XXIV GW 472/21 - wyrok z uzasadnieniem Sąd Okręgowy w Katowicach z 2023-04-13

Sygn. akt XXIV GW 472/21

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 13 kwietnia 2023 r.

Sąd Okręgowy w Katowicach XXIV Wydział Własności Intelektualnej

w składzie:

Przewodniczący : sędzia Jarosław Antoniuk

Protokolant : sekretarz sądowy Renata Bigaj

po rozpoznaniu w dniu 16 marca 2023 r. w Katowicach na rozprawie

sprawy z powództwa (...) z siedzibą w N. D. B. (...)

przeciwko (...)

o zaniechanie, nakazanie zniszczenia i upublicznienie informacji o orzeczeniu

1.  nakazuje pozwanemu (...) zaniechania naruszania prawa do znaku towarowego Unii Europejskiej (...) zarejestrowanego pod numerem (...) poprzez:

- oferowanie do sprzedaży, reklamowanie, sprzedaż, dystrybucję oraz magazynowanie dla tych celów tuszy i tonerów pod oznaczeniami słownym (...) oraz słowno-graficznym o postaci , umieszczonych samodzielnie lub w połączeniu z innymi elementami słownymi lub graficznymi, na opakowaniu zewnętrznym oraz na etykietach tych produktów,

- używanie w odniesieniu do tuszy i tonerów oznaczenia (...) w domenie internetowej (...); oraz na stronie internetowej pod tą domeną;

2.  nakazuje pozwanemu zniszczenie, stanowiących jego własność, tuszy i tonerów opatrzonych oznaczeniami słownym (...) oraz słowno-graficznym ;

3.  nakazuje pozwanemu rozpowszechnienie informacji o treści wyroku o treści:

,,Wyrokiem z dnia 13 kwietnia 2023 r. Sąd Okręgowy w Katowicach zakazał D. L. prowadzącemu działalność gospodarczą pod firmą (...) używania oznaczeń (...) w wyniku stwierdzenia naruszenia prawa do znaku towarowego Unii Europejskiej o numerze (...), zarejestrowanego na rzecz (...) z siedzibą w (...)

na stronach internetowych(...)i (...), przy czym informacja powinna być uwidoczniona na białym, prostokątnym zajmującym co najmniej ¼ (jedną czwartą) powierzchni ekranu polu, być napisana czarną, czytelną, widoczną i jednolitą czcionką, wypełniać białe, prostokątne pole w całości, przy zachowaniu standardowych marginesów i odstępów między wierszami i literami, być widoczna bez przewijania strony, być zamieszczona bez przerw i zakłóceń przez okres 30 (trzydziestu) dni od dnia uprawomocnienia się niniejszego wyroku;

4.  oddala powództwo w pozostałej części;

5.  oddala wniosek powoda o upoważnienie go do wykonania zastępczego rozpowszechnienia informacji o treści wyroku;

6.  znosi wzajemnie pomiędzy stronami koszty procesu.

sędzia Jarosław Antoniuk

Sygn. akt XXIV GW 472/21

UZASADNIENIE

wyroku z dnia 13 kwietnia 2023 r.

Powód (...) z siedzibą w (...)wniósł o:

1.  nakazanie pozwanemu D. L. zaniechania naruszania praw do znaku towarowego Unii Europejskiej (...) zarejestrowanego pod numerem (...) oraz popełniania czynów nieuczciwej konkurencji, polegających na:

- oferowaniu, reklamowaniu, sprzedaży, dystrybucji, innym wprowadzaniu do obrotu oraz magazynowaniu dla tych celów materiałów eksploatacyjnych do drukarek i kserokopiarek, w szczególności tuszy i tonerów, pod oznaczeniem: a) słownym (...) oraz b) słowno-graficznym w postaci graficznej , umieszczonym samodzielnie lub w połączeniu z innymi elementami słownymi lub graficznymi na opakowaniu zewnętrznym ww. produktów oraz na etykietach tych produktów, w odniesieniu do terytorium całej Unii Europejskiej;

- świadczeniu usług związanych z dostarczaniem i recyklingiem towarów w postaci materiałów eksploatacyjnych do drukarek i kserokopiarek, w szczególności tuszy i tonerów pod oznaczeniami, o których mowa w lit. a) i b) powyżej, w odniesieniu do terytorium całej Unii Europejskiej;

- używaniu oznaczenia (...) w nazwie domeny internetowej (...); oraz na stronie internetowej pod tą nazwą domeny internetowej;

2.  nakazanie pozwanemu zniszczenia stanowiących jego własność wszelkich towarów w postaci materiałów eksploatacyjnych do drukarek i kserokopiarek, w szczególności tuszy i tonerów oraz ich opakowań i etykiet, materiałów reklamowych, informacyjnych lub promocyjnych opatrzonych bezprawnie oznaczeniami: a) słownym (...) oraz b) słowno-graficznym ;

3.  nakazanie pozwanemu usunięcia skutków naruszenia poprzez zobowiązanie pozwanego do złożenia oświadczenia woli o przeniesieniu na powoda uprawnień wynikających z umowy na utrzymanie domeny internetowej (...); zawartej pomiędzy pozwanym a rejestratorem(...)z siedzibą w K. ((...)), ul. (...), KRS: (...), zgodnie z Regulaminem(...) z 18 grudnia 2006 r. w brzmieniu obowiązującym na dzień wydania wyroku;

4.  nakazanie pozwanemu podania do publicznej wiadomości informacji o orzeczeniu poprzez zobowiązanie pozwanego do opublikowania informacji o następującej treści, względnie informacji innej treści, którą Sąd uzna za odpowiednią:

,,Wyrokiem z dnia … Sąd Okręgowy w Katowicach zakazał D. L. prowadzącemu działalność gospodarczą pod firmą:(...) używania oznaczeń(...) w wyniku stwierdzenia naruszenia prawa ochronnego na unijnych znak towarowy (...) o numerze (...), zarejestrowany na rzecz (...) z siedzibą w N. D. B. oraz stwierdzenia popełnienia przez D. L. czynów nieuczciwej konkurencji ze szkodą D. (...).V. z siedzibą w N. D. B.”,

na stronie głównej witryn internetowych otwierających się po wpisaniu adresu (...) i (...), przy czym taka sentencja lub informacja powinna spełniać następujące cechy: (i) być uwidoczniona na białym, prostokątnym zajmującym co najmniej ¼ powierzchni ekranu polu, (ii) być napisana czarną, czytelną, widoczną i jednolitą czcionką, (iii) wypełniać białe, prostokątne pole, o którym mowa w pkt. (i) powyżej w całości, przy zachowaniu standardowych marginesów i odstępów między wierszami i literami, (iv) być widoczna bez przewijania strony, (v) być zamieszczona bez przerw i zakłóceń przez okres co najmniej 30 dni, oraz upoważnienie powoda do opublikowania informacji o orzeczeniu na koszt pozwanego w przypadku niewykonania w terminie lub formie przewidzianej wyrokiem zasądzającym – obowiązku, o którym mowa w pkt. 4.

Powód wniósł także o zasądzenie od pozwanego na jego rzecz zwrotu kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.

Pozwany D. L. wniósł o oddalenie powództwa w całości oraz o zasądzenie na jego rzecz zwrotu kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.

Sąd ustalił następujący stan faktyczny.

Powód jest spółką prawa holenderskiego. Prowadzi działalność gospodarczą w zakresie sprzedaży hurtowej komputerów, urządzeń peryferyjnych i oprogramowania, a także sprzedaży hurtowej materiałów komputerowych oraz wkładów do drukarek. Powód posługuje się stroną internetową o adresie: (...) (wyciąg z rejestru handlowego Izby Handlowej wraz z tłumaczeniem na język polski – k. 38-46).

Powodowi przysługuje prawo do słownego znaku towarowego Unii Europejskiej nr (...) o treści (...) dla produktów zaliczanych do klas 2, 9, 11, 16, 35, 37, 39 i 40 klasyfikacji nicejskiej. Powyższe klasy obejmują m. in. barwniki, tonery, kartridże i usługi napełnienia nabojów do tonerów (dane o znaku towarowym (...) w rejestrze Urzędu Unii Europejskiej ds. Własności Intelektualnej – fakty, o których informacja jest powszechna dostępna w rozumieniu art. 228 § 2 k.p.c.).

Nas stronie internetowej powoda znajdującej się pod domeną (...) prowadzonej w języki niderlandzkim znajdują się informacje, wedle których powód prowadzi działalność w zakresie sprzedaży tonerów i tuszy do drukarek z wykorzystaniem tej strony od roku 2000, w roku 2006 był największym w (...)sklepem internetowym oferującym powyższy asortyment, zaś w roku 2017 uzyskał tytuł najlepszego sklepu internetowego w kategoriach multimedia oraz sprzęt i oprogramowanie przyznane przez odpowiednio (...) i S. A., a w roku 2020 zwyciężył w plebiscycie na najlepszy sklep internetowy roku 2020 w kategorii produkty biurowe i elektronika w (...). Na swojej stronie powód informuje także, że od momentu powstania jest nieustannie liderem w branży wkładów atramentowych i tuszy (wydruk strony internetowej o domenie (...) wraz z tłumaczeniem na język polski – k. 47-55).

Tonery produkcji powoda dostępne są do nabycia na rynku polskim w serwisie internetowym (...). Opakowania produktów powoda zawierają oznaczenie słowno-graficzne (...) o wyglądzie: (wydruk wyników wyszukiwania w serwisie (...) – k. 157-158).

Pozwany D. L. prowadzi pod firmą (...) działalność gospodarczą w zakresie m. in. niewyspecjalizowanej sprzedaży hurtowej, produkcji elementów elektronicznych, sprzedaży komputerów, urządzeń peryferyjnych i oprogramowania oraz ich naprawy. Miejscem wykonywania działalności gospodarczej przez pozwanego jest (...) w gminie P. w powiecie (...). Do dnia 7 marca 2022 r. miejscem wykonywania działalności gospodarczej przez pozwanego był adres: ul. (...), (...)-(...) N.. (dane o pozwanym w Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej – fakty, o których informacja jest powszechnie dostępna w rozumieniu art. 228 § 2 k.p.c.)

Za pośrednictwem strony o domenie (...), zarejestrowanej dnia 26 czerwca 2013 r., pozwany reklamuje produkty w postaci tonerów i tuszy o nazwie(...). Na stronie o powyższej domenie widnieją komunikaty, że (...) stanowi markę premium refabrykowanych materiałów eksploatacyjnych oraz że produkty (...)cechuje wysoka jakość i wydajność oraz logo o wyglądzie . Znajduje się tam także oferta podjęcia stałej współpracy w zakresie dostawy materiałów eksploatacyjnych do drukarek. Na stronie (...) podany jest następujący adres: ul. (...), (...)-(...) N., a także komunikat: ,,Wszelkie prawa zastrzeżone,(...)”. Domena (...) należy do „(...) (wydruki strony internetowej(...) – k. 59-70, k. 88-90, wydruk z bazy (...) k. 77).

Pozwany co najmniej od dnia 15 kwietnia 2016 r. promuje tusze i tonery(...)także na portalu F., gdzie informuje jednocześnie, że zajmuje się ich produkcją. Na profilu tym widnieje również następujące oznaczenie słowno-graficzne (wydruk profilu ,,(...)” na portalu F. – k. 71-72, k. 91-95).

Pozwany na stronie(...), zarejestrowanej dnia 30 kwietnia 2004 r., oferuje do sprzedaży tonery i tusze refabrykowane, których nazwa zawiera słowo ,(...)”. Na ich opakowaniach umieszczone jest słowno-graficzne oznaczenie . Domena(...) należy do pozwanego. Oferty sprzedaży tych produktów znajdują się także na stronie internetowej o zarejestrowanej dnia 5 listopada 2015 r. domenie(...). Powyższe oznaczenie umieszczone jest także na etykietach przyklejonych do egzemplarzy kartridży, co obrazuje następująca fotografia: (wydruk strony (...)– k. 73-74, wydruk strony (...)– k. 79-87, wydruk z bazy (...) k. 76, wezwanie do zaniechania naruszeń – k. 97-100).

Ustalając powyższy stan faktyczny, Sąd oparł się na dokumentach szczegółowo wskazanych przy każdej z okoliczności. Dokumentom tym należało przypisać walor wiarygodności, ponieważ na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału Sąd nie uznał, aby ujawniły się jakiekolwiek okoliczności mogące z urzędu budzić co do nich wątpliwości.

Zauważyć trzeba, że sąd nie jest zobligowany do wskazania w uzasadnieniu orzeczenia przyczyn niewzięcia pod uwagę dowodów, które nie dotyczyły faktów istotnych dla rozstrzygnięcia i z tego względu nie stanowiły i nie mogły stanowić podstawy dla ustalenia stanu faktycznego sprawy (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 28 września 2000 r., sygn. akt IV CKN 109/00, LEX nr 532102). Niemniej jednak należy podkreślić, że w niniejszej sprawie nieistotny jest fakt prowadzenia, zarejestrowanej na rzecz powoda, strony internetowej (...), a także dokonywanie za jej pośrednictwem sprzedaży tuszy i tonerów oznaczonych sformułowaniem ,,(...)”, gdyż fakt zgodnego z prawem równoległego z pozwanym wprowadzania do obrotu przez powoda lub jego licencjobiorcę lub podmiot zależny tuszy i tonerów na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej pozostaje bez wpływu na ocenę bezprawności działań pozwanego.

Należało mieć też na uwadze, że Sąd, dokonując oceny zgromadzonego materiału po myśli art. 233 § 1 k.p.c., ocenia wiarygodność i moc dowodów według własnego przekonania na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału, w tym wyjaśnień informacyjnych stron, oświadczeń, zarzutów przez nie zgłaszanych, jak i ich zachowania się w trakcie procesu (tak Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 24 marca 1999 r., sygn. akt I PKN 632/98, OSNP z 2000 r., nr 10, poz. 382).

Ponadto Sąd na podstawie art. 235 ( 2) § 1 in principio k.p.c. pominął wniosek pozwanego o przeprowadzenie dowodu z opinii z biegłego sądowego z zakresu znaków towarowych na okoliczność wykazania braku podobieństwa znaku towarowego (...) z oznaczeniem (...) i niebezpieczeństwa wprowadzenia w błąd przy uwzględnieniu okoliczności mających znaczenie dla oceny, w szczególności z uwzględnieniem opakowań zewnętrznych produktów, na których oznaczenie jest zamieszczone, albowiem zarówno ocena podobieństwa konfrontowanych znaków, jak i niebezpieczeństwo wprowadzenia w błąd mają charakter normatywny, a co za tym idzie nie mogą – jak trafnie wskazał powód w piśmie z dnia 14 marca 2022 r. – być przedmiotem opinii biegłego.

Sąd zważył, co następuje.

Powództwo zasługuje na częściowe uwzględnienie.

Powód za podstawę roszczeń przyjął art. 9 ust. 2 lit. b, art. 9 ust. 3, art. 130 ust. 1 i 2 rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 2017/1001 z dnia 14 czerwca 2017 r. w sprawie znaku towarowego Unii Europejskiej (Dz. U. UE. L. z 2017 r. Nr 154, str. 1, zwanego dalej „rozporządzenie”) oraz art. 296 ust. 1 w zw. z art. 296 ust. 2 pkt 2, art. 286 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. Prawo własności przemysłowej (tekst jedn. Dz. U. z 2021 r., poz. 324; zwanej dalej „p.w.p.”) oraz art. 18 ust. 1 pkt 1 w zw. z art. 10 ust. 1 i 2 ustawy z dnia 16 kwietnia 1993 r. o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji (tekst jedn. Dz. U. z 2022 r., poz. 1233; zwanej dalej „u.z.n.k.”).

W pierwszej kolejności wskazać należy, że podstawową funkcją znaku towarowego jest gwarantowanie konsumentowi lub końcowemu odbiorcy możliwości określenia pochodzenia towaru lub usługi nim oznaczonych, odróżnienia go (bez ewentualności wprowadzenia w błąd) od towarów lub usług innego pochodzenia (por. wyrok Trybunału Sprawiedliwości z dnia 8 maja 2008 r. w sprawie C-304/06 P. A. , (...) (...)- (...)).

Prawo wyłączne zostało przyznane, aby umożliwić właścicielowi znaku towarowego ochronę jego szczególnych interesów, zadbanie o to, aby znak ten mógł spełniać właściwe mu funkcje wskazywania konsumentom pochodzenia towaru lub usługi oraz gwarantowania ich jakości, a także funkcje komunikacyjną, reklamową i inwestycyjną. Wykonywanie prawa wyłącznego jest zastrzeżone dla przypadków, w których używanie przez osoby trzecie określonego oznaczenia wpływa lub może negatywnie wpływać na pełnione przez znak funkcje (por. wyrok Trybunału Sprawiedliwości z dnia 22 września 2011 r. w sprawie C-482/09 B. B., N. P. v. (...) Inc., (...)-9B/I- (...)- (...)).

Zgodnie z art. 1 ust. 2 rozporządzenia unijny znak towarowy ma charakter jednolity. Wywołuje on ten sam skutek w całej Unii: może być on zarejestrowany, zbyty, być przedmiotem zrzeczenia się lub decyzji w sprawie stwierdzenia wygaśnięcia praw właściciela znaku lub unieważnienia znaku, a jego używanie może być zakazane jedynie w odniesieniu do całej Unii. Zasadę tę stosuje się, jeżeli niniejsze rozporządzenie nie stanowi inaczej. Przepis ten stanowi realizację motywu 4 do rozporządzenia, po myśli którego dla kontynuowania celów Unii wydaje się niezbędne ustanowienie przepisów prawa Unii dla znaków towarowych, na podstawie których przedsiębiorstwa mogą otrzymać w ramach jednolitego postępowania unijne znaki towarowe, którym przyznano jednolitą ochronę i które wywołują jednolite skutki na całym terytorium Unii.

Według art. 9 ust. 1 rozporządzenia rejestracja unijnego znaku towarowego skutkuje przyznaniem właścicielowi praw wyłącznych do tego znaku. Przepis art. 9 ust. 2 rozporządzenia stanowi natomiast, że bez uszczerbku dla praw właściciela nabytych przed datą zgłoszenia lub datą pierwszeństwa unijnego znaku towarowego właściciel tego znaku jest uprawniony do zakazania osobom trzecim, które nie mają jego zgody, używania w obrocie handlowym, w odniesieniu do towarów lub usług, oznaczenia, m.in. w przypadku, gdy oznaczenie to:

jest identyczne z unijnym znakiem towarowym i jest używane w odniesieniu do towarów lub usług, które są identyczne z tymi, dla których znak ten został zarejestrowany;

jest identyczne z unijnym znakiem towarowym lub do niego podobne oraz jest używane w odniesieniu do towarów lub usług, które są identyczne lub podobne do towarów lub usług, dla których znak ten został zarejestrowany, jeżeli istnieje prawdopodobieństwo wprowadzenia odbiorców w błąd, które obejmuje prawdopodobieństwo skojarzenia oznaczenia ze znakiem towarowym;

jest identyczne z unijnym znakiem towarowym lub do niego podobne, niezależnie od tego, czy jest ono używane w odniesieniu do towarów lub usług, które są identyczne, podobne lub niepodobne do tych, dla których znak ten został zarejestrowany w przypadku, gdy cieszy się on renomą w Unii i używanie tego oznaczenia bez uzasadnionej przyczyny przynosi nienależną korzyść lub jest szkodliwe dla odróżniającego charakteru lub renomy unijnego znaku towarowego.

Skutki unijnego znaku towarowego podlegają wyłącznie przepisom rozporządzenia. W ust. 3 art. 9 rozporządzenia stanowi, że na podstawie ust. 2 mogą być zakazane w szczególności:

umieszczanie oznaczenia na towarach lub ich opakowaniach;

oferowanie towarów, wprowadzanie ich do obrotu lub ich magazynowanie w tym celu pod takim oznaczeniem lub oferowanie, lub świadczenie usług pod tym oznaczeniem;

przywóz lub wywóz towarów pod takim oznaczeniem;

używanie oznaczenia jako nazwy handlowej lub nazwy przedsiębiorstwa, lub jako część tych nazw;

używanie oznaczenia w dokumentach handlowych i w reklamie;

używanie oznaczenia w reklamie porównawczej w sposób sprzeczny z dyrektywą Parlamentu Europejskiego i Rady 2006/114/WE.

Gdy sąd uznaje, że pozwany naruszył lub że z jego strony istnieje groźba naruszenia unijnego znaku towarowego, wydaje, o ile nie istnieją szczególne powody, decyzję zakazującą określonych działań. Stosuje również środki, zgodnie z przepisami prawa krajowego, których celem jest zapewnienie przestrzegania zakazu (art. 130 ust. 1 rozporządzenia). Oznacza to, że jeśli w prawie krajowym istnieją inne jeszcze sposoby (środki ochrony) znaku przed naruszeniem, nieznane przepisom rozporządzenia, sąd powinien je, na wniosek powoda, zastosować do ochrony znaku unijnego. Odnosi się to wprost do przepisów art. 296 ust. 1 i art. 296 ust. 2 pkt 2 p.w.p. oraz art. 286 p.w.p.

Według art. 296 ust. 1 p.w.p., osoba, której prawo ochronne na znak towarowy zostało naruszone, lub osoba, której ustawa na to zezwala, może żądać od osoby, która naruszyła to prawo m.in. zaniechania naruszania. Przepis art. 296 ust. 1 1 p.w.p. stanowi, że do roszczeń, o których mowa w ust. 1, stosuje się odpowiednio art. 287 ust. 2 i 3 p.w.p. Z kolei art. 287 ust. 2 p.w.p. stanowi, że Sąd, rozstrzygając o naruszeniu patentu, może orzec, na wniosek uprawnionego, o podaniu do publicznej wiadomości części albo całości orzeczenia lub informacji o orzeczeniu, w sposób i w zakresie określonym przez sąd.

Zgodnie z art. 286 p.w.p., sąd, rozstrzygając o naruszeniu prawa, może orzec, na wniosek uprawnionego, o będących własnością naruszającego bezprawnie wytworzonych lub oznaczonych wytworach oraz środkach i materiałach, które zostały użyte do ich wytworzenia lub oznaczenia. W szczególności sąd może orzec o ich wycofaniu z obrotu, przyznaniu uprawnionemu na poczet zasądzonej na jego rzecz sumy pieniężnej albo zniszczeniu. Orzekając, sąd uwzględnia wagę naruszenia oraz interesy osób trzecich.

Przepis art. 296 ust. 2 p.w.p. przyznaje zaś uprawnionemu z prawa ochronnego na znak towarowy, na który udzielono prawa ochronnego z wcześniejszym pierwszeństwem, prawo do zakazania innej osobie bezprawnego używania w obrocie gospodarczym znaku identycznego:

ze znakiem towarowym, na który udzielono prawa ochronnego z wcześniejszym pierwszeństwem na rzecz tego uprawnionego w odniesieniu do identycznych towarów (art. 296 ust. 2 pkt 1 p.w.p.);

lub podobnego do znaku towarowego, na który udzielono prawa ochronnego z wcześniejszym pierwszeństwem na rzecz tego uprawnionego w odniesieniu do towarów identycznych lub podobnych, jeżeli zachodzi ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, które obejmuje w szczególności ryzyko skojarzenia znaku ze znakiem towarowym, na który udzielono prawa ochronnego z wcześniejszym pierwszeństwem na rzecz tego uprawnionego (art. 296 ust. 2 pkt 2 p.w.p.);

lub podobnego do renomowanego znaku towarowego, na który udzielono prawa ochronnego z wcześniejszym pierwszeństwem na rzecz tego uprawnionego w odniesieniu do jakichkolwiek towarów, jeżeli używanie tego znaku bez uzasadnionej przyczyny przynosi nienależną korzyść lub jest szkodliwe dla odróżniającego charakteru lub renomy znaku wcześniejszego (art. 296 ust. 2 pkt 3 p.w.p.).

Zdefiniowane przez ustawodawcę typy naruszeń wiążą się co do zasady z negatywnym wpływem działania osoby nieuprawnionej na możliwość pełnienia przez znak towarowy przynależnych mu funkcji (w szczególności oznaczenia pochodzenia). Nie w każdej zatem sprawie uprawniony zmuszony jest do odrębnego wykazywania spełnienia tej przesłanki. Wydaje się jednak celowe i przydatne wyjaśnienie tej kwestii, by wyeliminować wszelkie mogące powstać na gruncie stanu faktycznego wątpliwości co do charakteru działania pozwanego i jego potencjalnych skutków na wykonywanie przez powoda prawa do znaku towarowego. Kwalifikacja naruszenia prawa do znaku towarowego powinna być dokonywana według zasad wypracowanych w orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości i Sądu Unii Europejskiej na tle Pierwszej Dyrektywy Rady nr 89/104/EWG z dnia 21 grudnia 1989 r. mającej na celu zbliżenie ustawodawstw państw członkowskich odnoszących się do znaków towarowych (zmienionej Dyrektywą Parlamentu Europejskiego i Rady 2008/95/WE z dnia 22 października 2008 r. mającą na celu zbliżenie ustawodawstw państw członkowskich odnoszących się do znaków towarowych) oraz rozporządzenia Rady (WE) nr 207/2009 z dnia 26 lutego 2009 r. w sprawie wspólnotowego znaku towarowego.

Ocena identyczności lub podobieństwa znaku zarejestrowanego i przeciwstawianego mu oznaczenia pozwanego opiera się na ich zgodności wizualnej, fonetycznej i koncepcyjnej. Znaki należy porównywać całościowo, a decydujące znaczenie mieć będą elementy odróżniające (dominujące), a nie opisowe. Oznaczenie może być uznane za identyczne ze znakiem, tylko wtedy, gdy powtarza – bez dokonywania zmian lub uzupełnień – wszystkie jego elementy lub, gdy rozpatrywane jako całość, wykazuje nieznaczne różnice, które nie zostaną dostrzeżone przez przeciętnego konsumenta (tak wyrok Trybunału z dnia 20 marca 2003 r., C-291/00 (...) ). Dwa znaki towarowe są do siebie podobne jeżeli, z punktu widzenia określonego kręgu odbiorców, są one przynajmniej częściowo identyczne w jednym lub kilku istotnych aspektach (tak wyrok Sądu z dnia 23 października 2002 r. w sprawie T-6/01 M. ).

Dla stwierdzenia, czy w konkretnym przypadku znaki są identyczne, czy też można mówić zaledwie o podobieństwie, konieczne jest dokonanie oceny wizualnych, fonetycznych i koncepcyjnej (znaczeniowej) cech znaków i ich całościowego oddziaływania na percepcję należycie poinformowanego, dostatecznie uważnego i rozsądnego przeciętnego konsumenta (tak wyroki Trybunału z dnia 20 marca 2003 r. w sprawie C-291/00 (...) , z dnia 8 maja 2014 r. w sprawie C-591/12 P (...) SA ).

Dokonując oceny podobieństwa towarów i usług należy brać pod uwagę wszystkie czynniki charakteryzujące zachodzące między nimi relacje (zależności), szczególnie ich rodzaj i przeznaczenie, sposób używania lub korzystania z nich, warunki w jakich są sprzedawane, a także ich wzajemny, konkurencyjny lub komplementarny charakter. (tak wyroki Sądu z dnia 23 października 2002 r. w sprawie T-388/00 (...) , z dnia 4 listopada 2003 r. w sprawie T-85/02 C. ). Całościowa ocena zakłada pewną współzależność między branymi pod uwagę czynnikami, w szczególności podobieństwem znaków oraz podobieństwem towarów/usług, których one dotyczą, przy czym niski stopień podobieństwa towarów i usług może być zrównoważony znaczącym stopniem podobieństwa znaków i odwrotnie. (zasada wzajemnej zależności – tak wyroki Trybunału z dnia 23 października /2002 r. w sprawie T-6/01 M. , z dnia 13 września 2007 r. w sprawie C-234/06 I. F. , z dnia 18 grudnia 2008 r. w sprawie C-16/06 M. )

W myśl utrwalonego orzecznictwa, prawdopodobieństwo wprowadzenia w błąd istnieje, gdy znaczna część właściwego kręgu odbiorców mogłaby zostać skłoniona do omyłkowego zakupu towaru pozwanego, myśląc, że jest to towar uprawnionego (uznając, że dane towary lub usługi pochodzą z tego samego przedsiębiorstwa), ewentualnie mogłaby uznać, że dane towary lub usługi pochodzą z przedsiębiorstw powiązanych ze sobą gospodarczo. (tak wyroki Trybunału z dnia 29 września 1998 r. w sprawie C-39/97 C. , z dnia 4 maja 1999 r. w sprawach połączonych C-108/97, C-109/97 (...) C. P. , z dnia 22 czerwca 1999 r. w sprawie C-342/97 L. S. M. , z dnia 2 września 2010 r. w sprawie C-254/09 C. K. K. i wyrok Sądu z dnia 9 grudnia 2010 r. w sprawie T-303/08 (...) ) Prawdopodobieństwo wprowadzenia w błąd powinno być oceniane w sposób całościowy, według sposobu postrzegania określonego konsumenta, przy uwzględnieniu wszystkich istotnych okoliczności konkretnego przypadku, szczególnie wzajemnej zależności między podobieństwem oznaczeń i towarów lub usług, których one dotyczą. (tak wyroki Trybunału z dnia 11 listopada 1997 r. w sprawie C-251/95 S. , z dnia 23 marca 2006 r. w sprawie C-206/04 M. , z dnia 18 grudnia 2008 r. w sprawie C-16/06 M. , z dnia 8 maja 2014 r. w sprawie C-591/12 P B. oraz wyroki Sądu z dnia 9 lipca 2003 r. w sprawie T-162/01 G. (...) i z dnia 20 stycznia 2010 r. w sprawie T-460/07 L. B. ). Właściwy krąg odbiorców składa się z przeciętnych konsumentów, należycie poinformowanych, dostatecznie uważnych i rozsądnych, przy czym poziom uwagi konsumentów może się różnie kształtować w zależności od kategorii towarów lub usług. (tak wyroki Trybunału z dnia 22 czerwca 1999 r. w sprawie C-342/97 L. S. M. , z dnia 6 maja 2003 r. w sprawie C-104/01 L. i z dnia 12 stycznia 2006 r. w sprawie C-361/04 R. P. ).

Przeciętny konsument rzadko ma możliwość przeprowadzenia bezpośredniego porównania różnych znaków towarowych, musi zazwyczaj zdać się na zachowany w pamięci niedoskonały ich obraz. Ryzyko konfuzji jest tym większe, im silniejszy jest charakter odróżniający znaku towarowego, który wynika z jego samoistnych cech lub renomy (znajomości, rozpoznawalności na rynku) (tak wyroki Trybunału z Dnia 22 czerwca 1999 r. w sprawie C-342/97 L. S. M. , z dnia 11 listopada 1997 r. w sprawie C-251/95 S. i z dnia 29 września 1998 r. w sprawie C-39/97 C. ). Istnieje pewna współzależność pomiędzy znajomością znaku wśród odbiorców a jego charakterem odróżniającym, tym bardziej wzmocnionym, im bardziej znak jest znany. Przy ocenie, czy znak cieszy się wysoce odróżniającym charakterem wynikającym z jego znajomości wśród odbiorców należy rozpatrzyć wszystkie istotne okoliczności danego przypadku, w szczególności udział znaku w rynku, natężenie, zasięg geograficzny i długość okresu jego używania, wielkość inwestycji dokonanych przez przedsiębiorstwo w celu jego promocji, udział procentowy zainteresowanych grup odbiorców, którym znak umożliwia zidentyfikowanie towarów jako pochodzących z określonego przedsiębiorstwa, jak również oświadczenia izb handlowych i przemysłowych. (tak wyrok Sądu z dnia 12 lipca 2006 r. w sprawie T-277/04 V.-W. ) Ciężar udowodnienia siły znaku towarowego i jego odróżniającego charakteru, spoczywa na powodzie (por. postanowienie Sądu Okręgowego w Warszawie z dnia 11 lipca 2016 r., sygn. akt XXII GWo 67/16, LEX nr 2246411).

W przełożeniu na stan faktyczny niniejszej sprawy za oczywistą uznać należy wyłączność powoda w zakresie używania na terytorium całej Unii Europejskiej, w tym w Rzeczypospolitej Polskiej, słownego znaku towarowego ,,(...)” o numerze (...) dla towarów m. in. w klasie 2 i 37 klasyfikacji nicejskiej (tonery, kartridże, napełnianie nabojów do tonerów).

Zważywszy, że pozwany produkuje, wprowadza do obrotu, oferuje do sprzedaży i sprzedaje tonery i tusze w formie kartridży, a więc towary identyczne jak produkty objęte specjalizacją znaku towarowego powoda należy dokonać oceny podobieństwa jego znaku z oznaczeniami stosowanymi przez pozwanego.

W wyniku przeciwstawienia znaku słownego ,,(...)” oznaczeniu słownemu ,(...)” Sąd uznał, że oznaczenie słowne stosowane przez pozwanego jest podobne do znaku towarowego powoda na płaszczyźnie wizualnej. Oznaczenie stosowane przez pozwanego zawiera w swojej treści niemalże całość znaku towarowego powoda, różni go jedynie brak litery (...) na końcu słowa stanowiącego oznaczenie. Z powyższego wynika w sposób jednoznaczny, że oznaczenie nie zawiera wszystkich elementów znaku powoda, zaś występująca na końcu znaku wielka litera (...) jest dostrzegalna dla przeciętnego konsumenta, na którą zwróci on z pewnością uwagę, poprzez co oznaczenie pozwanego nie jest identyczne względem znaku powoda. Niemniej jednak w zakresie liter ,,(...)” oznaczenia stron niniejszego postępowania są dokładnie takie, co też świadczy o ich częściowej identyczności na płaszczyźnie wizualnej. Jednocześnie należy podkreślić, że cechuje je częściowa tożsamość na płaszczyźnie fonetycznej, gdyż wymowa wyrażenia ,,(...)” jest niemalże identyczna z wymową wyrażenia ,,(...)” poprzez to, że wymowa tego pierwszego zawiera na końcu zgłoskę ,,t”, a drugiego z nich nie. Powyższe oznaczenia są jednocześnie w pełni tożsame na płaszczyźnie koncepcyjnej, albowiem zawierają ten sam element w postaci wymienienia cyfr w następującej kolejności: (...) oraz – w przypadku pozwanego – element w postaci słowa ,,(...)”, które to słowo w języku angielskim oznacza ,,(...)”, zaś w przypadku powoda – element w postaci słowa ,(...)”, które to słowo w języku niderlandzkim oznacza ,,(...)”. Dla osób nie władających zaś tymi językami słowa „(...)” i „(...)” pozbawione będą znaczenia. W oparciu o powyższe uznać należało, że oznaczenie słowne pozwanego ,(...)” jest podobne do słownego znaku towarowego powoda ,,(...)”.

Stosowane przez pozwanego oznaczenie słowno-graficzne: zawiera jeden wyraz. W treści tego wyrazu można wyodrębnić 3 elementy, mianowicie wyliczenie cyfr ,,(...)”, słowo ,,(...)” napisane wielkimi literami oraz wyraźnie mniejszy, skonstruowany z małych liter skrót ,,pl” umieszczony u góry z prawej strony względem litery ,,(...)”. Całość tworzy sformułowanie ,,(...)”. Należy zwrócić uwagę, że słowny znak towarowy powoda ,,(...)” oraz powyższe oznaczenie posiadają wspólny element w postaci sformułowania ,(...)”, a także, że różnią je elementy dodatkowe względem tego elementu w postaci wielkiej litery (...) w przypadku znaku towarowego oraz wyraźnie mniejszego skrótu ,,pl” w przypadku oznaczenia. Mając na uwadze, że znak słowno-graficzny pozwanego nie zawiera innych elementów graficznych aniżeli stylizowany napis (...) nie może budzić wątpliwości, że to na nim właśnie koncentrować będzie się uwaga konsumenta. Dlatego też Sąd uznał, że choć pomiędzy znakiem powoda a oznaczeniem pozwanego nie zachodzi identyczność, to zaszły podstawy do stwierdzenia podobieństwa w/w oznaczeń.

W dalszej kolejności, wobec podobieństwa znaku i oznaczeń pozwanego oraz identyczności produktów, w odniesieniu do których znalazły one zastosowanie, należy dokonać oceny wystąpienia możliwości wprowadzenia przeciętnego konsumenta w błąd.

Jak już wskazano powyżej, zarówno oznaczenie słowne ,(...)”, jak i oznaczenie słowno-graficzne łączy ze słownym znakiem towarowym ,,(...)” wspólny element w postaci sformułowania ,,(...)”, a co za tym idzie tożsamość na płaszczyźnie wizualnej, fonetycznej i koncepcyjnej. Powyższy element stanowi niemalże całość spornych oznaczeń, co też całościowo nadaje mu silny odróżniający charakter. Przeciętnym konsumentem tuszy i tonerów do drukarek jest osoba posiadająca w domu drukarkę, sporadycznie kupująca w/w produkty w sytuacji wyczerpania dotychczasowego wkładu zawierającego substancję drukującą. Należy zatem wywnioskować, że dostrzegając sporne oznaczenia pozwanego w pierwszej kolejności zwróci on uwagę na rzucający się w oczy element ,,(...)”, co też, zważywszy, że stanowi on całość oznaczenia słownego oraz zajmuje prawie cały obszar oznaczenie słowno-graficznego, doprowadzi do ukształtowania w jego percepcji skojarzenia ze znakiem powoda i co za tym idzie identyfikacji powoda jako producenta produktów tak oznaczonych. Jednocześnie wskazane w poprzednich akapitach dodatkowe części znaku i oznaczenia słowno-graficznego, jako nie cechujące się odróżniającym charakterem, zostaną przez przeciętnego konsumenta pominięte w procesie przypisania tonerom i tuszom ich producenta. Ponadto osoby władające odpowiednio językiem angielskim lub niderlandzkim, tudzież oboma tymi językami odczytać mogą słowa „(...)” i (...)” jako „(...)” przez co oznaczenia używane przez pozwanego odczytane mogą zostać jako angielska wersja znaku powoda i odwrotnie znak powoda postrzegany może być jako niderlandzka wersja oznaczenia pozwanego. Co więcej, stopień podobieństwa jest na tyle wysoki, że z prawdopodobieństwem graniczącym z pewnością można ponadto przyjąć, że produkty pozwanego zostaną uznane przez przeciętnego konsumenta z nową odmianę lub serię produktów powoda. W oparciu o powyższe Sąd stwierdził, że zachodzi co najmniej ryzyko wprowadzenia przeciętnego konsumenta w błąd co do pochodzenia produktów zawierających oznaczenie słowne ,,(...)” lub słowno-graficzne w ten sposób, że za ich producenta przeciętny konsument uzna powoda. W konsekwencji powyższego konieczne jest stwierdzenie, że pozwany dopuścił się naruszenia prawa do znaku towarowego UE nr (...) w sposób określony w art. 9 ust. 2 lit. b rozporządzenia.

Na marginesie, odnosząc się do argumentacji przedstawionej przez pozwanego, należy stwierdzić, że na gruncie norm z zakresu ochrony znaków towarowych bez znaczenia jest fakt zarejestrowania domeny(...) wcześniej aniżeli doszło do rejestracji znaku towarowego powoda, po pierwsze dlatego, że nie świadczy to w żaden sposób o tym, że pozwany w okresie przed rejestracją używał spornego oznaczenia w odniesieniu do produktów objętych specjalizacją, z kolei nawet gdyby było to prawdą, to sąd związany jest decyzją o rejestracji znaku i w konsekwencji nie może odmówić uprawnionemu do znaku ochrony prawnej z tego jedynie powodu, że pozwany posługiwał się tym znakiem wcześniej aniżeli powód.

Zgodnie z art. 1 u.z.n.k., ustawa ta reguluje zapobieganie i zwalczanie nieuczciwej konkurencji w działalności gospodarczej – w interesie publicznym, przedsiębiorstw oraz klientów, nie może jednak być traktowana jako instrument służący wyeliminowaniu konkurencji w ogóle, w celu zachowania przez przedsiębiorcę dominującej pozycji rynkowej (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Lublinie z dnia 30 września 1998 r., sygn. akt I ACa 281/98, LEX nr 35787). W uzasadnieniu wyroku z dnia 11 lipca 2002 r. (sygn. akt I CKN 1319/00, OSNC 2003/5/73) Sąd Najwyższy stwierdził m.in., że założeniem ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji jest ochrona atrakcyjnej siły przedsiębiorcy oraz jej oddziaływanie na krąg odbiorców. Chodzi o rozgraniczenie między działaniem uczciwym i zgodnym z prawem, a wykraczającym poza ustanowione reguły, nie zaś o ochronę konkretnego osiągnięcia. Ustawa ma zatem na celu zapewnienie prawidłowości zachowania się i działania podmiotów gospodarczych w warunkach wolnej konkurencji i dostępu do rynku na równych prawach. Realizacja konstytucyjnej zasady wolności gospodarczej uzasadnia poszukiwanie równowagi między wolnością rynku i swobodą obrotu a celami ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji, określonymi w art. 1 u.z.n.k.

Stosownie do art. 3 ust. 1 u.z.n.k., czynem nieuczciwej konkurencji jest działanie lub zaniechanie, podjęte w związku z działalnością gospodarczą, będące szkodliwym, ponieważ zagraża lub narusza interes innego przedsiębiorcy (względnie przedsiębiorców) lub klienta (względnie klientów), jeżeli jednocześnie jest bezprawne, jako sprzeczne z prawem lub dobrymi obyczajami.

Sąd podziela powszechnie przyjęty pogląd, iż przepis art. 3 w ust. 1 u.z.n.k. w sposób ogólny określa czyn nieuczciwej konkurencji, podczas gdy w ust. 2 tego artykułu wymienia przykładowo niektóre czyny, typizowane dodatkowo w art. 5-17 u.z.n.k., które należy wykładać tak, że ogólne określenie i przepisy uszczegóławiające czyn nieuczciwej konkurencji pozostają w następujących relacjach: wymienione w ustawie czyny nie tworzą zamkniętego katalogu, za nieuczciwie konkurencyjne można uznać także działanie niewymienione w art. 5-17 u.z.n.k., jeżeli tylko spełnia ono przesłanki zdefiniowane w art. 3 ust. 1 u.z.n.k., wymagania określone w definicji art. 3 ust. 1 u.z.n.k. odnoszą się do czynów wymienionych w art. 5-17 u.z.n.k., a klauzula generalna pełni funkcję korygującą w stosunku do przepisów szczególnych. Gdy dany stan faktyczny, formalnie, spełnia przesłanki z art. 5-17 u.z.n.k., w rzeczywistości jednak działanie nie wykazuje któregoś ze znamion art. 3 ust. 1 u.z.n.k. (np. bezprawności, sprzeczności z dobrymi obyczajami), uznanie go za czyn nieuczciwej konkurencji nie jest możliwe.

Naruszenie prawa odnosi się do bezwzględnie obowiązujących przepisów, w szczególności u.z.n.k., przepisów o przeciwdziałaniu praktykom monopolistycznym, o ochronie dóbr osobistych, prawa własności przemysłowej, praw autorskich, ochrony konsumentów czy też kodeksu karnego.

Pojęcie dobrych obyczajów odczytuje się najczęściej w ujęciu ekonomiczno-funkcjonalnym, przywiązującym wagę nie do przestrzegania dobrych obyczajów w ogóle lecz do zachowania przedsiębiorców w działalności gospodarczej, odchodząc od dokonywania oceny z punktu widzenia ogólnych zasad etyczno-moralnych, gdzie istotne kryterium stanowiło poczucie godności ogółu ludzi myślących sprawiedliwie i słusznie. Obecnie, dobre obyczaje to normy moralne i zwyczajowe stosowane w działalności gospodarczej. (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 26 września 2002 r., sygn. akt III CKN 213/01, OSNC 2003/12/169) Sprzeczność z dobrymi obyczajami, jako klauzula generalna, podlega ocenie sądu z punktu widzenia treści, motywów i celu działania konkurencyjnego. Obiektywnie niezgodne z dobrymi obyczajami są działania (lub zaniechania) sprzeczne ze zwyczajami uznanymi przez daną społeczność, obowiązującymi w określonym środowisku.

Jak stwierdza Sąd Najwyższy, dobre obyczaje kupieckie wyrażają się pozaprawnymi normami postępowania, którymi powinni kierować się przedsiębiorcy. Ich treści nie da się określić w sposób wyczerpujący, ponieważ kształtowane są przez ludzkie postawy uwarunkowane zarówno przyjmowanymi wartościami moralnymi, jak i celami ekonomicznymi i związanymi z tym praktykami życia gospodarczego (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 2 stycznia 2007 r., sygn. akt V CSK 311/06). Pojęcie dobrych obyczajów konkretyzuje się w określonym stanie faktycznym. Zastosowanie art. 3 ust. 1 u.z.n.k. wymaga wskazania, jaki konkretnie dobry obyczaj doznał naruszenia wskutek działań przedsiębiorcy (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 27 lutego 2009 r., sygn. akt V CSK 337/08, LEX nr 488738).

W orzecznictwie przyjmuje się szeroką interpretację przesłanki naruszenia lub zagrożenia interesu w rozumieniu art. 3 ust. 1 u.z.n.k. Zdaniem Sądu Najwyższego, interes przedsiębiorcy uzasadniający domaganie się ochrony na gruncie art. 3 ust. 1 u.z.n.k. nie ma jednolitego charakteru. Jest on stopniowalny w zależności od podstawy i drogi ochrony, którą obierze uprawniony do ochrony przedsiębiorca. Jeżeli dochodzi on roszczeń wyrównawczych musi zawsze wykazać konkretne zmiany w sytuacji majątkowej spowodowane czynem lub czynami nieuczciwej konkurencji. Jeżeli natomiast dochodzi jedynie zaniechania niedozwolonych zachowań, w konkretnym stanie faktycznym sam sposób naruszenia dobrych obyczajów może wystarczyć do uznania, że zachowania te co najmniej zagrażają interesom przedsiębiorcy domagającego się ochrony (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 14 października 2009 r., sygn. akt V CSK 102/09, LEX nr 558623).

Czynem nieuczciwej konkurencji wywodzonym z ogólnej klauzuli art. 3 ust. 1 u.z.n.k. jest tzw. pasożytnictwo gospodarcze polegające na sięganiu do cudzego miejsca rynkowego w celu wykorzystania go do budowy lub poprawy własnej pozycji gospodarczej bazując na cudzej renomie. Jest to uzasadniane aprobowanym przez Sąd argumentem, że wkraczanie dla własnych potrzeb przedsiębiorcy w cudzą pozycję rynkową, a w szczególności w jego renomę, prowadzi do skutku w postaci pasożytowania na niej, do konkurencji pasożytniczej. Sprawca czynu stara się uniknąć trudnego zadania w postaci uzyskania dobrej opinii wśród konsumentów i innych odbiorców towarów i usług poprzez oferowanie produktów wysokiej jakości i działań marketingowych. Niewątpliwie jest to czyn w dużym stopniu sprzeczny z dobrymi obyczajami naruszający jednocześnie interesy klientów i innych przedsiębiorców, gdyż nie dość, że uczciwi konkurenci byli zmuszeni ponieść spory i często długotrwały wysiłek w celu zbudowania renomy, to konsumenci otrzymują produkt często niższej jakości kierując się odmiennym przekonaniem ze względu na błędne skojarzenie nieuczciwego przedsiębiorcy z jego renomowanym konkurentem. Jak wskazuje Sąd Apelacyjny w Warszawie, ,,za zgodne z dobrym obyczajem w rozumieniu art. 3 ust. 1 u.z.n.k. uznać należy niepodszywanie się pod firmę i renomę konkurencyjnego przedsiębiorstwa, a także niewykorzystywanie cudzych osiągnięć w promowaniu nowego produktu dla zaistnienia w świadomości konsumentów ze swoim, rodzajowo tożsamym, wyrobem bez ponoszenia w tym celu własnych wysiłków i nakładów finansowych. Przypadki, jak powyżej wskazane, określa się mianem konkurencji pasożytniczej polegającej na sięganiu do cudzej pozycji rynkowej w celu wykorzystania jej do budowy własnej pozycji, w szczególności poprzez wykorzystanie cudzej renomy. Innymi słowy pasożytnictwo rynkowe polega na tym, że uczestnik tego samego rynku korzysta z gotowego efektu pracy swojego konkurenta handlowego” (wyrok SA w Warszawie z dnia 2 czerwca 2015 r., I ACa 1744/14, LEX nr 1950278, E. Nowińska [w:] K. Szczepanowska-Kozłowska, E. Nowińska, Ustawa o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji. Komentarz, wyd. II, Warszawa 2022, art. 3).

Klauzula czynu nieuczciwej konkurencji jest skorelowana także z interesem przeciętnego klienta. W związku z tym możliwe jest przyjęcie przykładowo wzorca klienta świadomego oraz rozważnego. Takie rozwiązanie mogłoby być uprawnione przy dokonywaniu oceny danego czynu przy uwzględnieniu, że istnieją szczególne kategorie tych podmiotów, które łączy jakaś wspólna cecha relewantna. Sąd Najwyższy wskazuje, że przy ocenie tego, czy ze względu na podobieństwo oznaczeń możliwa jest pomyłka co do producenta, istotne jest, czy produkt kupuje konsument uważny za przeciętnego. Kryteria mające kształtować wzorzec przeciętnego klienta nie mogą pomijać możliwości samodzielnej weryfikacji uzyskanych informacji i wyobrażeń przez adresata reklamy o towarze, warunków panujących na określonym segmencie rynku, a także potrzeb do zaspokojenia których uczestnik rynku zmierza podejmując decyzję o nabyciu towaru. Można zatem stwierdzić, że czyn polegający na przybraniu podobnych oznaczeń produktów nie będzie stanowił czynu nieuczciwej konkurencji klasyfikowanego jako konkurencja pasożytnicza jeśli przeciętny klient nie będzie taką praktyką wprowadzony w błąd co do tożsamości producenta produktu. (M. Zdyb [w:] Ustawa o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji. Komentarz, wyd. II, red. M. Sieradzka, Warszawa 2016, art. 3., wyrok SN z dnia 23 kwietnia 2007 r., III CSK 377/07, LEX nr 496878, wyrok SN z dnia 3 grudnia 2003 r., I CK 358/02, LEX nr 465048).

Według art. 10 ust. 1 u.z.n.k., czynem nieuczciwej konkurencji jest takie oznaczenie towarów lub usług albo jego brak, które może wprowadzić klientów w błąd co do pochodzenia, ilości, jakości, składników, sposobu wykonania, przydatności, możliwości zastosowania, naprawy, konserwacji lub innych istotnych cech towarów albo usług, a także zatajenie ryzyka, jakie wiąże się z korzystaniem z nich. Przepis art. 10 ust. 2 u.z.n.k. stanowi, że czynem nieuczciwej konkurencji jest również wprowadzenie do obrotu towarów w opakowaniu mogącym wywołać skutki określone w art. 10 ust. 1 u.z.n.k., chyba że zastosowanie takiego opakowania jest uzasadnione względami technicznymi.

Przepis art. 10 u.z.n.k. dotyczy przede wszystkim sytuacji oznaczania towaru lub usługi cudzym znakiem towarowym, firmą lub innym oznaczeniem odróżniającym oraz wprowadzenie do obrotu towarów w opakowaniu zawierającym oznaczenia odróżniające lub takim, które samo pełni rolę oznaczenia odróżniającego. Chodzić tu może tylko o pochodzenie z określonego przedsiębiorstwa, a więc przede wszystkim o oznaczenie towaru znakiem towarowym lub oznaczeniem przedsiębiorstwa. Oznaczeniem towarów lub usług, które może wprowadzać w błąd klientów co do ich pochodzenia, będzie przede wszystkim umieszczenie na towarze lub w związku ze świadczeniem usług znaku towarowego lub usługowego. Zarówno dokładna imitacja cudzego znaku, jak i użycie oznaczeń do takiego znaku podobnych mogą być mylące. Przepis art. 10 u.z.n.k. może stanowić samodzielną podstawę roszczeń wówczas, gdy ochrona znaku z tytułu rejestracji nie przysługuje (por. orzeczenie Sądu Najwyższego z dnia 6 lutego 1929 r., sygn. akt Rw 2277/28, LEX nr 4353, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 15 października 1935 r., sygn. akt III K 912/35, LEX nr 372891, wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 14 marca 1991 r., sygn. akt I ACr 23/91, LEX nr 5315, M. Kępiński, J. Kępiński [w:] Ustawa o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji. Komentarz, red. J. Szwaja, art. 13, nb. 111, 113, 133, Legalis, 2019).

Czyn nieuczciwej konkurencji stypizowany w art. 10 u.z.n.k. może popełnić tylko przedsiębiorca oznaczający towary (usługi) konfuzyjnym oznaczeniem bądź wprowadzający do obrotu towary w opakowaniu mogącym wywoływać ryzyko konfuzji. Oznaczenie zaś towarów konfuzyjnym oznaczeniem polega głównie na fizycznym nakładaniu danego oznaczenia na towar i jego opakowanie, bądź na używaniu spornego oznaczenia w reklamie, fakturach albo innych działaniach tworzących wrażenie w świadomości klientów i konsumentów, że dany towar pochodzi od innego przedsiębiorcy. Popełnienie tego deliktu ma miejsce wtedy, gdy doszło do oznaczenia towarów lub usług konfuzyjnym oznaczeniem i nastąpiło posłużenie się tym oznaczeniem, wprowadzenie go do obrotu. Tym zaś jest posługiwanie się oznaczeniem na towarach, opakowaniu, w reklamie, dokumentach związanych z obrotem towarami lub świadczeniem usług w działalności gospodarczej, czyli inaczej mówiąc istotne jest użycie danego oznaczenia, posłużenie się nim (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 23 kwietnia 2012 r., sygn. akt V ACa 126/12, LEX nr 1217700).

Z art. 10 ust. 1 i 2 u.z.n.k. wynika, iż w celu postawienia zarzutu popełnienia opisanego w nim czynu nieuczciwej konkurencji w przypadku wprowadzenia w błąd co do pochodzenia uprawniony winien był uprawdopodobnić następujące elementy:

a)  oznaczanie towarów lub usług lub wprowadzanie do obrotu towarów oznaczonych danym oznaczeniem lub wprowadzanie do obrotu towarów w opakowaniu z takim oznaczeniem;

b)  możliwość wprowadzenia klientów w błąd co komercyjnego pochodzenia towaru (tzw. ryzyko konfuzji), co w szczególności wiąże się z posiadaniem przez dane oznaczenie odróżniającego charakteru;

c)  pierwszeństwo używania zgodnie z prawem oznaczenia towarów czy też opakowania przez uprawnionego.

Zgodnie natomiast z art. 18 ust. 1 pkt 1 i 2 u.z.n.k., w razie dokonania czynu nieuczciwej konkurencji, przedsiębiorca, którego interes został zagrożony lub naruszony, może żądać zaniechania niedozwolonych działań oraz usunięcia skutków niedozwolonych działań.

Jak wynika z art. 18 ust. 2 u.z.n.k. przepisu Sąd, na wniosek uprawnionego, może orzec również o wyrobach, ich opakowaniach, materiałach reklamowych i innych przedmiotach bezpośrednio związanych z popełnieniem czynu nieuczciwej konkurencji. W szczególności sąd może orzec ich zniszczenie lub zaliczenie na poczet odszkodowania.

Pojęcie przedsiębiorcy na gruncie u.z.n.k. definiuje jej art. 2. Zgodnie z nim przedsiębiorcami są osoby fizyczne, osoby prawne oraz jednostki organizacyjne niemające osobowości prawnej, które prowadząc, chociażby ubocznie działalność zarobkową lub zawodową uczestniczą w działalności gospodarczej.

Należy zwrócić uwagę, że definicja przedsiębiorcy na gruncie u.z.n.k. jest o wiele szersza niż te zawarte w Kodeksie cywilnym i ustawie z dnia 6 marca 2018 r. – Prawo Przedsiębiorców (t.j. Dz. U. 2023 poz. 221). W jej rozumieniu dla zakwalifikowania danego podmiotu jako przedsiębiorcę wystarczy jest stwierdzenie, że jego zachowania stanowi uboczne prowadzenie działalności zarobkowej lub zawodowej, co jednocześnie stanowi przynajmniej akt uczestnictwa w działalności gospodarczej innego podmiotu.

O posiadaniu przez określone zachowanie waloru działalności zawodowej decyduje fakt wyjścia poza sferę prywatną podmiotu ją wykonującego, która może być zauważona na rynku przez osoby trzecie. Ponadto jej cechą jest to, że składające się na nią czynności są oferowane osobom trzecim. Działalność zarobkowa to z kolei taka, która jest nastawiona na osiągnięcie zysku, rozumianego jako korzyść majątkowa, niezależnie od tego, czy rzeczywiście taki zysk ona przynosi. (K. Szczepanowska-Kozłowska [w:] E. Nowińska, K. Szczepanowska-Kozłowska, Ustawa o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji. Komentarz, wyd. II, Warszawa 2022, art. 2).

Należy podkreślić, że o statusie przedsiębiorcy na gruncie u.z.n.k. decyduje faktyczne uczestniczenie w obrocie gospodarczym. Może ono polegać na różnych działaniach, które mogą wpływać na bieżące albo przyszłe wyniki przedsiębiorców lub interesy klientów (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 29 listopada 2013 r., I CSK 756/12, LEX nr 1537550).

W oparciu o powyższe Sąd uznał, że fakt obecności oryginalnych produktów powoda pod oznaczeniem w obrocie na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej świadczy o posiadaniu przez niego statusu przedsiębiorcy w rozumieniu art. 2 u.z.n.k. i w konsekwencji powoduje, że jest on czynnie legitymowany do wystąpienia w roszczeniami objętymi pozwem, a także że działania innych przedsiębiorców mogą zagrażać lub naruszać jego interes. Należy podkreślić, że spowodowanie obecności w/w produktów na rynku polskim wymagało podjęcia działań mających na celu wprowadzenie ich do obrotu. Mianowicie nawiązania współpracy z importerem i sprzedawcą działającym na rynku polskim w celu rozdystrybuowania tuszy i tonerów powoda. Z kolei takie działania, jako podjęte w celu osiągnięcia zysku i mające przełożenie na przyszłe wyniki gospodarcze kontrahentów stanowiły akt uczestnictwa w ich działalności gospodarczej w Rzeczypospolitej Polskiej cechujący się jednocześnie zarobkowym charakterem. Dlatego też nie zasługuje na aprobatę argumentacja pozwanego dotycząca braku prowadzenia działalności gospodarczej przez powoda w Polsce, z czego wywiódł on jego brak legitymacji procesowej do wystąpienia z roszczeniami opartymi na u.z.n.k. W związku z powyższym zasadne jest dokonania analizy stanu faktycznego pod kątem dopuszczenia się przez pozwanego czynu nieuczciwej konkurencji.

Przekładając powyższe na grunt niniejszej sprawy należy stwierdzić, że powód zdołał wykazać, że pozwany posługuje się oznaczeniem słownym ,(...)” oraz oznaczeniem słowno-graficznym dla identyfikacji produkowanych, oferowanych i sprzedawanych tuszy oraz tonerów poprzez umieszczenie w/w oznaczeń na opakowaniach i kartridżach. Jednocześnie powód zdołał wykazać fakt posługiwania się przez pozwanego w/w oznaczeniami na potrzeby reklamy i promocji swoich produktów na portalu F. oraz na stronie internetowej (...). Nawiązując do oceny ryzyka wprowadzenia w błąd poczynionej na gruncie rozporządzenia i p.w.p. należy stwierdzić, że stosowane przez pozwanego oznaczenia mają konfuzyjny charakter. W wyniku skonfrontowania oznaczenia powoda ,,(...)” z oznaczeniami pozwanego ,,(...)” oraz należy stwierdzić, że są one niemal identyczne. Różni je bowiem występowanie wielkiej litery (...) z oznaczeniu powoda oraz małych liter ,,pl” o znacznie mniejszej wielkości w stosunku do pozostałych liter i cyfr w oznaczeniu słowno-graficznym pozwanego. Różnice te są prawie niezauważalne dla przeciętnego klienta i stanowiąc jednocześnie element dodatkowy względem rzucającego się w oczy i mającego odróżniający charakter sformułowana ,,(...)”; nie dominują w ogólnym wrażeniu i nie mają żadnego wpływu na kształtowanie skojarzenia produktu z producentem przez przeciętnego konsumenta. Tym samym sporne oznaczenia mogą wprowadzić klientów w błąd co do pochodzenia towarów pozwanego w taki sposób, że za ich producenta uznają oni powoda. Mogą oni uznać m. in., że towary tak oznaczone stanowią inną odmianę produktów powoda oznaczonych logotypem . Dlatego też Sąd uznał, że powód zdołał wykazać możliwość wprowadzenia klientów w błąd.

Powód nie wykazał pierwszeństwa w używaniu na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej swojego oznaczenia ,,(...)” i ,,(...)” o wyglądzie . Należy podkreślić, że wydruki wyników wyszukiwania produktów w oparciu o hasło ,,(...)” dowodzą jedynie obecności produktów powoda w postaci tuszy i tonerów oznaczonych powyższym logotypem na rynku polskim nie wskazując jednocześnie na moment rozpoczęcia wprowadzania ich do obrotu i poprzez to na fakt wcześniejszego niż pozwany posługiwania się w/w oznaczeniami.

Wobec powyższego Sąd uznał, że materiał dowodowy zgromadzony w sprawie nie jest wystarczający do uznania zachowania pozwanego za czyn nieuczciwej konkurencji z art. 10 u.z.n.k. Dlatego też powództwo w zakresie w jakim oparte jest ono na przepisach u.z.n.k. podlega oddaleniu, o czym orzeczono w pkt 4 wyroku.

W następstwie powyższego Sąd uwzględnił w pkt 1 wyroku na podstawie art. 296 ust. 1 in principio p.w.p w zw. z art. 130 ust. 1 rozporządzenia roszczenia powoda o zaniechanie przez pozwanego oferowania do sprzedaży, reklamowania, sprzedaży, dystrybucji oraz magazynowania dla tych celów tuszy i tonerów pod oznaczeniem słownym ,,(...)” oraz słowno-graficznym w postaci graficznej , umieszczonym samodzielnie lub w połączeniu z innymi elementami słownymi lub graficznymi, na opakowaniu zewnętrznym w/w produktów oraz na etykietach tych produktów, a także o zaniechanie przez pozwanego używania oznaczenia ,,(...)” w nazwie domeny internetowej (...); oraz na stronie internetowej pod tą nazwą domeny w odniesieniu do tuszy i tonerów, mając na uwadze konieczność przerwania istniejącego stanu bezprawności.

W tym miejscu zaznaczyć należy, że uwzględnienie powództwa co do zaniechania naruszenia prawa do znaku towarowego UE nie wymaga – z uwagi na jednolity charakter tego prawa – wskazania w sentencji orzeczenia aby zakaz ten miał dotyczyć całości terytorium UE, jak żądał tego powód, podobnie jak uwzględnienie powództwa o zaniechanie naruszenia prawa ochronnego na znak towarowy nie wskazania, że dotyczy to całości terytorium Rzeczypospolitej Polskiej. Zaznaczenia wymagałoby natomiast gdyby sąd wyłączył z tego zakazu część terytorium UE, co jednakże w niniejszej sprawie nie miało miejsca.

Jednocześnie Sąd nie uwzględnił roszczenia powoda w zakresie zakazania pozwanemu dokonywania „innego” – niż sprzedaż i dystrybucja – „wprowadzania do obrotu” tuszy i tonerów pod powyższymi oznaczeniami, albowiem z zaoferowanego przez powoda materiału dowodowego nie wynika jakoby pozwany dokonywał „innego wprowadzenia do obrotu” tuszy i tonerów. Sąd nie uwzględnił roszczenia powoda także w zakresie zakazania pozwanemu dokonywania przez pozwanego oferowania, reklamowania, sprzedaży, dystrybucji i innego wprowadzania do obrotu oraz magazynowania innych niż tusze i tonery materiałów eksploatacyjnych do drukarek i kserokopiarek, albowiem z zaoferowanego przez powoda materiału dowodowego nie wynika jakoby pozwany oferowania, reklamowania, sprzedaży, dystrybucji, innego wprowadzania do obrotu oraz magazynowania innych niż tusze i tonery materiałów eksploatacyjnych do drukarek i kserokopiarek. W konsekwencji Sąd oddalił powództwo w tej części, o czym orzekł w pkt 4 wyroku.

Sąd nie uwzględnił także roszczenia powoda w zakresie zakazania pozwanemu świadczenia usług na rzecz podmiotów zewnętrznych usług związanych z dostarczaniem i recyklingiem towarów w postaci tuszy i tonerów oraz innych materiałów eksploatacyjnych do drukarek i kserokopiarek pod tymi oznaczeniami. Sposób sformułowania w/w roszczenia wskazuje, że żądaniem tym objęte jest dostarczanie i recykling zużytych materiałów, w tym tuszy i tonerów na rzecz podmiotów zewnętrznych, nie zaś na potrzeby ich wykorzystania we własnej działalności, w szczególności sprzedaży. Pojęcie usługi, ze względu na jego właściwości i cechy je konstytuujące, oznacza spełnienie określonego świadczenia innego niż na przeniesieniu własności lub wydaniu rzeczy na rzecz podmiotu zewnętrznego, a nie na swoją rzecz. Tym samym powód posługując się słowem „usługa” ukształtował żądanie w taki sposób, że za jego przedmiot należy uznać zakaz dokonywania refabrykacji tonerów odpłatnie na rzecz klientów. Tymczasem z materiału dowodowego wynika, że powód dokonywał refabrykacji zużytych kartridży na toner i tusz na potrzeby wprowadzenia ich do obrotu jako nowego produktu w ramach własnej działalności gospodarczej. W związku z tym w powyższej części powództwo podlegało oddaleniu, o czym Sąd orzekł w pkt 4 wyroku.

Nie podlegało uwzględnieniu również powództwo w zakresie roszczenia o zaniechanie przez pozwanego używania oznaczenia ,,(...)” w nazwie domeny internetowej (...); oraz na stronie internetowej pod tą nazwą domeny w odniesieniu do innych niż tusze i tonery materiałów eksploatacyjnych do drukarek i kserokopiarek, o czym Sąd orzekł w pkt 4 wyroku. Po pierwsze bowiem, z zaoferowanego przez powoda materiału dowodowego nie wynika jakoby pozwany wykorzystywał stronę internetową pod domeną (...) w odniesieniu do innych niż tusze i tonery materiałów eksploatacyjnych do drukarek i kserokopiarek. Po drugie, powodowi nie przysługuje prawo do zakazania pozwanemu posługiwania się oznaczeniem (...) w ogóle, a jedynie w zakresie specjalizacji to jest odniesieniu do produktów do jakich znak (...) został zarejestrowany tj. dla produktów zaliczanych do klas 2, 9, 11, 16, 35, 37, 39 i 40 klasyfikacji nicejskiej.

Roszczenie powoda o zniszczenie zostało na podstawie art. 286 p.w.p. w zw. z art. 130 ust. 1 rozporządzenia uwzględnione w zakresie stanowiących własność pozwanego tuszy i tonerów opatrzonych oznaczeniami słownym ,,(...)” oraz słowno-graficznym , o czym Sąd orzekł w pkt 2 wyroku. Niniejsze roszczenie podlegało oddaleniu w części żądania zniszczenia innych niż powyższe materiałów eksploatacyjnych do drukarek i kserokopiarek oraz ich opakowań i etykiet, a także w zakresie materiałów reklamowych, informacyjnych lub promocyjnych tych produktów, gdyż z materiału dowodowego nie wynika jakoby pozwany posługiwał się takimi materiałami oraz dokonywał obrotu innymi niż tusze i tonery materiałami eksploatacyjnymi do drukarek i kserokopiarek, o czym orzeczono w pkt 4 wyroku.

Niezależnie od powyższego wskazać należy, że art. 286 p.w.p. przewiduje jedynie możliwość zniszczenia będących własnością naruszającego bezprawnie wytworzonych lub oznaczonych wytworów oraz środków i materiałów, które zostały użyte do ich wytworzenia lub oznaczenia, a nie ich opakowań i etykiet, tudzież materiałów reklamowych, informacyjnych lub promocyjnych, w odróżnieniu od art. 18 ust. 2 zd. 1 u.z.n.k., który stanowi podstawę do orzeczenia zniszczenia nie tylko wytworów, ale i ich opakowań oraz materiałów reklamowych. W rezultacie żądanie pozwu oparte na art. 286 p.w.p. w zw. z art. 130 ust. 1 rozporządzenia zniszczenia opakowań i etykiet, a także materiałów reklamowych, informacyjnych lub promocyjnych materiałów eksploatacyjnych do drukarek i kserokopiarek, w tym tuszy i tonerów, jako nie znajdujące podstaw prawnych podlegało oddaleniu, o czym orzeczono w pkt 4 wyroku.

Przechodząc do oceny roszczenia o upublicznienie informacji o treści wyroku opartego o art. 296 ust. 1 ( 1) w zw. z art. 287 ust. 2 p.w.p. w pierwszej kolejności podkreślić należy, że z roszczenia o upublicznienie treści wyroku lub informacji o nim można korzystać zarówno dla ochrony interesów osobistych, jak i majątkowych. W niniejszej sprawie powód dochodził zasadniczo ochrony swoich interesów majątkowych, naruszonych przez posługiwanie się pozwanego znakiem ,,(...)”. Roszczenie to i uwzgledniające je orzeczenie sądu służy kilku celom. Czyni ono zadość pokrzywdzonemu, pełniąc funkcję wychowawczą, prewencyjną i kompensacyjną (jako szczególny sposób usuwania skutków naruszenia), lecz nie powinno stanowić represji. Oświadczenie złożone przez pozwanego ma dopełnić skutków uwzględnionych roszczeń o zaniechanie pełniąc funkcję informacyjną. Jest więc środkiem działającym na świadomość klienteli i jej wybory znajdujące odbicie w stosunkach majątkowych. Służyć ma usunięciu skojarzeń klienteli mogącej postrzegać pozwanego wskutek posługiwania się przez nią oznaczeniami „(...)” jako pozostającego w związkach prawnych z powodem (wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 17 maja 2016, I ACa 1104/15, LEX nr 2157778). W rezultacie Sąd uznał za zasadne nakazanie pozwanemu upublicznienie informacji o wydanym wyroku na stronach www.123ink.pl oraz www.icplus.pl w sposób określony w wyroku, o czym orzeczono w pkt 3 wyroku.

Jednocześnie jednak mając na uwadze, że upublicznienie informacji o wyroku nastąpić ma na stronach należących do pozwanego, a co za tym idzie ze swej natury jest czynnością niezastępowalną, Sąd oddalił wniosek powoda o upoważnienie go do „opublikowania” informacji o orzeczeniu na koszt pozwanego, w przypadku niewykonania w terminie i formie przewidzianej wyrokiem „zasądzającym”, o czym orzeczono w pkt 5 wyroku, bowiem nie istnieje możliwość upublicznienia informacji o wyroku na koszt pozwanego na jego własnej stronie.

Jako całkowicie bezzasadne uznać należało natomiast żądanie powoda zobowiązania pozwanego do złożenia oświadczenia woli o przeniesieniu na powoda uprawnień wynikających z umowy na utrzymanie domeny internetowej (...); zawartej pomiędzy pozwanym a rejestratorem (...) z siedzibą w K. ((...)), ul. (...), KRS: (...), zgodnie z Regulaminem (...)z dnia 18 grudnia 2006 r. w brzmieniu obowiązującym na dzień wydania wyroku. Po pierwsze, wbrew treści pozwu, roszczenie to nie znajduje oparcia w art. 286 p.w.p. bowiem ten jak już wspomniano odnosi się jedynie do bezprawnie wytworzonych lub oznaczonych wytworów oraz środków i materiałów, które zostały użyte do ich wytworzenia lub oznaczenia, a nie do praw. Po drugie, domena internetowa nie jest dobrem niematerialnym, do którego przysługiwałoby prawo o charakterze wyłącznym, ale uprawnienie do korzystania z niej wynika ze stosunku obligacyjnego łączącego abonenta z rejestratorem, zaś jego wyłączność jest następstwem uwarunkowań technicznych tzn. w jednym czasie z konkretnej domeny korzystać może tylko jeden podmiot. Po trzecie, przeniesienie uprawnień do domeny internetowej tj. zmiana abonenta wymaga dla swej skuteczności zgody rejestratora jako wierzyciela z tytułu opłat abonentowych (art. 519 § 2 pkt 2 k.c.). Po czwarte, przeniesienie uprawnień do domeny internetowej na powoda nie mieści się w roszczeniu o usunięcie skutków naruszenia, które to roszczenie ma prowadzić do przywrócenia stanu sprzed naruszenia, gdyż kreuje stan, który przed naruszeniem nie istniał tj. przyznawało by uprawnienia do domeny podmiotowi, który przed naruszeniem prawa nie był do niej uprawniony. Po piąte wreszcie, co Sąd już wskazał wyżej, powodowi nie przysługuje prawo do zakazania pozwanemu posługiwania się oznaczeniem(...), w tym w domenie internetowej w ogóle, ale jedynie w zakresie specjalizacji to jest odniesieniu do produktów do jakich znak (...) został zarejestrowany tj. dla produktów zaliczanych do klas 2, 9, 11, 16, 35, 37, 39 i 40 klasyfikacji nicejskiej, a zatem pozwany może używać znaku towarowego w domenie internetowej pod warunkiem jednakże, że używanie to nie będzie naruszało praw powoda wynikających z rejestracji znaku towarowego UE.

Wbrew stanowisku powoda wyrażonym w piśmie z dnia 14 marca 2022 r. zmiana treści art. 286 p.w.p. pozostaje bez wpływu na niedopuszczalność żądania przeniesienia uprawnień do domeny internetowej, zaś pogląd na który powołał się pozwany w odpowiedzi na pozew nie jest odosobniony. Stanowisko o niedopuszczalności żądania przeniesienia uprawnień do domeny internetowej zarówno na gruncie p.w.p., jak i u.z.n.k. prezentowane było bowiem tak w starszym (zob. J.R. Antoniuk, Ochrona znaków towarów w domenach internetowych w świetle ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji, PUG 2003, nr 7, s. 7; tenże, Ochrona znaków towarów w domenach internetowych w świetle prawa własności przemysłowej, PUG 2004, nr 9, s. 16-17; tenże, Ochrona znaków towarowych w Internecie, Warszawa 2006, s. 227-230, 244-245), jak i nowszym piśmiennictwie (zob. D. Flisak, Uwagi na tle sporów o domeny internetowe przed sądami powszechnymi – kognicja, roszczenia, określenie wartości przedmiotu sporu [w:] Domeny internetowe. Teoria i praktyka, red. I. Matusiak, Warszawa 2020, s. 429 i cyt. tam literatura). Wręcz przeciwnie to pogląd wyrażony w wyroku Sądu Okręgowego w Warszawie z dnia 8 czerwca 2015 r. wydanym w sprawie o sygn. akt XXII GWzt 2/15, na który powołuje się powód, uznać należy za tyleż odosobniony, co i nietrafny, a przy tym nie poparty jakąkolwiek argumentacją.

O kosztach orzeczono w pkt 6 wyroku zgodnie z art. 100 zd. 1 k.p.c., według którego w razie częściowego tylko uwzględnienia żądań koszty będą wzajemnie zniesione lub stosunkowo rozdzielone. Wyrażona w tym przepisie zasada powinna być stosowana w przypadku, gdy strony w równym lub zbliżonym stopniu wygrały lub przegrały sprawę, a jednocześnie w takim stosunku poniosły koszty. W takiej sytuacji o zastosowaniu w/w zasady decyduje kryterium słusznościowego rozłożenia obowiązku ponoszenia tych kosztów, zaś nie jest bezwzględnie wymagane dokładne wyliczenie stosunku wygranej do przegranej (zob. wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z dnia 2 lipca 2020 r., V ACa 554/19, LEX nr 3102689).

Powód uległ żądaniom opartym na u.z.n.k. oraz częściowo w zakresie w jakim wywodzone były z faktów nienależycie wykazanych oraz w zakresie żądania zawartego w pkt. 3 pozwu. Pozwany natomiast uległ żądaniu oddalenia powództwa w całości w zakresie w jakim zostało ono uwzględnione. Mając na uwadze proporcję uwzględnionych roszczeń powoda wobec tych oddalonych Sąd doszedł do wniosku, że strony w podobnym/zbliżonym stopniu wygrały sprawę, a także poniosły koszty w podobnej wysokości. Powyższe uzasadniało wzajemne zniesienie kosztów procesu pomiędzy stronami niniejszego postępowania.

Sędzia Jarosław Antoniuk

Dodano:  ,  Opublikował(a):  Elżbieta Glanda
Podmiot udostępniający informację: Sąd Okręgowy w Katowicach
Osoba, która wytworzyła informację:  sędzia Jarosław Antoniuk
Data wytworzenia informacji: