającej od tej stanowiącej przedmiot umowy licencyjnej z dnia 21 sierpnia 2015 r. i jednocześnie sprzedawanych w ramach zawartej ustnej umowy agencyjnej. Powódka wyliczyła, że do uiszczenia kwoty objętej umową tj. 390.000,00 zł brakuje 93.648,01 zł (zestawienia sprzedaży wraz z fakturami VAT – k. 57, k. 63-81, k. 85-113 i k. 260-285, faktury VAT na płytach CD – k. 118-119 i k. 290).

W okresie od dnia 8 stycznia 2016 r. do dnia 21 marca 2019 r. pozwana wykonała na rzecz powódki łącznie 47 przelewów bankowych opiewających łącznie na kwotę 481.322,94 zł. W tytułach niektórych z tych przelewów wskazano, że są one dokonywane na poczet opłat licencyjnych na mocy umowy z dnia 21 sierpnia 2015 r., zaś w pozostałej części w ich tytułach wskazano jedynie numery faktur (potwierdzenia przelewów – k. 314-360).

W piśmie datowanym na dzień 25 lipca 2018 r. zatytułowanym ,,Wypowiedzenie umowy” powódka oświadczyła pozwanej, że w oparciu o § 12 wypowiada umowę licencyjną zawartą dnia 21 sierpnia 2015 r. Powyższe pismo zostało pozwanej doręczone w dniu 3 sierpnia 2018 r. (wypowiedzenie umowy z dnia 25 lipca 2018 r. – k. 59, potwierdzenie odbioru przesyłki pocztowej – k. 60).

Wyrokiem z dnia 25 marca 2021 r. wydanym w sprawie o sygn. akt X GC 60/19 Sąd Okręgowy we Wrocławiu zasądził od pozwanej (...) z siedzibą w B. na rzecz powódki U. K. kwotę 50.000,00 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od dnia 1 grudnia 2018 r. do dnia zapłaty oraz nakazał stronie pozwanej wydanie powódce w formie fizycznej, pisemnej lub elektronicznej danych obejmujących szczegółowe receptury produktów oraz dane klientów (wyrok Sądu Okręgowego we Wrocławiu z dnia 25 marca 2021 r. w sprawie o sygn. akt X GC 60/19 – k. 61-62).

Kwota ta zasądzona została tytułem kary umownej za brak zwrotu wszelkich dokumentów i innych materiałów dotyczących udzielonej licencji, a także klienteli i receptur, jakie sporządziła, zebrała, opracowała lub otrzymała pozwana w czasie trwania umowy albo w związku lub przy okazji jej wykonywania w terminie 7 dni od dnia rozwiązania lub wygaśnięcia umowy. Jednocześnie Sąd Okręgowy we Wrocławiu uznał, że pozwana w całości zrealizowała swoje zobowiązania pieniężne obejmujące wynagrodzenie licencyjne wynikające z umowy z dnia 21 sierpnia 2015 r. (uzasadnienie wyroku Sądu Okręgowego we Wrocławiu z dnia 25 marca 2021 r. znajdujące się w aktach sprawy o sygn. akt X GC 60/19).

Powódka wniosła apelację od tego wyroku zarzucając m. in. błędną ocenę dowodów poprzez niemożliwe w świetle zgromadzonego materiału dowodowego przyjęcie, że pozwana uiściła na rzecz powódki 390 000 zł tytułem rozliczenia umowy licencji i spełniony został warunek, o którym mowa w § 4 ust. 9 umowy oraz nieustalenie, że strony łączyła umowa agencyjna ustna, za którą pozwana wypłaciła pozwanej wynagrodzenie w kwocie 96 350 zł, które pozostawało do spełnienia warunku zapłaty 390 000 zł tytułem wynagrodzenia za wykonanie umowy licencyjnej (apelacja powódki znajdująca się w aktach sprawy o sygn. akt X GC 60/19).

Sąd Apelacyjny we Wrocławiu wyrokiem z dnia 13 grudnia 2021 r. (sygn. akt I AGa 216/21) oddalił apelację stwierdzając jednak, że Sąd Okręgowy błędnie uznał kwotę 390 000 zł za w całości uiszczoną przez stronę pozwaną, wobec czego pozwana nie uregulowała w całości należności tytułem wynagrodzenia licencyjnego. Sąd Apelacyjny uznał, że część z sumy wypłacanej na podstawie faktur oznaczonych ,,z tytułu opłaty za korzystanie z licencji” odpowiada wynagrodzeniu, o którym mówi umowa licencyjna z dnia 21 sierpnia 2015 r., a w pozostałej części jest wynagrodzeniem z tytułu zawartej ustnie umowy agencyjnej (wyrok Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu z dnia 13 grudnia 2021 r., I AGa 216/21 wraz z uzasadnieniem znajdujący się w aktach sprawy o sygn. akt X GC 60/19).

Pismem datowanym na dzień 15 grudnia 2021 r. powódka wezwała pozwaną do zapłaty kwoty 152.274,00 zł z tytułu prowizji za bezumowne korzystanie z umowy licencyjnej z dnia 21 sierpnia 2015 r. poprzez sprzedaż 307 752 sztuk towarów objętych licencją w okresie od grudnia 2017 r. do września 2018 r. oraz 121 895 zł z tytułu sprzedaży 232 251 sztuk produktów do klientów pozwanej objętych umową licencyjną w okresie od grudnia 2017 r. do września 2018 r. na podstawie umowy agencyjnej ustnej, za której wykonywanie uiszczała wynagrodzenie do 2018 r. w ostatecznym i nieprzekraczalnym terminie 7 dni (ostateczne przedsądowe wezwanie do zapłaty z dnia 15 grudnia 2021 r. – k. 114).

W odpowiedzi na powyższe wezwanie pozwana stwierdziła, że powódce nie przysługują względem niej żadne roszczenia objęte wezwaniem i w konsekwencji odmówiła zapłaty wskazanych w wezwaniu kwot (odpowiedź na wezwanie z dnia 22 grudnia 2021 r. – k. 115).

M. K., który złożył w imieniu powódki, jako jej pełnomocnik, podpis na umowach z dni 21 sierpnia 2015 r. i 1 stycznia 2018 r. w okresie od dnia 28 stycznia 2002 r. do dnia 19 kwietnia 2018 r. był wspólnikiem (...)z siedzibą w S.. Spółka ta prowadziła działalność gospodarczą w zakresie m. in. produkcji i wyrobów z mięsa i gotowych posiłków oraz dań. Postanowieniem z dnia 7 sierpnia 2017 r. Sąd Rejonowy dla Wrocławia-Fabrycznej we Wrocławiu (sygn. akt VIII GU 160/13) ogłosił upadłość tejże spółki obejmującą likwidację jej majątku. Wobec zakończenia likwidacji została ona w dniu 19 kwietnia 2018 r. wykreślona z Krajowego Rejestru Sądowego (dane o (...) z siedzibą w S. w rejestrze przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego – fakty, o których informacja jest powszechnie dostępna w rozumieniu art. 228 § 2 k.p.c.).

(...) z siedzibą w S. miała problemy finansowe, w związku z czym nie regulowała na bieżąco swoich zobowiązań. Na skutek powyższego część z wykorzystywanych przez nią do produkcji m. in. flaków maszyn zostało zajętych przez komornika sądowego. Ciężar prowadzenia przedsiębiorstwa w/w spółki spoczywał na M. K.. To właśnie on odpowiadał za kontakty handlowe, w tym również z pozwaną. W gronie pracowników pozwanej nikt nie znał, ani nie kojarzył powódki, zaś co do stron umowy pracownicy powódki byli przekonani, że drugą z jej stron jest M. K. lub wskazana powyżej spółka. Powódka wskazana była jako strona umowy celem ukrycia przychodu w/w spółki przed komornikiem i w konsekwencji uniknięcia zajęcia wynagrodzenia umownego przez komornika. Prezesa zarządu pozwanej A. B. podczas podpisywania umowy nie zaniepokoiło, jakoby powódka była ,,osobą podstawioną”. Miała ona świadomość, że podpisuje umowę z powódką reprezentowaną przez M. K., a po jej zawarciu przesyłała faktury powódce (zeznania świadka M. W. – k. 443-445, zeznania świadka K. K. (2) – k. 445, zeznania świadka T. W. – k. 446, zeznania świadka P. N. – k. 447-448, zeznania świadka M. K. – k. 461-464, przesłuchanie likwidatora pozwanej A. B. w charakterze strony – k. 506-509).

Umowa z dnia 21 sierpnia 2015 r. w kontekście znaku dotyczyła niezarejestrowanego jako znak towarowy w Urzędzie Patentowym RP oznaczenia słowno-graficznego (...). Znak stworzony został przez rodziców M. K.. W odniesieniu natomiast do klienteli pojęcie to obejmuje klientów rodziców M. K.. Jego rodzice stworzyli także receptury poszczególnych produktów. Wszystkie z powyższych wykorzystywane były przez Przedsiębiorstwo (...) z siedzibą w S. w ramach prowadzonej przez nią działalności gospodarczej. (zeznania świadka M. K. – k. 461-464).

Dnia 20 listopada 2008 r. powódka, jako nabywca, zawarła z E. K. i A. K., jako zbywcami, umowę przeniesienia praw do ,,(...)” oraz praw autorskich. Stosownie do § 1 ust. 1 umowy zbywcy oświadczyli, że są właścicielami „(...)” w zakresie receptur, technologii produkcji oraz szaty graficznej produktów tj.:

1.  flaczki wołowe blanszowane

1.  flaczki sudeckie wołowe

2.  flaczki po staropolsku

3.  flaczki po zamojsku

4.  flaczki wieprzowe paczkowskie

5.  flaczki wieprzowe po węgiersku

6.  galantyna wieprzowa kubek 150 g

7.  galantyna drobiowa kubek 150 g

8.  grochówka wojskowa

9.  grochówka domowa

10.  fasolka po bretońsku

11.  żurek staropolski

12.  flaczki cielęce

13.  flaczki w koncentracie

które umożliwiają wytwarzanie wyżej wskazanych produktów pod marką (...), zwaną dalej ,,(...)”.

Zgodnie z § 4 ust. 4 umowy zbywcy oświadczyli, że przysługują im wyłączne osobiste i majątkowe prawa autorskie do szaty graficznej opakowań produktów opisanych w Załączniku nr 1. Według § 1 ust. 6 umowy zbywcy oświadczyli, że przysługują im wyłączne osobiste i majątkowe prawa do udostępniania bazy danych klientów pozyskanych celem sprzedaży produktów objętych ,,(...)” jako integralną część „(...)” objętego umową. Zapis § 1 ust. 7 umowy stanowi, że zbywcy oświadczają, że posiadają prawa do upowszechniania bazy danych klientów i nie naruszają cudzych praw własności, czego potwierdzeniem jest odrębna umowa udostępnienia praw do ,,(...)” oraz praw autorskich z dnia 29 stycznia 2002 r., kopia której stanowi załącznik nr 3 do umowy.

Stosownie do § 3 ust. 1 umowy zbywcy przenieśli na nabywcę prawo własności do receptur stanowiących załącznik nr 1 do umowy oraz przenieśli na nią wyłączne prawo do korzystania z ,,(...)” zawartego w tych materiałach.

Po myśli § 4 ust. 1 umowy zbywcy przenieśli na nabywcę majątkowe prawa autorskie do szaty graficznej, stanowiącej załącznik nr 2 do mowy i przenieśli na nią wyłączne prawo do korzystania z tych praw, a w szczególności: utrwalania szaty graficznej bez żadnych ograniczeń ilościowych, zwielokrotniania szaty graficznej bez żadnych ograniczeń ilościowych, w zakresie obrotu oryginałem lub egzemplarzami, na których szatę graficzną utrwalono – wprowadzania do obrotu, najem, dzierżawa, użyczenie, udzielenie licencji, w zakresie rozpowszechniania szaty graficznej oraz jej egzemplarzy w sposób inny niż mowa powyżej – publiczne udostępnianie w taki sposób, aby każdy mógł mieć do niego dostęp w miejscu i w czasie przez siebie wybranym, a także wykorzystywania szaty graficznej w całości lub w części w materiałach promocyjnych i reklamowych, w tym na nośnikach elektronicznych i w sieci Internet.

W załączniku nr 1 do umowy wskazano składniki wraz z ich proporcją następujących produktów: (...) (umowa z dnia 20 listopada 2008 r. wraz z załącznikami – k. 479-491).

W dniu 29 stycznia 2002 r. E. K. i A. K., jako udzielający, zawarli z (...) z siedzibą w S., jako korzystającym, umowę udostępnienia praw do ,,(...)” oraz praw autorskich w przedmiocie udostępnienia korzystającemu praw do korzystania z „(...)” określonego w § 1 ust. 1 oraz przedmiotu praw autorskich określonego w § 1 ust. 2 (§ 2 umowy).

Stosownie do § 1 ust. 1 umowy ,,(...)” stanowią receptury produktów wytwarzanych przez przedsiębiorstwo udzielającego tj.

1.  flaczki wołowe blanszowane

1.  flaczku sudeckie wołowe

2.  flaczki po staropolsku

3.  flaczki po zamojsku

4.  flaczki wieprzowe paczkowskie

5.  flaczki wieprzowe po węgiersku

6.  galantyna wieprzowa kubek 150g

7.  galantyna drobiowa kubek 150g

8.  grochówka wojskowa

9.  grochówka domowa

10.  fasolka po bretońsku

11.  żurek staropolski

12.  flaczki cielęce

13.  flaczki w koncentracie

które umożliwiają wytwarzanie wyżej wskazanych produktów.

Według § 1 ust. 2 umowy udzielający oświadczają, że przysługują im wyłączne osobiste i majątkowe prawa autorskie do szaty graficznej z opakowań produktów wytwarzanych przez przedsiębiorstwo korzystającego.

Jak stanowi § 3 ust. 1 umowy upoważnia ona korzystającego do pełnego wykorzystania (...). Upoważnienie to było nieodpłatne, ograniczone terytorialnie oraz czasowo (§ 3 ust. 2 umowy).

Według § 5 ust. 1 umowy upoważnia ona korzystającego do pełnej eksploatacji udostępnionych praw autorskich, a w szczególności do ich wykorzystywania na następujących polach: utrwalania szaty graficznej bez żadnych ograniczeń ilościowych, zwielokrotniania szaty graficznej bez żadnych ograniczeń ilościowych, wykorzystywania utworów w całości lub dowolnych częściach w charakterze znaku firmowego, wykorzystywania szaty graficznej w materiałach promocyjnych, w tym powielanych masowo takich jak prasa codzienna, ulotki reklamowe itp. oraz innych form korzystania i rozpowszechniania, po uprzedniej zgodzie udzielającego (umowa z dnia 29 stycznia 2002 r. – k. 492).

Ustalając powyższy stan faktyczny, Sąd oparł się na dokumentach szczegółowo wskazanych przy każdej z okoliczności. Dokumentom tym należało przypisać walor wiarygodności, ponieważ ich autentyczność, prawdziwość i treść nie zostały podważone, zaś na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału Sąd nie uznał, aby ujawniły się jakiekolwiek okoliczności mogące z urzędu budzić co do nich wątpliwości.

Sąd wziął pod uwagę również zeznania świadków M. W., K. K. (2), T. W. i P. N. oraz dowód z przesłuchania U. K. i A. B. w charakterze stron, albowiem były one zbieżne i spójne z pozostałym zgromadzonym w sprawie materiałem dowodowym i w konsekwencji brak było podstaw do ich kwestionowania.

Podkreślić należy, że Sąd nie jest zobligowany do wskazania w uzasadnieniu orzeczenia przyczyn niewzięcia pod uwagę dowodów, które nie dotyczyły faktów istotnych dla rozstrzygnięcia i z tego względu nie stanowiły i nie mogły stanowić podstawy dla ustalenia stanu faktycznego sprawy (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 28 września 2000 r., sygn. akt IV CKN 109/00, LEX nr 532102).

Należało mieć też na uwadze, że Sąd, dokonując oceny zgromadzonego materiału po myśli art. 233 § 1 ustawy z dnia 17 listopada 1964 r. Kodeks postępowania cywilnego (t.j. Dz. U. z 2024 r. poz. 1568, określanej dalej jako ,,k.p.c.”), ocenia wiarygodność i moc dowodów według własnego przekonania na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału, w tym wyjaśnień informacyjnych stron, oświadczeń, zarzutów przez nie zgłaszanych, jak i ich zachowania się w trakcie procesu (tak Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 24 marca 1999 r., sygn. akt I PKN 632/98, OSNP z 2000 r., nr 10, poz. 382).

Sąd zważył, co następuje.

W pierwszej kolejności należy wskazać, że na skutek złożonego w piśmie z dnia 19 października 2022 r. oświadczenia o cofnięciu pozwu w zakresie żądań wskazanych w pkt. 3 i 4 petitum pozwu z dnia 31 grudnia 2021 r., postępowanie podlegało częściowemu umorzeniu co do roszczeń zawartych we wskazanych powyżej jednostkach redakcyjnych pozwu.

Rozstrzygnięcie to ma oparcie w art. 355 k.p.c., który stanowi, że Sąd umorzy postępowanie, jeżeli powód ze skutkiem prawnym cofnął pozew, strony zawarły ugodę lub została zatwierdzona ugoda zawarta przed mediatorem albo z innych przyczyn wydanie wyroku stało się zbędne lub niedopuszczalne. Stosownie natomiast do art. 203 § 1 k.p.c. pozew może być cofnięty bez zezwolenia pozwanego aż do rozpoczęcia rozprawy, a jeżeli z cofnięciem połączone jest zrzeczenie się roszczenia – aż do wydania wyroku. Po myśli art. 203 § 4 k.p.c. Sąd może uznać za niedopuszczalne cofnięcie pozwu, zrzeczenie się lub ograniczenie roszczenia tylko wtedy, gdy okoliczności sprawy wskazują, że wymienione czynności są sprzeczne z prawem lub zasadami współżycia społecznego albo zmierzają do obejścia prawa.

W niniejszej sprawie przed złożeniem oświadczenia o cofnięciu pozwu nie doszło do wyznaczenia terminu rozprawy, wobec czego pozew mógł być cofnięty bez zgody pozwanej. Jednocześnie Sąd nie znalazł podstaw do uznania tego cofnięcia za sprzeczne z prawem, ani zasadami współżycia społecznego oraz za zmierzające do obejścia prawa, gdyż jego przyczyną była ekonomiczna niezdolność powódki do uiszczenia opłaty od pozwu w zakresie cofniętych roszczeń.

Stwierdzić zatem należało, że cofnięcie pozwu w części obejmującej roszczenia z pkt. 3 i 4 pozwu było skuteczne, co spowodowało umorzenie postępowania w zakresie cofniętych roszczeń, o czym Sąd orzekł w pkt. 1 i 2 wyroku.

W pozostałej części powództwo nie zasługiwało na uwzględnienie.

Należy w tym miejscu wskazać, że powódka wskazując w treści pkt. 1 petitum pozwu, że zasądzenia kwoty 93.708,00 zł domaga się na podstawie art. 471 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. – Kodeks cywilny (t.j. Dz. U. z 2025 r. poz. 1071, określanej dalej jako ,,k.c.”) z tytułu niewykonania umowy objętej umową licencji z dnia 21 sierpnia 2015 r. wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od dnia złożenia pozwu do dnia zapłaty, a także wskazując w uzasadnieniu repliki na odpowiedź na pozew, iż kwoty tej dochodzi z tytułu sprzedaży produktów objętych umową licencji z dnia 21 sierpnia 2015 r. tj. batonów, flaków suchych ciętych worek 0,9 kg, flaków suchych ciętych luz i innych wyrobów wytworzonych na podstawie receptur i technologii powódki za 0,5 zł/szt. oraz galaretek za 0,25 zł/szt. w okresie od 29 lutego 2016 r. do 31 października 2017 r. Tym samym powódka zakreśliła przedmiot niniejszego postępowania i istotę sporu sprowadzając go do rozstrzygnięcia czy pozwana wyrządziła powódce szkodę w wyniku nienależytego wykonania ciążącego na niej na mocy § 4 ust. 1, 2, 3, 4 i 5 umowy z dnia 21 sierpnia 2015 r. zobowiązania uiszczenia wynagrodzenia licencyjnego w powyższej wysokości.

Podkreślić należy, że granice sporu wyznacza przede wszystkim treść żądania pozwu ( petitum) oraz podstawa faktyczna powództwa ( causa petendi), rozumiana jako okoliczności faktyczne powoływane przez powoda dla uzasadnienia wydania wyroku określonej treści. O zakresie rozstrzygnięcia sądu zarówno w sensie pozytywnym, jak i negatywnym decyduje „żądanie” w rozumieniu art. 321 § 1 k.p.c., które należy odnosić zarówno do treści wniosku o zasądzenie jak i do faktów powoływanych na jego uzasadnienie (patrz postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 2 lipca 2021 r., III CZP 39/20, LEX nr 3248225 i przytoczone tam orzecznictwo).

W konsekwencji niniejsza sprawa w zakresie roszczenia wyartykułowanego w pkt. 1 pozwu nie dotyczyła jakichkolwiek innych zobowiązań niż o naprawienie szkody na skutek niewykonania powyższej umowy, w tym tych, których źródłem była umowa prowizyjna z dnia 1 stycznia 2018 r. oraz, jak twierdziła powódka, umowa ustna agencyjna. Ponadto przedmiotem niniejszej sprawy nie było roszczenie o wykonanie zobowiązania o zapłatę prowizji przewidzianej przez umowę z dnia 21 sierpnia 2015 r.

Po myśli art. 471 k.c. dłużnik obowiązany jest do naprawienia szkody wynikłej z niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania, chyba że niewykonanie lub nienależyte wykonanie jest następstwem okoliczności, za które dłużnik odpowiedzialności nie ponosi.

Odpowiedzialność tradycyjnie określana kontraktową nie ogranicza się do naprawienia szkody wynikłej z niewykonania lub nienależytego wykonania umowy. W art. 471 k.c. chodzi o odpowiedzialność powstającą wskutek niewykonania lub nienależytego wykonania wszelkich zobowiązań, wynikających z każdego źródła (przykładowo: z ustawy, orzeczenia sądowego, decyzji administracyjnej, bezpodstawnego wzbogacenia, prowadzenia cudzych spraw bez zlecenia, zapisu, zachowku, jednostronnej czynności prawnej czy nawet powstałego w następstwie czynu niedozwolonego). Przepis art. 471 k.c. reguluje odpowiedzialność odszkodowawczą za niewykonanie lub nienależyte wykonanie istniejących już zobowiązań. Strony musi łączyć zobowiązanie, w ramach którego dochodzi do wyrządzenia szkody. Jeżeli brak zobowiązania, nie ma podstaw do stosowania reguł odpowiedzialności kontraktowej (tak G. Stojek [w:] Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania. Część ogólna (art. 353-534), red. M. Fras, M. Habdas, Warszawa 2018, art. 471).

Przesłankami powstania odpowiedzialności odszkodowawczej w reżimie odpowiedzialności kontraktowej są: niewykonanie lub nienależyte wykonanie zobowiązania z przyczyn, za które dłużnik ponosi odpowiedzialność, szkoda poniesiona przez wierzyciela oraz istnienie związku przyczynowego między niewykonaniem lub nienależytym wykonaniem zobowiązania a powstaniem szkody (tak A. Lutkiewicz-Rucińska [w:] Kodeks cywilny. Komentarz aktualizowany, red. M. Balwicka-Szczyrba, A. Sylwestrzak, LEX/el. 2025, art. 471).

Jako nienależyte wykonanie zobowiązania należy kwalifikować dwie sytuacje: po pierwsze, gdy doszło do niewykonania jednego z obowiązków spoczywających na dłużniku, który nie był funkcjonalnie związany z długiem i nie składał się na świadczenie, albo, po drugie, gdy doszło do nienależytego spełnienia świadczenia, czyli dłużnik nie wykonał choćby jednego z obowiązków funkcjonalnie związanych z długiem, lecz świadczenie nie utraciło dla wierzyciela znaczenia ze względu na cel, jaki miał w wykonaniu zobowiązania.

Przez szkodę rozumie się uszczerbek w prawnie chronionych dobrach, wyrażający się w różnicy między stanem dóbr jaki istniał i jaki mógłby się następnie wytworzyć w normalnej kolei rzeczy, a stanem jaki powstał na skutek zdarzenia wywołującego zmianę w dotychczasowym stanie rzeczy. W świetle art. 471 k.c. w związku z art. 361 § 2 k.c. szkoda obejmuje zarówno rzeczywistą stratę ( damnum emergens), jak i utracone korzyści ( lucrum cessans). Strata wyraża się w zmianie stanu majątkowego poszkodowanego, polegającej albo na zmniejszeniu się jego aktywów, albo na zwiększeniu się pasywów. Utrata korzyści ( lucrum cessans) polega zaś na niepowiększeniu się czynnych pozycji w majątku poszkodowanego, które pojawiłyby się w tym majątku, gdyby nie zdarzenie wyrządzające szkodę. Takie ujęcie szkody odwołuje się do metody dyferencyjnej, polegającej na porównaniu aktualnego stanu majątkowego poszkodowanego z hipotetycznym stanem jego majątku, jaki by istniał, gdyby nie nastąpiło zdarzenie szkodzące (wyrok Sądu Apelacyjnego w Lublinie z dnia 16 sierpnia 2022 r., sygn. akt I AGa 20/22, LEX nr 3437143).

Niemniej jednak za szkodę, w przypadku reżimu odpowiedzialności kontraktowej, nie sposób uznać braku niespełnionego świadczenia, ani też brakującej części niespełnionego świadczenia. Nadmienić należy, że zakres przewidzianego w art. 471 k.c., roszczenia o naprawienie szkody nie obejmuje umówionego świadczenia, jeżeli może być skutecznie dochodzone, a przypadek taki zachodzi, gdy przedmiotem świadczenia jest określona w umowie suma pieniężna. Dopiero gdy uzyskanie świadczenia na drodze przymusu będzie niemożliwe, a jednocześnie nie zajdą jakiekolwiek przyczyny, określone prawem, skutkujące wygaśnięciem zobowiązania, wówczas naruszenie zobowiązania będzie uprawniało wierzyciela do żądania naprawienia szkody. W takim przypadku nie jest wykluczone, że szkoda będzie obejmować świadczenie wynikające z treści niewykonanego zobowiązania umownego. Nie oznacza to jednak, że szkoda będzie „zastępować” umówione świadczenie. Powyższe jest konsekwencją tego, że w sytuacji niewykonania zobowiązania przez dłużnika wierzycielowi przysługują dwa roszczenia. Pierwszym z nich jest roszczenie o wykonanie umowy i spełnienie świadczenia in natura (art. 354 § 1 k.c.), natomiast drugim roszczenie o naprawienie szkody wynikającej z niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania (art. 471 k.c.). Pomiędzy roszczeniem o naprawienie szkody wynikającej z niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania a roszczeniem o wykonanie umowy i spełnienie świadczenia in natura nie zachodzi zbieg roszczeń. Odszkodowanie za nienależyte wykonanie umowy jest świadczeniem mającym naprawić szkodę spowodowaną niewłaściwym działaniem bądź zaniechaniem dłużnika. Jest to roszczenie o innym charakterze niż roszczenie o wykonanie umowy. Ma na celu wyrównanie uszczerbku wywołanego nieprawidłowym zachowaniem kontrahenta, a nie wymuszenie na nim wykonania zobowiązania zgodnie z treścią umowy. Roszczenie o wykonanie umowy i spełnienie świadczenia oraz roszczenie o naprawienie szkody nie są zatem tożsame. Dla roszczenia o naprawienie szkody, o którym mowa w art. 471 k.c., niezbędne jest wystąpienie zdarzenia, które je wywołuje. Odpowiedzialność dłużnika na podstawie tej regulacji kształtuje się zgodnie z regułami określonymi w art. 361 § 1 i 2 k.c. Za takie zdarzenie może być rozumiane sam fakt niewykonania zobowiązania zgodnie z jego treścią. Jednakże zdarzenie takie nie będzie źródłem szkody pod postacią nie spełnienia świadczenia in natura, lecz będzie źródłem szkody spowodowanej przez niespełnienie tego świadczenia. Gdyby przyjąć pogląd odmienny roszczenie o naprawienie szkody byłoby tożsame w treści z roszczeniem o wykonanie umowy i spełnienie świadczenia z niej wynikającego. Tak jednak nie jest. Jak już wyjaśniono, są to dwa odrębne roszczenia oparte na innych przesłankach prawnych ich dochodzenia (zob. wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 9 kwietnia 2019 r., sygn. akt VI ACa 129/19, LEX nr 2707273).

W niniejszej sprawie na mocy umowy z dnia 21 sierpnia 2015 r. pozwanej udzielona została „licencja na korzystanie ze znaków, receptur, technologii i klienteli” za wynagrodzenie naliczane według ilości sprzedanych przez pozwaną sztuk produktów oznaczonych znakiem w wysokości wynoszącej 0,50 zł za sztukę z wyjątkiem galaretek, w przypadku których wysokość wynagrodzenia wynosiła 0,25 zł za sztukę. Opłata miała być należna od sprzedaży produktów zrealizowanej przez korzystającego i zapłaconej przez klientów w okresie 5 lat od zawarcia umowy, jednak nie dłużej niż do dnia, w którym łączna wartość należnego wynagrodzenia wyniesie 390.000,00 zł.

Znakami w rozumieniu umowy były słowne lub słowno-graficzne znaki towarowe niezarejestrowane ani niezgłoszone w Urzędzie Patentowym RP ani w żadnym innym organie ochrony tego typu praw majątkowych, użytkowane w obrocie przez co najmniej 5 lat, a także graficzne utwory obejmujące układ, kompozycję słowno-graficzną oraz znaki graficzne składające się na opakowania produktów. Przykładowe znaki miały być wskazane w załączniku do umowy, który jednak nie został przedłożony do akt niniejszej sprawy.

Ze strony powódki podpis na umowie z dnia 21 sierpnia 2015 r. został złożony przez działającego w charakterze jej pełnomocnika M. K., który w okresie od dnia 28 stycznia 2002 r. do dnia 19 kwietnia 2018 r. był on wspólnikiem (...) z siedzibą w S., która to spółka prowadziła działalność gospodarczą w zakresie m. in. produkcji i wyrobów z mięsa i gotowych posiłków oraz dań. Powyższa spółka miała problemy finansowe, w związku z czym nie regulowała na bieżąco swoich zobowiązań, na skutek czego część z wykorzystywanych przez nią do produkcji m. in. flaków maszyn zostało zajętych przez komornika sądowego. Postanowieniem z dnia 7 sierpnia 2017 r. Sąd Rejonowy dla Wrocławia-Fabrycznej we Wrocławiu (sygn. akt VIII GU 160/13) ogłosił upadłość tejże spółki obejmującą likwidację jej majątku. Wobec zakończenia likwidacji została ona w dniu 19 kwietnia 2018 r. wykreślona z Krajowego Rejestru Sądowego.

Ciężar prowadzenia w/w przedsiębiorstwa spółki spoczywał na M. K., który odpowiadał za kontakty handlowe, w tym również z pozwaną. W gronie pracowników pozwanej nikt nie znał, ani nie kojarzył powódki, zaś co do stron umowy pracownicy powódki byli przekonani, że drugą z jej stron jest M. K. lub wskazana powyżej spółka. Powódka wskazana była jako strona umowy celem ukrycia przychodu w/w spółki przed komornikiem i w konsekwencji uniknięcia zajęcia wynagrodzenia umownego przez komornika pełniąc rolę tzw. słupa. Powódka nie posiadała infrastruktury umożliwiającej jej realizację umowy, ponadto nie produkowała ona, ani nie wprowadzała do obrotu flaków.

W ocenie Sądu, wbrew przekonaniu pozwanej, nie przesądza to o braku legitymacji procesowej czynnej powódki w niniejszej sprawie.

Zgodnie z nieważności umowy z art. 83 § 1 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. – Kodeks cywilny (t.j. Dz. U. z 2025 r. poz. 1071, określanej dalej jako ,,k.c.”) nieważne jest oświadczenie woli złożone drugiej stronie za jej zgodą dla pozoru. Jeżeli oświadczenie takie zostało złożone dla ukrycia innej czynności prawnej, ważność oświadczenia ocenia się według właściwości tej czynności.

Wskazać należy, że na pozorność oświadczenia woli składają się trzy elementy, mianowicie po pierwsze oświadczenie musi być złożone drugiej stronie; po drugie oświadczenie musi być złożone tylko dla pozoru oraz po trzecie adresat oświadczenia woli musi zgadzać się na dokonanie czynności prawnej jedynie dla pozoru. Wskazane elementy muszą wystąpić łącznie, w związku z czym brak któregokolwiek ze wskazanych powyżej elementów nie pozwala na uznanie czynności prawnej za dokonaną jedynie dla pozoru.

Oświadczenie złożone dla pozoru to czynność symulowana, polegająca na tym, że dokonaniu czynności prawnej towarzyszy próba wywołania u osób trzecich przeświadczenia, że zamiarem stron tej czynności jest wywołanie skutków prawnych objętych treścią ich oświadczeń woli oraz między stronami istnieje tajne porozumienie, że te oświadczenia woli nie mają wywołać zwykłych skutków prawnych (zob. wyrok Sądu Apelacyjnego w Lublinie z dnia 13 października 2015 r., I ACa 295/15, Legalis).

Jednocześnie podkreślenia wymaga, że nieważność czynności prawnej z powodu pozorności złożonego oświadczenia woli może być stwierdzona tylko wówczas, gdy brak zamiaru wywołania skutków prawnych został przejawiony wobec drugiej strony tej czynności otwarcie, tak że miała ona pełną świadomość co do pozorności złożonego wobec niej oświadczenia woli i co do rzeczywistej woli jej kontrahenta i w pełni się z tym zgadza, zaś zgoda ta musi być wyraźna i nie może budzić żadnych wątpliwości (zob. wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z dnia 4 września 2019 r., I ACa 311/1, Legalis).

W doktrynie wyróżnia się dwa rodzaje pozorności, mianowicie pozorność czystą, zwaną też bezwzględną lub absolutną, kiedy to strony, dokonując czynności prawnej, nie mają zamiaru wywołania żadnych skutków prawnych oraz pozorność kwalifikowaną, względną, zwaną też relatywną, gdzie strony dokonują czynności prawnej pozornej – tzw. symulowanej – w celu ukrycia innej, rzeczywiście przez te strony zamierzonej i dokonanej (por. P. Nazaruk [w:] Kodeks cywilny. Komentarz aktualizowany, red. J. Ciszewski, LEX/el. 2023, art. 83).

Skutki pozorności czynności prawnej różnią się w zależności od jej rodzaju. W przypadku pozorności zwykłej skutkiem takim jest bezwzględna nieważność pozornej czynności prawnej ex tunc, natomiast w przypadku pozorności kwalifikowanej ważność oceniana jest według właściwości czynności ukrytej. Innymi słowy w przypadku pozorności kwalifikowanej czynność ukryta jest ważna i rodzi rzeczywiście zamierzone przez strony skutki prawne (por. M. Załucki (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, Warszawa 2023).

Przekładając powyższe na grunt niniejszej sprawy Sąd uznał, że umowa z dnia 21 sierpnia 2015 r. nie jest dotknięta wadą oświadczenia woli ze strony powódki w postaci pozorności, wobec niezrealizowania wszystkich przesłanek dla tego wymaganych przez art. 83 § 1 k.c. Przeprowadzone postępowanie dowodowe, zwłaszcza w zakresie przesłuchania stron, dostarczyło podstaw do przyjęcia, że zarówno powódka, jak i członek zarządu pozwanej spółki, podczas zawarcia umowy mieli zamiar zawarcia umowy pomiędzy powódką a pozwaną o treści ukazanej w załączonym do akt niniejszej sprawy pisemnym egzemplarzu umowy.

Zauważyć w tym miejscu należy, że jedną z przesłanek uznania czynności prawnej za nieważną na podstawie art. 83 § 1 k.c. jest zgoda drugiej strony na złożenie jej oświadczenia woli dla pozoru.

Tymczasem prezes zarządu pozwanej spółki (...) na rozprawie w dniu 13 lutego 2025 r. zeznała, że miała świadomość, iż ,,podpisywała zobowiązanie względem powódki reprezentowanej przez Pana M. K.” oraz że nie wzbudziło jej niepokoju przy podpisywaniu umowy, jakoby powódka była ,,osobą podstawioną” (godz: 02:36:41 nagrania), co w jednoznacznie wskazuje, że zdawała sobie sprawę z tego, że drugą stroną umowy będzie właśnie powódka, a nie jej pełnomocnik M. K. lub też (...) z siedzibą w S..

Zatem skoro pozwana miała świadomość i wolę zawarcia umowy z powódką, to tym samym wykluczone było, aby wyraziła ona zgodę na pozorne zawarcie umowy z powódką mając przy tym zamiar i wolę zawarcia umowy powołującej identyczne zobowiązanie, z tym że z jeszcze wówczas istniejącą (...) z siedzibą w S., której wspólnikiem był M. K..

Przekonuje o tym także okoliczność tego rodzaju, że zobowiązania powołane tą umową były faktycznie wykonywane przez strony, a pozwana wystawiała dokumenty finansowe, w tym faktury na rzecz powódki.

Nieistotne okazały się w tym kontekście fakty w postaci trudności finansowych (...) z siedzibą w S., dokonanie zajęcia jej sprzętu przez komornika sądowego oraz wynikająca z tego wola ,,ukrycia” przychodów z prowadzonej działalności w celu uniknięcia ich zajęcia w toku postępowania egzekucyjnego, czemu służyć miało zawarcie umowy z pozwaną właśnie przez powódkę.

Powódka stanowi bowiem odrębny podmiot prawa, który może w ramach prowadzonej działalności gospodarczej dokonywać czynności zawierania umów, które nie pozostają pozornymi wyłącznie w powyższego powodu. Dla stwierdzenia pozorności umowy z dnia 21 sierpnia 2015 r. koniczne byłoby wystąpienie ponadto elementu woli pozwanej zawarcia umowy w rzeczywistości z kimś innym i wyrażenia na to zgody, a co w niniejszej sprawie nie miało miejsca.

Wobec tego w odniesieniu do złożonego przez powódkę przy zawieraniu umowy z dnia 21 sierpnia 2015 r. oświadczenia woli nie zachodzi podstawa do stwierdzenia jego nieważności z uwagi na brak wystąpienia przesłanki w postaci zgody drugiej strony na złożenie oświadczenia woli dla pozoru, o której mowa w art. 83 § 1 zd. 1 in fine k.c. W konsekwencji umowa ta jest ważna.

W kontekście roszczenia zawartego w pkt. 1 pozwu należy podkreślić ponadto, że ważność umowy z dnia 21 sierpnia 2015 r. i w konsekwencji legitymacji procesowej czynnej powódki została przesądzona prawomocnymi wyrokami Sądu Okręgowego we Wrocławiu z dnia 25 marca 2021 r. wydanym w sprawie o sygn. akt X GC 60/19 oraz Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu z dnia 13 grudnia 2021 r. wydanym w sprawie o sygn. akt I AGa 216/21, w których sądy te stwierdziły ważność umowy z dnia 21 sierpnia 2015 r. uznając za zasadne roszczenia U. K. wywiedzione z jej postanowień, w tym roszczenie o zasądzenie kary umownej.

Przyznać rację należy powódce, że w razie prawomocnego uwzględnienia części roszczenia o spełnienie świadczenia z tego samego stosunku prawnego w procesie dotyczącym spełnienia reszty świadczenia sąd nie może w tych samych okolicznościach prawnych i faktycznych orzec odmiennie o zasadzie odpowiedzialności pozwanego. Sprzeciwia się temu bowiem przepis art. 365 § 1 k.c., ustanawiający stan związania prawomocnym orzeczeniem nie tylko stron i sądu, który je wydał, lecz również innych sądów, zaś dla ustalenia zakresu mocy wiążącej prawomocnego orzeczenia, czyli granic prawomocności materialnej orzeczenia (art. 365 § 1 k.p.c.), mogą mieć znaczenie zawarte w uzasadnieniu orzeczenia motywy rozstrzygnięcia (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 24 października 2013 r., IV CSK 62/13, LEX nr 1396775, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 15 lutego 2007 r., II CSK 452/06, LEX nr 274151).

Przepis art. 365 § 1 k.p.c. stanowi bowiem, że orzeczenie prawomocne wiąże nie tylko strony i sąd, który je wydał, lecz również inne sądy oraz inne organy państwowe i organy administracji publicznej, a w wypadkach w ustawie przewidzianych także inne osoby. Ratio legis art. 365 § 1 k.p.c. polega na tym, iż gwarantuje zachowanie spójności i logiki działania organów państwowych, zapobiegając funkcjonowaniu w obrocie prawnym rozstrzygnięć nie do pogodzenia w całym systemie sprawowania władzy. Prawomocność materialna wyroków wyraża nakaz przyjmowania, że w danej sytuacji stan prawny przedstawia się tak jak to wynika z zawartego w orzeczeniu rozstrzygnięcia, a więc z ostatecznego rezultatu tego rozstrzygnięcia uwzględniającego jednak stan rzeczy na datę zamknięcia rozprawy (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 28 czerwca 2009 r., II CSK 12/09, LEX nr 515722).

W konsekwencji powyższego w procesie o dalszą – ponad prawomocnie uwzględnioną – część świadczenia z tego samego stosunku prawnego, sąd nie może w niezmienionych okolicznościach odmiennie orzec o zasadzie odpowiedzialności pozwanego (zob. uchwałę Sądu Najwyższego z dnia 29 marca 1994 r., III CZP 29/94, LEX nr 84472).

Ponadto skutkiem zasady mocy wiążącej prawomocnego wyroku jest to, że przesądzenie we wcześniejszym wyroku kwestii o charakterze prejudycjalnym oznacza, że w procesie późniejszym ta kwestia nie może być już w ogóle badana. Zachodzi tu zatem ograniczenie dowodzenia faktów, objętych prejudycjalnym orzeczeniem, a nie tylko ograniczenie poszczególnego środka dowodowego. W niektórych przypadkach ze względu na ogólność rozstrzygnięcia, doniosłość przy ustalaniu zakresu mocy wiążącej prawomocnego orzeczenia, czyli granic prawomocności materialnej orzeczenia, mogą mieć także zawarte w uzasadnieniu orzeczenia motywy rozstrzygnięcia (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 12 lipca 2002 r., V CKN 1110/00, LEX nr 74492).

Związanie wyrokiem sądu cywilnego oznacza brak możliwości zignorowania zarówno ustaleń faktycznych stanowiących bezpośrednio podstawę rozstrzygnięcia, jak i podstawy prawnej. Nie jest dopuszczalne odmienne ustalenie zaistnienia, przebiegu i oceny istotnych dla danego stosunku prawnego zdarzeń faktycznych w kolejnych procesach sądowych między tymi samymi stronami, chociażby przedmiot tych spraw się różnił (zob. wyrok Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z dnia 10 maja 2024 r., I ACa 1166/22, LEX nr 3747947).

W odniesieniu do powyższego Sąd uznał, że prawomocny wyrok Sądu Okręgowego we Wrocławiu z dnia 25 marca 2021 r. wydany w sprawie o sygn. akt X GC 60/19 częściowo uwzględniający roszczenia powódki o zapłatę kary umownej i wydanie rzeczy mające oparcie w umowie z dnia 21 sierpnia 2015 r. był wiążący w niniejszej sprawie, gdyż dotyczy ona roszczenia o zapłatę wynagrodzenia licencyjnego z w/w umowy. Prawomocność tego judykatu rozciąga się na ocenę roszczeń innych niż obejmujących obowiązek wydania rzeczy i zapłaty kary umownej zobowiązań mających źródło w umowie z dnia 21 sierpnia 2015 r. w zakresie ważności umowy i istnienia zobowiązań nią powołanych. Zasądzone tym wyrokiem roszczenia miały swoje źródło we wskazanej umowie, stąd ich zasądzenie oznacza, że Sąd stwierdził, że umowa ta była ważna i w konsekwencji, że jej zawarcie wykreowało zobowiązania pomiędzy powódką a pozwaną. W przeciwnym razie oddaliłby powództwo.

Innymi słowy ustalona przez Sąd Okręgowy we Wrocławiu legitymacja procesowa czynna powódki oraz istnienie zobowiązania płynącego z umowy z dnia 21 sierpnia 2015 r. pomiędzy powódką a pozwaną wiąże inne Sądy nie tylko co do ściśle rozumianego przedmiotu rozstrzygnięcia poczynionego przez ten Sąd tj. wyłącznie w odniesieniu do roszczeń o zapłatę kary umownej oraz wydanie rzeczy, ale także co do istnienia i treści stosunku prawnego, który legł u podstaw zasądzonych roszczeń. Zważywszy natomiast, że dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy kwestia ważności umowy z dnia 21 sierpnia 2015 r. oraz istnienie powołanego nią zobowiązania i w konsekwencji legitymacja procesowa czynna powódki miała zasadnicze znaczenie, albowiem roszczenia składające się na powództwo w niniejszej sprawie wywiedzione były z faktu nienależytego wykonania zobowiązania powołanego umową z dnia 21 sierpnia 2015 r., Sąd był związany ustaloną przez Sąd Okręgowy we Wrocławiu legitymacją procesową i istnieniem zobowiązania pomiędzy stronami.

Przyjęcie przez tut. Sąd odmiennej oceny legitymacji procesowej czynnej powódki stałoby w jaskrawej sprzeczności z ratio legis art. 365 § 1 k.p.c., albowiem prowadziłoby do występowania w obrocie prawnym wielu orzeczeń o zupełnie przeciwnej ocenie kwestii stanowiących podstawę wydanych rozstrzygnięć.

Wobec tego Sąd na podstawie art. 365 § 1 k.p.c. zobligowany był do przyjęcia umowy z dnia 21 sierpnia 2015 r. za ważną i przypisania powódce legitymacji procesowej czynnej w niniejszej sprawie niezależnie od ewentualnej własnej oceny tych kwestii, w szczególności pozorności oświadczenia woli powódki o jej zawarciu. Wobec tego Sąd zmuszony byłby do stwierdzenia legitymacji procesowej czynnej powódki także wówczas, gdyby na gruncie niniejszej sprawy zachodziła podstawa do stwierdzenia nieważności w/w umowy z racji na zaistnienie wady oświadczenia woli w postaci pozorności oświadczenia złożonego przy jej zawieraniu, a co jak wyżej wskazano nie miało miejsca.

Według art. 6 k.c. ciężar udowodnienia faktu spoczywa na osobie, która z faktu tego wywodzi skutki prawne. Na gruncie procesowym zasada ta została wyrażona w art. 232 k.p.c., zgodnie z którym strony są obowiązane wskazywać dowody dla stwierdzenia faktów, z których wywodzą skutki prawne. Przepisy te nie mogą być jednak rozumiane w ten sposób, że ciężar dowodu zawsze spoczywa na powodzie. W razie bowiem sprostania przez powoda ciążącym na nim obowiązkom dowodowym na stronie pozwanej spoczywa ciężar udowodnienia ekscepcji i faktów uzasadniających jej zdaniem oddalenie powództwa (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z dnia 26 stycznia 2012 r., sygn. akt I ACa 1489/11, LEX nr 1236067; wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z dnia 29 maja 2014 r., sygn. akt III APa 10/14, LEX nr 1488579; wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 25 lutego 2015 r., sygn. akt VI ACa 693/14, LEX nr 1680070).

Mając na uwadze sposób sformułowania roszczenia wyartykułowanego w pkt. 1 petitum pozwu, które nie dotyczyło zapłaty brakującej części wynagrodzenia licencyjnego należnego na mocy umowy z dnia 21 sierpnia 2015 r., a naprawienia szkody na skutek nienależytego wykonania tegoż zobowiązania, wskazać należy, że powódka powinna była wykazać po pierwsze fakt nienależytego wykonania w zakresie zapłaty wynagrodzenia licencyjnego, po drugie fakt wystąpienia szkody na skutek takiego nienależytego wykonania zobowiązania oraz po trzecie zaistnienie adekwatnego związku przyczynowego pomiędzy nienależytym wykonaniem zobowiązania, a szkodą. W ocenie Sądu powódka ciężarowi temu nie sprostała.

Powódka w toku postępowania skoncentrowała się wyłącznie na wykazaniu faktu nienależytego wykonania zobowiązania przez pozwaną, polegającego, według jej twierdzeń, na braku zapłaty całości wynagrodzenia licencyjnego naliczanego prowizyjnie. Jednakże takie ograniczenie argumentacji do samego naruszenia obowiązku umownego jest niewystarczające dla skutecznego dochodzenia roszczenia odszkodowawczego na podstawie art. 471 k.c., a ponadto świadczy o pominięciu dwóch pozostałych, niezbędnych przesłanek tej odpowiedzialności: powstania szkody oraz adekwatnego związku przyczynowego pomiędzy nienależytym wykonaniem zobowiązania a tą szkodą.

Powódka nie zdołała wykazać, aby ewentualny brak zapłaty całości wynagrodzenia licencyjnego wywołał po jej stronie jakikolwiek uszczerbek majątkowy w rozumieniu art. 361 § 2 k.c. W szczególności nie zostało udowodnione ani poniesienie straty ( damnum emergens), rozumianej jako zmniejszenie aktywów lub zwiększenie pasywów, ani utrata korzyści ( lucrum cessans), czyli brak przysporzenia, które pojawiłoby się, gdyby nie doszło do zarzucanego niewykonania zobowiązania. Powódka w istocie utożsamiła szkodę z samym faktem braku zapłaty części wynagrodzenia licencyjnego. Takie ujęcie nie odpowiada pojęciu szkody w rozumieniu art. 471 k.c., zgodnie z którym brak spełnienia świadczenia nie jest sam w sobie szkodą, lecz jedynie przesłanką powstania szkody, która musi polegać na innym, majątkowym uszczerbku. Szkoda nie może zastępować samego świadczenia, ponieważ prowadziłoby to do zrównania roszczenia o wykonanie umowy z roszczeniem odszkodowawczym, co ustawodawca wyraźnie rozdzielił.

Tymczasem powódka nie wykazała, aby niespełnienie świadczenia spowodowało jakiekolwiek następstwa majątkowe poza samym brakiem świadczenia pieniężnego. Nie udowodniła ani konieczności poniesienia dodatkowych wydatków, ani utraty określonych zysków, ani jakiegokolwiek innego negatywnego przełożenia na jej majątek. W konsekwencji nie wykazała więc, że doszło do powstania szkody w rozumieniu art. 471 k.c.

Brak wykazania szkody jest tym bardziej oczywisty, że w przypadku przyjęcia twierdzeń powódki za zasadne, oznaczałoby, iż w jej majątku pozostaje roszczenie o zapłatę wynagrodzenia w oparciu o art. 354 k.c., co wyklucza realny uszczerbek majątkowy.

Skoro powódka nie udowodniła istnienia szkody, nie mogła tym samym wykazać adekwatnego związku przyczynowego pomiędzy nienależytym wykonaniem zobowiązania (niewypłaceniem części wynagrodzenia) a powstałym uszczerbkiem. Wskazanie takiego związku jest możliwe dopiero po wykazaniu samej szkody, której powódka w ogóle nie udowodniła.

Wobec tego zawarte w pkt. 1 pozwu roszczenie o zapłatę kwoty 93.708,00 zł tytułem odszkodowania na podstawie art. 471 k.c. okazało się niezasadne, co też skutkowało oddaleniem powództwa w części do obejmującej.

Niemniej jednak nawet gdyby przyjąć, że powyższe roszczenie oparte zostało na art. 354 § 1 k.c., a zatem stanowiło roszczenie o wykonanie umowy z dnia 21 sierpnia 2015 r., to powództwo w tej części i tak podlegałoby oddaleniu z racji na jego niewykazanie.

W takim przypadku to na powódce spoczywałby obowiązek wykazania faktu naliczenia wynagrodzenia zgodnie z postanowieniami umowy. Powódka obowiązkowi temu nie sprostała, przedłożyła bowiem umowę z dnia 21 sierpnia 2015 r., wystawione na rzecz pozwanej faktury VAT oraz zestawienia sprzedaży poszczególnych produktów zawierające wskazanie ilość zbytych sztuk, należną z tytułu każdej sprzedaży stawkę wynagrodzenia, należne od każdej sprzedaży wynagrodzenie, a także wskazanie, które ze sprzedanych produktów nie były objęte umową z dnia 21 sierpnia 2015 r. i w konsekwencji, jaka część pobranego wynagrodzenia należna była na mocy innej umowy i zarazem jaka część należności nie została przez pozwaną uiszczona.

Jak wskazano wyżej pozwana uiściła na rzecz powódki kwotę 396.337,87 zł tytułem opłat licencyjnych. Kwota ta obejmowała 93.708,00 zł uiszczone tytułem odpowiedniej części zysku ze sprzedaży poszczególnych sztuk produktów, które wytworzone zostały według receptury odbiegającej od tej stanowiącej przedmiot umowy licencyjnej z dnia 21 sierpnia 2015 r. i jednocześnie sprzedawanych w ramach zawartej ustnej umowy agencyjnej.

Tymczasem wbrew twierdzeniom powódki analiza treści § 4 ust. 3 umowy z dnia 21 sierpnia 2015 r. jednoznacznie wskazuje, że strony ustaliły prowizyjny, a więc zmienny i zależny od sprzedaży, sposób określania wynagrodzenia licencyjnego. Zgodnie z tym postanowieniem opłata licencyjna wynosiła 0,50 zł za każdą sprzedaną sztukę produktu, z wyjątkiem galaretek, dla których przewidziano stawkę 0,25 zł za sztukę. Co istotne, opłata ta była należna wyłącznie od sprzedaży faktycznie zrealizowanej przez korzystającego i opłaconej przez jego klientów w określonym w umowie pięcioletnim okresie. Jednocześnie strony wprowadziły górny limit łącznej opłaty licencyjnej, który nie mógł przekroczyć kwoty 390.000,00 zł.

Z powyższego wprost wynika, że wysokość wynagrodzenia licencyjnego nie była stała, lecz każdorazowo zależała od ilości rzeczywiście sprzedanych produktów oraz od obowiązującego pułapu maksymalnego. Tym samym całkowicie nieuprawnione jest przyjęcie, jakoby umowa gwarantowała powódce wynagrodzenie w określonej, stałej wysokości niezależnie od faktycznej sprzedaży dokonanej przez pozwaną. Konstrukcja przyjęta przez strony nie przewidywała jakiegokolwiek „minimalnego” lub „z góry pewnego” wynagrodzenia, lecz przeciwnie – uzależniała jego wysokość od efektywności sprzedaży oraz od ekonomicznego limitu prowizji.

Powódka błędnie zatem przedstawia umowę tak, jakby przewidywała ona bezwarunkowe prawo do wynagrodzenia w pełnej wysokości 390.000,00 zł, podczas gdy w świetle jednoznacznych postanowień umownych wysokość wynagrodzenia mogła być w praktyce niższa, jeżeli sprzedaż produktów nie osiągnęła poziomu niezbędnego do wyczerpania limitu. Taka interpretacja powódki pozostaje w sprzeczności z literalnym brzmieniem umowy.

Powódka zdołała wykazać, że wpłacona przez pozwana wpłaciła na jej rzecz za okres od października 2015 r. do października 2018 r. kwotę 396.337,87 zł, postrzeganą przez pozwaną jako wynagrodzenie licencyjne należne na mocy § 4 ust. 3 umowy z dnia 21 sierpnia 2015 r. i wpłacona na podstawie wystawionych przez powódkę faktur VAT pod tytułem ,,z tytułu opłaty za korzystanie z licencji”.

Powódka wyliczyła, że z przedstawionych jej faktur VAT w powyższym okresie należne wynagrodzenie z tytułu produktów objętych umową licencyjną z dnia 21 sierpnia 2015 r. wynosiło 296.351,99 zł, wskazując ponadto, że kwota 6.277,88 zł należna jest na mocy ,,drugiej umowy prowizyjnej”. Po zsumowaniu tych sum powódka otrzymała kwotę 302.629,87 zł. W konsekwencji powódka uznała, że różnica pomiędzy otrzymaną kwotą 396.337,87 zł, a kwotą 302.629,87 zł, a więc 93.708,00 zł stanowi zapłatę za produkty nieobjęte umową licencyjną z dnia 21 sierpnia 2015 r., wytwarzane według odmiennych receptur.

Powódka uznała różnicę za należną jej z tytułu produktów nieobjętych umową licencyjną. Jednak mechanizm wynagrodzenia określony w § 4 ust. 3 nie przewiduje naliczania wynagrodzenia za produkty wytworzone według odmiennych receptur ani niezależnego od sprzedaży minimalnego wynagrodzenia.

Przyjęcie, że kwota 93.708,00 zł rzeczywiście została uiszczona przez pozwaną za produkty nieobjęte umową licencyjną, prowadzi do wniosku, że: kwota ta nie jest wynagrodzeniem należnym z tytułu umowy licencyjnej z dnia 21 sierpnia 2015 r., nie wynika z mechanizmu prowizyjnego określonego w tej umowie i powódka nie może traktować tej kwoty jako należnej jej z umowy licencyjnej z dnia 21 sierpnia 2015 r. ani jako niedopłaty z tytułu umowy, gdyż wynagrodzenie licencyjne nie jest kwotą stałą ani minimalną i w żadnym wypadku nie gwarantuje powódce otrzymania pełnego limitu 390.000 zł niezależnie od faktycznej sprzedaży produktów objętych licencją.

Jednocześnie Sąd zauważa, że powódka mogłaby wykazać zasadność swojego roszczenia, gdyby przedstawiła dodatkowe dokumenty finansowe, w tym faktury VAT lub inne dowody, z których wynikałoby, że pozwana dokonała sprzedaży produktów objętych umową licencyjną z dnia 21 sierpnia 2015 r., innych niż te, które zostały udokumentowane w załączonych na płytach fakturach w spornym okresie. Tylko wówczas możliwe byłoby precyzyjne ustalenie wysokości należnego wynagrodzenia licencyjnego w oparciu o faktyczną sprzedaż produktów objętych umową oraz mechanizm prowizyjny określony w § 4 ust. 3 umowy.

Brak takich dokumentów uniemożliwia ustalenie, czy pozwana rzeczywiście dokonała sprzedaży produktów, od których powódce przysługiwałoby wynagrodzenie, a tym samym powódka nie wykazała, że przysługuje jej roszczenie w konkretnej wysokości. Przedłożenie dodatkowych faktur lub zestawień sprzedaży pozwoliłoby na weryfikację zasadności roszczenia i ustalenie ewentualnej niedopłaty.

Tym samym roszczenie, którego zasądzenia powódka domaga się w pkt. 1 petitum pozwu należałoby uznać za niezasadne także wówczas, gdyby było ono dochodzone tytułem wykonania zobowiązania, a nie odszkodowania za nienależyte jego wykonanie. W związku z tym powództwo w tej części podlegało oddaleniu także z tego powodu.

Roszczenie wskazane w pkt. 2 pozwu oparte jest z kolei na zarzucie naruszenia autorskich praw majątkowych z tytułu korzystania z umowy licencji z dnia 21 sierpnia 2015 r. do dnia 30 września 2018 r. pomimo braku przejścia prawa na pozwaną i braku zapłaty wynagrodzenia za przejście tych praw.

Zgodnie z art. 1 ust. 1 ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (t.j. Dz. U. 2025 poz. 24, zwanej dalej ,,pr. aut.”) przedmiotem prawa autorskiego jest każdy przejaw działalności twórczej o indywidualnym charakterze, ustalony w jakiejkolwiek postaci, niezależnie od wartości, przeznaczenia i sposobu wyrażenia (utwór).

Dla zakwalifikowania danego dobra niematerialnego jako przedmiotu prawa autorskiego należy wykazać, że jest po pierwsze – rezultatem pracy człowieka, po drugie – przejawem działalności twórczej jako uzewnętrznionego rezultatu procesu intelektualnego, po trzecie – ma indywidualny charakter, po czwarte – jest ustalony. Poprzez ustalenie utworu rozumie się przy tym nie utrwalenie poprzez nadanie postaci materialnej, tylko uzewnętrznienie umożliwiające jego identyfikację oraz poznanie przez inne jak autor osoby. Utwory spełniające te cechy podlegają ochronie niezależnie od wartości, przeznaczenia i sposobu wyrażenia. Nieistotne są także zamiar ich stworzenia, przeznaczenie oraz ewentualna użyteczność (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 21 lutego 2020 r., sygn. akt I CSK 513/18, LEX nr 3044356).

Za przedmiot prawa autorskiego uznaje się tylko taki przejaw ludzkiej aktywności, który choćby w minimalnym stopniu odróżnia się od innych rezultatów takiego samego działania. Przedmiot zatem praw autorskich posiada cechę nowości (oryginalności), której stopień nie ma zasadniczego znaczenia. Warunkiem uznania określonego rezultatu za utwór w ujęciu cytowanego powyżej przepisu jest samodzielne stworzenie przez jego twórcę oznaczonego bytu niematerialnego utrwalonego w dowolny sposób. Jednocześnie wypada zaznaczyć, że nie każdy przejaw działalności twórczej może być uznany za utwór, a jedynie tylko taki przejaw, który posiada cechę go indywidualizującą. Indywidualny charakter utworu występuje, gdy jest w nim odciśnięte osobiste piętno twórcy, w taki sposób, że jest on niepowtarzalny (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 16 grudnia 2020 r., sygn. akt V AGa 652/18, Legalis).

Jednocześnie należy podkreślić, że wykreowanie utworu jest rezultatem jedynie takiego procesu intelektualnego, który jest subiektywnie nowy dla samego twórcy. Proces twórczy powinien być wynikiem samodzielnego wysiłku umysłowego człowieka, brać początek w umyśle twórcy, zaś rezultat działalności twórczej powinien być dla niego poprzednio nieznany (zob. wyrok Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z dnia 27 czerwca 2017 r., I ACa 1298/16, LEX nr 2672999).

Także na gruncie prawa unijnego, na potrzeby dokonania prounijnej wykładni prawa krajowego, wskazuje się, że cechą konstytuującą określone działanie jako twórcze jest fakt wykreowania nowego wytworu intelektu w warunkach swobody wyboru co do formy dzieła, co też zachodzi w sytuacji samodzielnego kształtowania przez twórcę formy w drodze własnych wyborów (tak Z. Okoń, Prounijna wykładnia przesłanki twórczości i indywidualności utworu, ZNUJ. PPWI 2022, nr 3, s. 18-45).

W rozpoznawanej sprawie powódka oparła wskazane w pkt. 2 pozwu roszczenie na zarzucie naruszenia autorskich praw majątkowych z tytułu rozpowszechniania utworów stanowiących przedmiot umowy licencyjnej z dnia 21 sierpnia 2015 r. Jak wyżej wskazano, na mocy powyższej umowy pozwanej udzielona została licencja na korzystanie ze znaków, receptur, technologii i klienteli za wynagrodzenie naliczane według ilości sprzedanych przez pozwaną sztuk produktów oznaczonych znakiem w wysokości wynoszącej 0,50 zł za sztukę z wyjątkiem galaretek, w przypadku których wysokość wynagrodzenia wynosiła 0,25 zł za sztukę. Opłata miała być należna od sprzedaży produktów zrealizowanej przez korzystającego i zapłaconej przez klientów w okresie 5 lat od zawarcia umowy, jednak nie dłużej niż do dnia, w którym łączna wartość należnego wynagrodzenia wyniesie 390.000,00 zł.

Należy w tym miejscu podkreślić, że zarówno w doktrynie (zob. R.M. Sarbiński [w:] W. Machała, R.M. Sarbiński, Prawo autorskie i prawa pokrewne. Komentarz, Warszawa 2019, s. 69; E. Laskowska-Litak [w:] R. Markiewicz (red.), Komentarz do ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych [w:] Ustawy autorskie. Komentarze. Tom I, Warszawa 2021, s. 129), jak i orzecznictwie (zob. wyrok Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z dnia 7 listopada 2007 r., I ACa 800/07, LEX nr 370747; wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 13 października 2005 r., FSK 2253/04, LEX nr 173097) zgodnie uznaje się, że zakwalifikowanie dzieła jako utworu w rozumieniu art. 1 ust. 1 pr. aut. należy do kategorii ustaleń faktycznych co sprawia, że spełnienie przez dzieło przewidzianych tą regulacją przesłanek wymaga dowodu w postępowaniu o ochronę praw autorskich.

Niezbędny jest w tym przypadku tzw. dowód pozytywny, tzn. wykazanie, że dzieło, którego spór dotyczy, nosi cechy twórczości, indywidualności i ustalenia. Zważywszy na to, że stwierdzenie, że dzieło, którego postępowanie dotyczy, jest utworem, stanowi warunek wstępny istnienia roszczeń ochronnych przewidzianych w pr. aut., dowód taki zasadniczo powinien być przeprowadzany w każdym takim postępowaniu, a podmiot roszczący sobie prawo autorskie powinien przedstawić stosowne wnioski dowodowe na poparcie tezy, że obiekt postępowania jest przejawem działalności twórczej o indywidualnym charakterze, już w piśmie wszczynającym postępowanie. Z tego obowiązku nie zwalnia podmiotu roszczącego sobie prawo autorskie nawet zgodność pomiędzy stronami co do okoliczności, że obiekt sporu jest utworem, ponieważ o prawnoautorskim statusie obiektu decydują jego cechy, a nie zgodna wola lub tożsamość przekonań zainteresowanych osób. Tak więc, brak inicjatywy dowodowej powoda w odniesieniu do ustalenia, że obiekt sporu stanowi przedmiot prawa autorskiego, powinien stanowić samoistną i wystarczającą podstawę oddalenia powództwa niezależnie od pozostałych okoliczności sprawy (tak W. Machała, Utwór. Przedmiot prawa autorskiego, Warszawa 2012, s. 233-234).

Spośród przesłanek przedmiotowych ochrony największą wagę w postępowaniu dowodowym przywiązuje się do przesłanki indywidualności. Jest to prawidłowość zrozumiała, ponieważ sam fakt zaistnienia sporu o konkretne dzieło świadczy zazwyczaj o jego ustaleniu, zaś ujmowana minimalistycznie twórczość w ogóle umyka możliwości przeprowadzenia dowodu. Dlatego dowodzenie w obszarze przesłanki twórczości (rozumianej minimalistycznie) sprowadza się siłą rzeczy do wykazania, że obiekt nie stanowi rozwiązania szablonowego lub zdeterminowanego zewnętrznymi uwarunkowaniami, co dokonywane jest przy okazji dowodu spełnienia kryterium indywidualnego charakteru. (tak W. Machała, Utwór. Przedmiot prawa autorskiego, Warszawa 2012, s. 234-235).

Przeprowadzenie badania i oceny czy dane dzieło ma indywidulany charakter może wiązać się z koniecznością sięgnięcia do specjalistycznej wiedzy, którą nie dysponuje dokonujący kwalifikacji dzieła jako utworu sąd. W tym miejscu dokonać jednakże należy rozróżnienie pomiędzy okolicznością normatywną (faktem) jaką jest ustalenie czy dzieło ma charakter indywidualny, a cechami tego dzieła (faktami), które pozwalają na dokonanie takiej oceny. Pierwsza z tych okoliczności (fakt) nie może być wszakże przedmiotem dowodu, ponieważ jego ustalenie leży w wyłącznej kompetencji sądu. Przedmiotem dowodu z opinii biegłego są zatem jedynie okoliczności pośrednie (fakty), umożliwiające dokonanie ostatecznego ustalenia, czy dzieło cechuje indywidulany charakter. Opinia biegłego nie może bowiem zastępować kwalifikacji sądowej, tzn. biegły nie jest legitymowany, aby w miejsce sądu oceniać, czy dzieło posiada cechę indywidualności. (tak Sąd Apelacyjny w Warszawie w wyroku z dnia 11 stycznia 2005 r., I ACa 154/04, LEX nr 567213; R.M. Sarbiński [w:] W. Machała, R.M. Sarbiński, Prawo autorskie i prawa pokrewne. Komentarz, Warszawa 2019, s. 71; E. Laskowska-Litak [w:] R. Markiewicz (red.), Komentarz do ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych [w:] Ustawy autorskie. Komentarze. Tom I, Warszawa 2021, s. 130).

Ciężar dowodu w zakresie wykazania faktów przesądzających o posiadaniu przez dany wytwór intelektu człowieka cech utworu obarcza powoda zgodnie z wyrażoną w art. 6 k.c., który stanowi, że ciężar udowodnienia faktu spoczywa na osobie, która z faktu tego wywodzi skutki prawne. W tym wypadku zatem ciężar wykazania, że znaki, receptury, technologia i klientela, do których naruszenie autorskich praw majątkowych zarzuciła powódka pozwanej, stanowiły utwory w rozumieniu art. 1 ust. 1 pr. aut. obciążał powódkę, zwłaszcza, że pozwana w odpowiedzi na pozew (s. 5 odpowiedzi na pozew) zarzuciła, że powódka nie wykazała, aby powyższe dobra stanowiły utwory w rozumieniu art. 1 ust. 1 pr. aut.

Znakami w rozumieniu umowy licencyjnej z dnia 21 sierpnia 2015 r. miały być słowne lub słowno-graficzne znaki towarowe niezarejestrowane ani niezgłoszone w Urzędzie Patentowym RP ani w żadnym innym organie ochrony tego typu praw majątkowych, użytkowane w obrocie przez co najmniej 5 lat, a także graficzne utwory obejmujące układ, kompozycję słowno-graficzną oraz znaki graficzne składające się na opakowania produktów. Przykładowe znaki miały być wskazane w załączniku do umowy, który jednak nie został przedłożony do akt niniejszej sprawy.

Świadek M. K. wskazał, że umowa licencyjna z dnia 21 sierpnia 2015 r. w kontekście znaku dotyczyła niezarejestrowanego jako znak towarowy w Urzędzie Patentowym RP oznaczenia słowno-graficznego (...) o wyglądzie: .

W pierwszej kolejności wskazać należy zatem, że żaden znak nie został załączony do akt sprawy jako dowód, co też czyni niemożliwym dokonanie oceny, czy stanowi on utwór w rozumieniu art. 1 ust. 1 pr. aut. Powódka przedłożyła jedynie dowód zawierający znak (...) o wyglądzie: , który przestawia nadzwyczaj prostą budowę. Stanowi on bowiem prostokątny element, w który wpisane jest słowo ,,kalmar” umieszczone na białym tle. W prawym górnym rogi znajdują się natomiast promienie słońca. W odniesieniu do tego znaku dysponując zgromadzonym do dnia zamknięcia rozprawy materiałem dowodowym nie sposób stwierdzić, czy stanowi on przejaw działalności twórczej oraz czy odznacza się indywidualnym charakterem. Powódka bowiem nie wskazała żądnych faktów mających przemawiać za jego twórczym charakterem, a w szczególności indywidualnym. Z racji na wskazaną jego specyfikę, w szczególności prostą budowę i minimalizm, brak jest podstaw do przyjęcia, że odznacza się on oryginalnością (nowością), a mianowicie czy przed jego powstaniem istniały już tożsame z nim znaki słowno-graficzne (loga).

Po drugie, powódkę obciążał nie tylko obowiązek wskazania faktów świadczących o twórczym i indywidualnym charakterze tego znaku, ale także poparcia tychże faktów dowodami stwarzających warunki do przepisania znakowi takiego charakteru. W szczególności – pomimo zarzutu pozwanej – nie zawnioskowała o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego, którego celem było wykazanie nie wskazanych przez powódkę faktów świadczących o twórczym, a w szczególności indywidualnym charakterze znaku.

Zważywszy, że powódka ciężarowi temu nie sprostała Sąd uznał, że brak jest w niniejszej sprawie podstaw do przyjęcia, iż w/w znak stanowi utwór w rozumieniu art. 1 ust. 1 pr. aut.

Należy w tym miejscu podkreślić, że powódka określając wyraźnie w pkt. 2 pozwu, że zasądzenia kwoty 58.566,00 zł domaga się na podstawie art. 79 ust. 1 pkt 3 lit. b pr. aut., który przewiduje roszczenie o odszkodowanie za naruszenie praw autorskich majątkowych, ograniczyła przedmiot niniejszego postępowania i istotę sporu do rozstrzygnięcia czy pozwana dopuściła się naruszenia jedynie autorskich praw majątkowych, co wykluczało możliwość dokonania oceny zasadności powództwa w oparciu o inne unormowania z zakresu ochrony praw własności intelektualnej, w szczególności ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. Prawo własności przemysłowej (t.j. Dz. U. z 2023 r. poz. 1170, określanej dalej jako ,,p.w.p.”).

Niezależnie jednak od powyższego, także na gruncie p.w.p. roszczenie powódki nie mogłoby zostać uznane za zasadne. Zgodnie bowiem z art. 120 ust. 1 p.w.p. znakiem towarowym może być każde oznaczenie umożliwiające odróżnienie towarów jednego przedsiębiorstwa od towarów innego przedsiębiorstwa oraz możliwe do przedstawienia w rejestrze znaków towarowych w sposób pozwalający na ustalenie jednoznacznego i dokładnego przedmiotu udzielonej ochrony. Stosownie do art. 120 ust. 2 p.w.p. znakiem towarowym, w rozumieniu ust. 1 art. 120 ust. 1 p.w.p., może być w szczególności wyraz, włącznie z nazwiskiem, rysunek, litera, cyfra, kolor, forma przestrzenna, w tym kształt towaru lub opakowania, a także dźwięk. Po myśli art. 121 p.w.p. na znak towarowy może być udzielone prawo ochronne.

Według art. 153 ust. 1 p.w.p. przez uzyskanie prawa ochronnego nabywa się prawo wyłącznego używania znaku towarowego w sposób zarobkowy lub zawodowy na całym obszarze Rzeczypospolitej Polskiej. W konsekwencji prawo wyłącznego używania znaku towarowego przewidującego możliwość powstania roszczeń tytułem jego naruszenia powstaje z chwilą udzielenia prawa ochronnego przez Urząd Patentowy RP. Dopóki nie zostanie wydana decyzja o udzieleniu prawa ochronnego to nie można przyjąć, że określone prawo ochronne istnieje (zob. wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 31 sierpnia 2012 r., I ACa 51/12, LEX nr 1217801).

Skoro znak (...), tytułem wykorzystywania którego powódka dochodziła odszkodowania, nie został ujawniony w rejestrze prowadzonym przez Urząd Patentowy RP, co wskazuje na brak udzielenia prawa ochronnego względem niego, to tym samym nie podlega on ochronie na gruncie p.w.p. i w konsekwencji jego wykorzystanie przez pozwaną nie mogło stanowić naruszenia prawa wyłącznego skutkującego powstaniem roszczenia o zapłatę odszkodowania.

Na marginesie podkreślić należy, że zgodnie z art. 162 ust. 1 p.w.p. prawo ochronne na znak towarowy jest zbywalne i podlega dziedziczeniu. Przepisy art. 67 ust. 2-5 p.w.p. stosuje się odpowiednio. Wynika z tego, że przeniesieniu podlega jedynie prawo ochronne na znak towarowy, co nieuchronnie prowadzi do stwierdzenia, że w przypadku braku uzyskania takiego prawa i tym samym jego nieistnienia, nie może ono zostać w ogóle przeniesione. W związku z tym ewentualna umowa o przeniesienie prawa do znaku zawarta przez rodziców M. K. z powódką nie skutkowałaby uzyskaniem przez powódkę prawa do znaku i w konsekwencji legitymacji procesowej w zakresie roszczenia o odszkodowania za jego naruszenie.

Jedynym wyjątkiem od ochrony znaków zarejestrowanych jest przypadek tzw. znaku towarowego powszechnie znanego.

Przepis art. 301 p.w.p. stanowi, że uprawniony do znaku towarowego powszechnie znanego na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej może żądać, z zastrzeżeniem art. 165 ust. 1 pkt 3 p.w.p., zaprzestania używania znaku identycznego lub podobnego w odniesieniu do towarów identycznych lub podobnych, gdy używanie takie może wprowadzać odbiorców w błąd co do pochodzenia towaru. Według natomiast art. 165 ust. 1 pkt 3 p.w.p. z wnioskiem o unieważnienie prawa ochronnego można wystąpić z powodu kolizji ze znakiem towarowym powszechnie znanym, jeżeli przez okres pięciu kolejnych lat używania zarejestrowanego znaku towarowego, uprawniony do znaku towarowego powszechnie znanego, będąc świadomym jego używania, nie sprzeciwiał się temu. W związku z tym, należy wywnioskować, że znak towarowy powszechnie znany nie podlega ochronie w sytuacji, w której uprawniony do tego znaku w ciągu pięciu kolejnych lat nie sprzeciwił się używaniu przez inny podmiot zarejestrowanego znaku towarowego mając tego faktu świadomość.

Pojęcie znaku towarowego powszechnie znanego nie jest jednak ustawowo zdefiniowane, stąd też niezbędnym jest ustalenie jego znaczenia w oparciu o poglądy doktryny i orzecznictwo.

Wskazuje się, że powszechnie znane znaki towarowe wyróżniają się w systemie prawa własności przemysłowej brakiem ich rejestracji, co stanowi alternatywne źródło powstania uprawnień. Osobom uprawnionym do znaków powszechnie znanych nie przysługują prawa ochronne uzyskiwane w drodze rejestracji w Urzędzie Patentowym Rzeczypospolitej Polskiej, ale szczególna ochrona, która różni się od ochrony osób uprawnionych do zarejestrowanych znaków, którzy mogą dochodzić roszczeń przewidzianych w art. 296 p.w.p. (tak J. Sieńczyło-Chlabicz (red.), Prawo własności przemysłowej. Komentarz, Warszawa 2020).

Zgodnie z poglądami doktryny za znak towarowy powszechnie znany powinien być uznany znak, który charakteryzuje się następującymi cechami: musi być znany na większości terytorium Polski, musi być kojarzony do określonego towaru przez krajowych potencjalnych odbiorców, musi być znany powszechnie wśród potencjalnych nabywców, a zatem więcej niż połowie osób tej grupy, przy czym – nie jest wymagane wyobrażenie potencjalnych odbiorców towarów o szczególnie wysokiej jakości wyrobów z tym znakiem (por. J. Stefańczyk-Kaczmarzyk [w:] Prawo własności przemysłowej. Komentarz, red. M. Kondrat, Warszawa 2021, art. 301).

Znakiem powszechnie znanym jest więc oznaczenie, które cechuje notoryjna znajomość oznaczenia w charakterze znaku dla określonych towarów na terytorium danego kraju i wśród potencjalnych odbiorców. Przyjmuje się, że przesłanka powszechnej znajomości jest spełniona, gdy mamy do czynienia ze znajomością znaku w obrocie przez większość rzeczywistych i potencjalnych odbiorców, do których kierowana jest oferta produktów, usług oznaczonych znakiem, a więc przez więcej niż połowę z tej grupy. W związku z tym wymóg znajomości wśród większości rzeczywistych i potencjalnych odbiorców będzie spełniony, gdy znak będzie rozpoznawalny przez więcej niż połowę tej grupy, przy czym zupełnie nieistotna jest tu renoma znaku, czy produktów nim oznaczonych, gdyż jedynym kryterium dla znaku powszechnie znanego jest kryterium ilościowe. Wskazuje się ponadto, że jednym z najbardziej miarodajnych dowodów na wykazanie faktu stopnia rozpoznawalności znaku są badania konsumenckie (zob. G. Tylec [w:] T. Demendecki, A. Niewęgłowski, J. Sitko, J. Szczotka, G. Tylec, Prawo własności przemysłowej. Komentarz, Warszawa 2015, art. 301; A. Sokołowska-Ławniczak, 4.1.13. Roszczenie o zaprzestanie używania – znak powszechnie znany [w:] A. Sokołowska-Ławniczak, K. Jasińska, Z. Pinkalski, J. Rasiewicz, Metodyka pracy pełnomocnika w sprawach cywilnych z zakresu prawa własności intelektualnej, red. K. Jasińska, Z. Pinkalski, J. Rasiewicz, Warszawa 2021).

Należy też mieć na uwadze, że ustawodawca ograniczył pulę roszczeń związanych z naruszeniem prawa do tego znaku do żądania zaprzestania używania znaku identycznego lub podobnego w odniesieniu do towarów identycznych lub podobnych, gdy używanie takie może wprowadzać odbiorców w błąd co do pochodzenia towaru. Zatem w przypadku naruszenia prawa do znaku powszechnie znanego nie można wystąpić z roszczeniem o zapłatę odszkodowania.

W realiach niniejszej sprawy powódka nie przedłożyła dowodów wskazujących na skalę rozpoznawalności znaku (...), co też czyni niemożliwym stwierdzenie, czy jest on znakiem powszechnie znanym. Wobec tego powódka nie wykazała, że może domagać się ochrony niezarejestrowanego znaku towarowego w trybie art. 301 p.w.p., zaś nawet gdyby to uczyniła nie byłaby władna do wystąpienia z roszczeniem o zapłatę odszkodowania.

Dlatego też powództwo co do roszczenia ulokowanego w pkt. 2 petitum pozwu nie zasługiwałoby na uwzględnienie także wówczas, gdy zostało oparte na unormowaniach z zakresu ochrony znaków towarowych na podstawie p.w.p.

Licencja obejmować miała także receptury tj. zgodnie z definicją zawartą w § 1 pkt. b umowy licencyjnej z dnia 21 sierpnia 2015 r. listy składników wraz z gramaturami i oznaczeniem ich dostawcy, z których wytwarzane są produkty, a więc według § 1 pkt. d umowy batony, flaki suche cięte worek 0,9 kg, flaki suche cięte luz, galaretki i inne wyroby wywarzane na podstawie receptur i technologii. Z kolei w myśl § 1 pkt c umowy licencyjnej z dnia 21 sierpnia 2015 r. technologia oznaczała technologię wytwarzania produktów na podstawie receptur, zawierającą między innymi informacje o niezbędnych urządzeniach i wyposażeniu linii produkcyjnej, czynnościach przygotowawczych i wytwórczych wraz z ich kolejnością, długością i innymi parametrami, a także o sposobie pakowania. Jak wynika z powyższego, w ujęciu w § 1 pkt. b i c umowy licencyjnej z dnia 21 sierpnia 2015 r., receptury (listy składników) i technologia (sposób przygotowania produktów) obejmowały to co zbiorczo określa się mianem przepisu kulinarnego (receptury).

Załącznikiem do umowy licencyjnej z dnia 21 sierpnia 2015 r. był wykaz receptur obejmujący spis składników oraz opis chronologii produkcji zawierający następujące po sobie kolejno czynności względem składników, co ostatecznie miało doprowadzić do powstania gotowego produktu. Spis i chronologia obejmowały następujące produkty: (...)

W pierwszej kolejności wskazać zatem należy zatem, że brak możliwości zakwalifikowania treści przepisu kulinarnego jako utworu w rozumieniu art. 1 ust. 1 pr. aut. nie budzi wątpliwości. Określony w przepisie kulinarnym sposób postępowania i dobór składników potrawy uznać należy za „metodę” przyrządzania potrawy, która na mocy art. 1 ust. 2 1 pr. aut. wyłączona jest z ochrony prawa autorskiego. (zob. w tej kwestii także A. Michalak [w:] Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Komentarz, red. A. Michalak, Warszawa 2019, art. 1, n. 31) Nie wyklucza to natomiast ochrony takiego przepisu kulinarnego (receptury) jako know-how w oparciu o art. 11 ustawy z dnia 16 kwietnia 1993 r. o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji (t.j. Dz. U. 2022 poz. 1233 ze zm., określanej dalej jako ,,u.z.n.k.”).

Niezależnie od tego wskazać należy, że powódka w odniesieniu do przepisów kulinarnych tj. zarówno receptur, jak i technologii, o których mowa w § 1 pkt. b i c umowy licencyjnej z dnia 21 sierpnia 2015 r. nie wskazała żadnych faktów umożliwiających przypisanie im twórczego i indywidualnego charakteru, a nadto nie wskazała żadnych dowodów, które za takim charakterem receptur i technologii by przemawiały. W szczególności – pomimo zarzutu pozwanej – nie zawnioskowała o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego, którego celem było wykazanie nie wskazanych przez powódkę faktów świadczących o twórczym, a w szczególności indywidualnym charakterze przepisów kulinarnych. Ograniczyła się jedynie do przedłożenia – posługując się językiem umowy – receptur i technologii ich produkcji, co wykazało jedynie fakt powstania opisów tychże receptur i technologii produkcji.

Zważywszy, że powódka nie sprostała spoczywającego na niej ciężarowi dowodowemu Sąd uznał, że brak jest w niniejszej sprawie podstaw do przyjęcia, iż w/w receptury i technologie produkcji stanowią utwory w rozumieniu art. 1 ust. 1 pr. aut.

Zawarta w § 1 pkt e umowy licencyjnej z dnia 21 sierpnia 2015 r. definicja klienteli wskazuje, że pod tym pojęciem strony rozumiały dane teleadresowe przedsiębiorców, do których w okresie ostatnich 2 lat produkty lub inne towary oznaczone znakiem były sprzedawane wraz z danymi i sprzedawanym im asortymencie, w tym ilościach i stosowanych cenach oraz o wykonywaniu przez nich umów. Wnosić stąd należy, że pod pojęciem „klienteli” strony rozumiały bazę danych kontrahentów, do których dostarczane były produkty oznaczana znakiem towarowym (...).

Zgodnie z art. 3 pr. aut. bazy danych spełniające cechy utworu są przedmiotem prawa autorskiego, nawet jeżeli zawierają niechronione materiały, o ile przyjęty w nich dobór, układ lub zestawienie ma twórczy charakter, bez uszczerbku dla praw do wykorzystanych utworów. Powódka nie wskazała jednakże żadnych faktów wskazujących na twórczy charakter tej bazy danych przejawiający się w doborze, układzie lub zestawieniu kontrahentów objętych bazą danych. Co więcej, powódka nie wskazała żadnych dowodów, które za takim charakterem bazy danych by przemawiały.

Zważywszy, że powódka nie sprostała spoczywającego na niej ciężarowi dowodowemu Sąd uznał, że brak jest w niniejszej sprawie podstaw do przyjęcia, iż w/w baza danych („klientela”) stanowiła utwór w rozumieniu art. 1 ust. 1 pr. aut.

Jak wskazano już wyżej powódka określając wyraźnie w pkt. 2 pozwu, że zasądzenia kwoty 58.566,00 zł domaga się na podstawie art. 79 ust. 1 pkt 3 lit. b pr. aut., który przewiduje roszczenie o odszkodowanie za naruszenie praw autorskich majątkowych, ograniczyła przedmiot niniejszego postępowania i istotę sporu do rozstrzygnięcia czy pozwana dopuściła się naruszenia jedynie autorskich praw majątkowych, co wykluczało możliwość dokonania oceny zasadności powództwa w oparciu o inne unormowania z zakresu ochrony praw własności intelektualnej, w tym w oparciu o przepisy ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych (t.j. Dz. U. z 2024 r. poz. 1769, określane dalej jako „u.o.b.d.”). W myśl art. 2 ust. 1 pkt 1 u.o.b.d. baza danych oznacza zbiór danych lub jakichkolwiek innych materiałów i elementów zgromadzonych według określonej systematyki lub metody, indywidualnie dostępnych w jakikolwiek sposób, w tym środkami elektronicznymi, wymagający istotnego, co do jakości lub ilości, nakładu inwestycyjnego w celu sporządzenia, weryfikacji lub prezentacji jego zawartości. Powódka nie wskazała jednakże żadnych faktów wskazujący na poniesienie przez nią nakładu inwestycyjnego (finansowego) ukierunkowanego na stworzenie takiej bazy danych, zweryfikowanie danych teleadresowych kontrahentów objętych tą bazy danych, czy też prezentację jej zawartości. Powódka nie wskazała też żadnych dowodów, które poniesieniem przez nią takiego nakładu inwestycyjnego by przemawiały, ani aby nabyła od kogokolwiek, kto taki nakład poniósł, prawo sui generis (art. 6 ust. 1 u.o.b.d.) do tej bazy danych.

Dlatego też powództwo co do roszczenia ulokowanego w pkt. 2 petitum pozwu nie zasługiwałoby na uwzględnienie także wówczas, gdy zostało oparte na unormowaniach z zakresu ochrony baz danych na podstawie u.o.b.d.

Reasumując, powód już w pozwie zobowiązany jest do wskazania cech dzieła świadczących o jego twórczym i indywidualnym charakterze, które określić należy mianem okoliczności faktycznych (faktów) pośrednich, a które to fakty wskazują na wypełnienie przez dzieło wynikającej z art. 1 ust. 1 pr. aut. przesłanki twórczości i indywidualności. Co więcej, w sytuacji gdy w sprawie nie znajdzie zastosowania ani art. 229 k.p.c., ani 230 k.p.c., a zwłaszcza jeżeli pozwany zaprzeczy kwalifikacji dzieła jako utworu – co miało miejsce w niniejszej sprawie – konieczne jest skorzystanie przez sąd z wiadomości specjalnych w postaci dowodu z opinii biegłego, którego to dowodu ciężar zawnioskowania – zgodnie z art. 6 k.c. – spoczywa na powodzie. Powódka obowiązkowi temu nie sprostała. Inercja dowodowa powódki w wykazaniu twórczego i indywidulanego charakteru znaku, receptur, technologii i klienteli (bazy danych), a tym sam ich kwalifikacji jako utworu w rozumieniu art. 1 ust. 1 pr. aut. skutkować musiała oddaleniem powództwa w powyższej części.

Podsumowując składające się na całość powództwa roszczenia powódki zarówno co do zapłaty kwoty 93.708,00 zł, jak i odszkodowania za naruszenie autorskich praw majątkowych okazały się bezzasadne, co skutkowało oddaleniem powództwa w całości, o czym orzeczono w pkt. 3 wyroku.

O kosztach postępowania orzeczono w pkt. 4 zgodnie z art. 98 § 1 k.p.c., który stanowi, że strona przegrywająca sprawę obowiązana jest zwrócić przeciwnikowi na jego żądanie koszty niezbędne do celowego dochodzenia praw i celowej. Na koszty postępowania obciążające powódkę w łącznej wysokości 10.817,00 zł złożyły się: kwota 10.800,00 zł tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego zgodnie z § 2 pkt 6 w zw. z § 15 ust. 3 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (t.j. Dz. U. z 2023 r. poz. 1935) oraz kwota 17 zł tytułem opłaty skarbowej od pełnomocnictwa zgodnie art. 1 ust. 1 pkt 2 ustawy z dnia 16 listopada 2006 r. o opłacie skarbowej (t.j. Dz. U. z 2023 r. poz. 2111). Jako podstawę ustalenia kosztów zastępstwa procesowego Sąd przyjął wartość przedmiotu sprawy po częściowym cofnięciu pozwu, z uwagi na fakt, że do częściowego cofnięcia pozwu doszło jeszcze przed jego doręczeniem pozwanej.

W niniejszej sprawie Sąd tytułem kosztów zastępstwa procesowego przyznał pozwanej kwotę stanowiącą dwukrotność stawki minimalnego wynagrodzenia pełnomocnika będącego radcą prawnym. Sprawa niniejsza okazała się bowiem zawiła i wielowątkowa. Dotyczyła ona zapłaty odszkodowania za naruszenie praw autorskich majątkowych oraz zapłaty odszkodowania za nienależyte wykonanie zobowiązania. Stan faktyczny został ustalony w oparciu o rozległy materiał dowodowy, a do jego ustalenia posłużyły zeznania 7 świadków oraz przesłuchanie stron. Nadmienić należy, że w trakcie postępowanie odbyło się pięć terminów rozpraw. Jednocześnie w niniejszej sprawie nie przeprowadzono dowodu z opinii biegłego. Biorąc powyższe pod uwagę Sąd doszedł do wniosku, że reprezentacja pełnomocnika pozwanej, w związku ze wskazanymi powyżej cechami, przy uwzględnieniu obszerności złożonych przez niego pism procesowych wiązała się ze znacznym nakładem pracy, który przekraczał typowy nakład pracy w sprawach tego rodzaju. Tym samym Sąd uznał na uzasadnione przyznanie zwrotu kosztów zastępstwa procesowego w wysokości dwukrotności stawki minimalnej.

Mając na uwadze powyższe orzeczono jak w sentencji.

sędzia Jarosław Antoniuk

Dodano:  ,  Opublikował(a):  Elżbieta Glanda
Podmiot udostępniający informację: Sąd Okręgowy w Katowicach
Osoba, która wytworzyła informację:  sędzia Jarosław Antoniuk
Data wytworzenia informacji: