XXIV GW 222/20 - wyrok z uzasadnieniem Sąd Okręgowy w Katowicach z 2023-02-21

Sygn. akt XXIV GW 222/20

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 21 lutego 2023 r.

Sąd Okręgowy w Katowicach XXIV Wydział Własności Intelektualnej

w składzie:

Przewodniczący : sędzia Jarosław Antoniuk

Protokolant : starszy sekretarz sądowy Edyta Zając

po rozpoznaniu w dniu 9 lutego 2023 r. w Katowicach na rozprawie

sprawy z powództwa(...)

przeciwko (...) z siedzibą w Z.

o zaniechanie i publikację oświadczenia

1.  nakazuje pozwanej (...) z siedzibą w Z. zaniechania używania oznaczenia (...) w jej firmie;

2.  nakazuje pozwanej zaniechania używania oznaczenia (...) do oznaczania oferowanych przez nią usług oraz w ich reklamie;

3.  nakazuje pozwanej opublikowanie, na jej koszt, w dzienniku ,,(...)” w terminie 14 (czternastu) dni od dnia uprawomocnienia się wyroku, oświadczenia o następującej treści:

,,(...) z siedzibą w Z. przyznaje, że naruszyła zasady uczciwej konkurencji oraz prawa ochronne na znak towarowy (...) przez to, że używała wyrażenia (...) w oznaczeniach oraz w firmie, jak również posługiwała się takimi oznaczeniami oraz firmą w obrocie. (...) wyraża ubolewanie z tego powodu, przeprasza (...) i zobowiązuje się zaprzestać podobnych praktyk w przyszłości.”

przy czym oświadczenie powinno zostać opublikowane czcionką w rozmiarze nie mniejszym niż 3 mm, w wydaniu ogólnopolskim (strony białe), w układzie modułów 6x4 (249x163,2 mm);

4.  oddala powództwo w pozostałej części;

5.  zasądza od pozwanej (...) z siedzibą w Z. na rzecz powoda (...) z siedzibą w S. kwotę 8.749,00 zł (osiem tysięcy siedemset czterdzieści dziewięć złotych) tytułem zwrotu kosztów procesu, w tym kwotę 4.080,00 zł (cztery tysiące osiemdziesiąt złotych) tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego, wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od dnia uprawomocnienia się wyroku do dnia zapłaty;

6.  nakazuje pobrać od pozwanej na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Okręgowego w Katowicach kwotę 5.759,75 zł (pięć tysięcy siedemset pięćdziesiąt dziewięć złotych siedemdziesiąt pięć groszy) tytułem wydatków tymczasowo wyasygnowanych przez Skarb Państwa;

7.  nakazuje pobrać od pozwanej na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Okręgowego w Katowicach kwotę 748,00 zł (siedemset czterdzieści osiem złotych) tytułem niepokrytej opłaty od pozwu;

8.  zwraca powodowi kwotę 15.000,00 zł (piętnaście tysięcy złotych) tytułem niewykorzystanej zaliczki na poczet kosztu opinii biegłego.

sędzia Jarosław Antoniuk

Sygn. akt XXIV GW 222/20

UZASADNIENIE

wyroku z dnia 21 lutego 2023 r.

Powód (...) z siedzibą w S. wniósł na podstawie art. 18 ust. 1 w zw. z art. 3 ust. 1, art. 5 oraz 10 ust. 1 ustawy z dnia 16 kwietnia 1993 r. o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji (tekst jedn. Dz. U. z 2022 r., poz. 1233; zwanej dalej „u.z.n.k.”), art. 296 ust. 1 i 2 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. prawo własności przemysłowej (tekst jedn. Dz. U. z 2021 r., poz. 324; zwanej dalej „p.w.p.” oraz art. 43 10 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (tekst jedn. Dz. U. z 2022 r., poz. 1360 z późn. zm.; zwanej dalej „k.c.”) o:

1.  zakazanie pozwanej używania członu (...) w firmie;

2.  zakazanie pozwanej używania znaku (...) do oznaczania oferowanych przez pozwaną towarów oraz usług, w tym zamieszczania znaku towarowego (...) w serwisach i domenach internetowych oraz w reklamie;

3.  nakazanie pozwanej opublikowania na własny koszt w dzienniku ,,(...)”, w terminie 14 oraz 21 dni od daty uprawomocnienia się wyroku, kolejno dwóch oświadczeń o następującej treści:

,,(...) z siedzibą w Z. przyznaje, że naruszyła zasady uczciwej konkurencji oraz prawa ochronne na znak towarowy (...) przez to, że używała wyrażenia I. w oznaczeniach oraz firmie, jak również posługiwała się takimi oznaczeniami oraz firmą w obrocie. (...) wyraża ubolewanie z tego powodu, przeprasza (...) i zobowiązuje się zaprzestać podobnych praktyk w przyszłości.”

przy czym oświadczenia zostaną opublikowane czcionką w rozmiarze nie mniejszym niż 3 mm, w wydaniu ogólnopolskim (strony białe), w układzie modułów 6x4 (239x163,2 mm);

4.  upoważnienie powoda do dokonania czynności wskazanej w pkt. A.3 petitum pozwu na koszt pozwanej, na wypadek niewykonania jej przez pozwaną w terminie;

5.  zasądzenie kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa, według norm przepisanych.

Pozwana (...) z siedzibą w Z. wniosła o oddalenie powództwa w całości i zasądzenie na jej rzecz zwrotu kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa adwokackiego według norm przepisanych.

Sąd ustalił następujący stan faktyczny.

Powód (...) w roku 1968 rozpoczął prowadzenie na terenie (...) działalności gospodarczej w zakresie produkcji sprzętu informatycznego. Od rozpoczęcia działalności nieprzerwanie posługuje się wyrazem (...) dla oznaczenia zarówno swojego przedsiębiorstwa, jak również świadczonych usług i produkowanych towarów. Obecnie działalność powoda rozciąga się na teren całego świata, w tym na terytorium Polski. W zakresie działalności gospodarczej prowadzonej w Rzeczypospolitej Polskiej powód wprowadza do obrotu, oferuje do sprzedaży i reklamuje sprzęt w postaci m. in. procesorów, płyt głównych, chipsetów, serwerów i dysków twardych (wydruki stron internetowych – k. 35-40, zrzuty ekranu strony internetowej powoda o domenie (...) – k. 41-45).

Oznaczenie (...) w XX wieku lokuje się wśród kilkunastu najbardziej rozpoznawalnych marek świata. Przykładowo w roku 2014 było 29-tym najbardziej rozpoznawalnym logotypem i 12-stą najdroższa marką na świecie. Według portalu I. oznaczenie (...) stanowiło 5-tą najlepszą markę roku 2002 i 2003, 8-mą roku 2012, 14-stą roku 2015 i 13-stą roku 2019 (wydruk strony o domenie (...) – k. 57-58, wydruk strony o domenie (...) – k. 59-61, wydruk strony (...) – k. 65-67, zrzuty ekranu strony(...)– k. 68-74, wydruk strony(...) – k. 78-82).

Powód posługuje się następującym oznaczeniem słowno-graficznym:

(zrzuty ekranu – k. 43-45).

Powyższe oznaczenie słowno-graficzne oraz słowo(...) występuje na rynku począwszy od roku 1993 w reklamie sprzętu komputerowego, zarówno w materiałach papierowych, jak również w Internecie oraz na sprzęcie zawierającym procesor produkcji powoda. Intensywnie promowane były następujące serie procesorów: I. P., I. C., I. (...), I. (...) (...), I. (...) (...), I. (...) (...) I. (...) (...), I. (...) i I. C.. Ponadto oznaczenie (...) jest także obecne w materiałach promocyjnych wydarzeń sportowych i widowiskowych organizowanych i wspieranych przez powoda, przykładowo Mistrzostw Świata w e-sporcie – I. E. (...) (gazetki promocyjne i prasa – k. 121-136, zrzuty ekranu – k. 144-152).

Na rzecz powoda z pierwszeństwem od dnia 8 lutego 1990 r. zarejestrowano słowny znak towarowy (...) o nr R. (...) dla produktów zaliczanych do klasy 9 klasyfikacji nicejskiej obejmującej płytki procesorów video, mikroprocesory, płytki układów elektronicznych, scalone układy pamięciowe, programy systemów operacyjnych, mikrokontrolery, komputery, procesory, centralne jednostki procesorowe ( (...)), części składowe komputerów, scalone układy półprzewodnikowe, układy wejściowe i wyjściowe komputerów, stacje robocze, pamięci danych, urządzenia do przechowywania danych, zapisane programy komputerowe, pamięci rejestrowe, urządzenia do testowania i programowania układów scalonych, systemy pamięci zewnętrznych, mikrokomputery, minikomputery, systemy komputerowe, modemy, płytki pamięci, urządzenia przetwarzające dane, sieci neuronowe. Prawo to przysługuje powodowi do dnia 8 lutego 2030 r. (dane o znaku R. (...) w rejestrze znaków towarowych Urzędu Patentowego RP – fakty, o których informacja jest powszechnie dostępna w rozumieniu art. 228 § 2 k.p.c., opinia biegłego K. W. (1) – k. 540-558 i k. 559).

Powodowi z pierwszeństwem od dnia 3 kwietnia 1998 r. przysługiwało prawo ochronne na słowny znak towarowy (...) o nr R. (...). Znak zarejestrowany był dla produktów zaliczanych do klas 9, 16, 38 i 42 klasyfikacji nicejskiej, które to obejmowały m. in. komputery; sprzęt komputerowy; komputerowe oprogramowanie układowe; półprzewodniki; mikroprocesory; układy scalone; mikrokomputery; komputerowe zestawy układów mikroprocesorowych; komputerowe płyty główne i komputerowe płyty rozszerzenia; komputerowe płyty grafiki; sprzęt tworzący sieć komputerową; adaptery, węzły komutacyjne, urządzenia trasujące i gniazda do sieci komputerowych; komputerowe urządzenia peryferyjne i urządzenia elektroniczne stosowane z komputerami; klawiatury komputerowe; manipulatory kulkowe; myszy komputerowe; komputerowe urządzenia wejściowe; monitory, programy komputerowe umożliwiające dostęp i korzystanie z Internetu i świadczenie usług na rzecz osób trzecich w zakresie projektowania oprogramowania komputerowego, sprzętu komputerowego i sieci komputerowych. Prawo to wygasło dnia 3 kwietnia 2018 r. (dane o znaku towarowym R. (...) w rejestrze znaków towarowych Urzędu Patentowego RP – fakty, o których informacja jest powszechnie dostępna w rozumieniu art. 228 § 2 k.p.c.).

Ponadto powodowi z pierwszeństwem od dnia 8 czerwca 1998 r. przysługiwało prawo ochronne na słowny znak towarowy (...) nr R. (...) dla produktów zaliczanych do klasy 36 klasyfikacji nicejskiej obejmującej świadczenie usług ubezpieczeniowych, świadczenie usług finansowych, w tym usługi w zakresie finansowania sprzętu biurowego takiego jak komputery, sprzęt komputerowy, komputerowe urządzenia peryferyjne, podzespoły komputerowe, oprogramowanie komputerowe, drukarki, kopiarki i meble biurowe, usługi monetarne polegające na finansowaniu rozwoju firm w zakresie dostępu do nowych osiągnięć w dziedzinie technologii komputerowych i telekomunikacyjnych, udzielaniu pożyczek, finansowaniu bezpiecznych kredytów, finansowaniu leasingu, udzielaniu pożyczek pod zastaw, finansowaniu programów komercyjnych (reklam radiowych i telewizyjnych), oferowaniu pożyczek, finansowaniu kupna na zasadzie leasingu, inwestowaniu kapitału, świadczeniu usług finansowych i bankowych, udzielaniu pożyczek ratalnych, finansowaniu sprzedaży ratalnej. Prawo to wygasło dnia 8 czerwca 2018 r. (dane o znaku towarowym R. (...) w rejestrze znaków towarowych Urzędu Patentowego RP – fakty, o których informacja jest powszechnie dostępna w rozumieniu art. 228 § 2 k.p.c.).

Powodowi przysługuje prawo ochronne z pierwszeństwem od dnia 8 czerwca 1998 r. na słowny znak towarowy (...) nr R. (...) zarejestrowany dla produktów zaliczanych do klasy 42 klasyfikacji nicejskiej w zakresie obejmującym usługi prawne, usługi w zakresie badań naukowych i przemysłowych, usługi w zakresie programowania komputerowego, usługi wypożyczania sprzętu biurowego, takiego jak komputery, sprzęt komputerowy, komputerowe urządzenia peryferyjne, podzespoły komputerowe, oprogramowanie komputerowe, drukarki, kopiarki i meble biurowe. Prawo to przysługuje powodowi do dnia 8 czerwca 2028 r. (dane o znaku towarowym w rejestrze znaków towarowych Urzędu Patentowego RP – fakty, o których informacja jest powszechnie dostępna w rozumieniu art. 228 § 2 k.p.c.).

Powodowi przysługuje też z pierwszeństwem od dnia 21 września 2020 r. prawo ochronne na słowno-graficzny znak towarowy (...) nr R. (...) o wyglądzie:

dla produktów zaliczanych do klas 9 i 42 klasyfikacji nicejskiej obejmujących m. in. komputery; komputery podręczne; płyty pamięci; sprzęt komputerowy; układy scalone; pamięci układów scalonych; chipy układów scalonych; zestawy układów; procesory półprzewodnikowe; chipy procesorów półprzewodnikowych; chipy półprzewodnikowe; mikroprocesory; płytki obwodów drukowanych; obwody elektroniczne; płyty główne do komputerów; pamięci do komputerów; komputerowe systemy operacyjne; mikrokontrolery; procesory danych; jednostki centralne; półprzewodnikowe urządzenia pamięci; programowalne mikroprocesory; mikroprocesory cyfrowe i optyczne; cyfrowe i optyczne procesory danych i sygnałów; płytki obwodów wideo; płytki obwodów audio; płytki obwodów audio-wideo; akceleratory grafiki wideo; akceleratory multimedialne; projektowanie i doradztwo w zakresie komputerów; projektowanie i opracowywanie standardów dla osób trzecich w zakresie projektowania i wdrażania oprogramowania komputerowego, sprzętu komputerowego i sprzętu telekomunikacyjnego. Prawo to przysługuje powodowi do dnia 21 września 2030 r. (dane o znaku towarowym R. (...) w rejestrze znaków towarowych Urzędu Patentowego RP – fakt, o którym informacje są powszechnie dostępne w rozumieniu art. 228 § 2 k.p.c., zrzut ekranu – k. 249-252).

Pozwana (...) z siedzibą w Z. od dnia 13 grudnia 2018 r. prowadzi działalność gospodarczą pod firmą (...) m.in. w zakresie wykonywania instalacji elektrycznych, instalacji budowlanych i robót budowlanych wykończeniowych. Do dnia 4 lutego 2021 r. pozwana deklarowała prowadzenie działalności w dziedzinie doradztwa w zakresie informatyki, zarządzania urządzeniami informatycznymi, a także świadczenia usług w zakresie technologii informatycznych i komputerowych, jak również naprawy i konserwacji komputerów i urządzeń peryferyjnych oraz naprawy i konserwacji sprzętu (tele)komunikacyjnego (dane o pozwanej w rejestrze przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego – fakty, o których informacja jest powszechnie dostępna rozumieniu art. 228 § 2 k.p.c.).

Dnia 1 października 2020 r. pozwana prowadziła stronę internetową pod domeną (...). Na powyższej stronie informowała ona, że jej działalność skupia się na wykonywaniu instalacji elektrycznych i niskoprądowych, a także sporządzaniu ich projektów i dokonywaniu montażu. Pozwana oferowała także usługi stawiania serwerowni, w ramach których dokonywała sporządzenia projektu serwerowni, adaptacji pomieszczeń na potrzeby postawienia serwerowni, wyposażenia w/w pomieszczeń w sprzęty i szafy teleinformatyczne, montażu systemów wentylacji, klimatyzacji i kontroli dostępu oraz monitoringu, montażu urządzeń i instalacji, w tym instalacji okablowania strukturalnego, konfiguracji systemu, dostarczenia oprogramowania, a także modernizacji istniejącej już serwerowni. Posługiwała się następującym logotypem: dla oznaczenia świadczonych przez siebie wskazanych powyżej usług. Obecnie strona o domenie (...) nie jest przez nikogo prowadzona. (akt notarialny – protokół otwarcia strony (...) – k. 260-286 i k. 398-420, zeznania P. W. – k. 495-497, dane na stronie (...) – fakt, o którym informacja jest powszechnie dostępna w rozumieniu art. 228 § 2 k.p.c.).

Dnia 1 października 2020 r. pozwana zawarła umowę ze (...) z siedzibą we W., na mocy której zobowiązała się przeprowadzić roboty budowlane branży elektrycznej dla realizacji zadania ,,(...) – modernizacja i budowa boiska wielofunkcyjnego na bazie istniejącego boiska”. Dnia 21 września 202 r. pozwana zawarła z (...) z siedzibą w D. umowę podwykonawczą, na mocy której zobowiązała się wykonania robót budowlanych obejmujących instalacje elektryczne i niskoprądowe w ramach zamówienia publicznego ,(...) w S. – budowa (...)”. Dnia 4 sierpnia 2020 r. pozwana zawarła z (...) z siedzibą w K. umowę o podwykonawstwo, na mocy której zobowiązała się do wykonania robót budowlanych i projektowych w zakresie montażu urządzeń i instalacji elektrycznych, telekomunikacyjnych i informatycznych w ramach budowy (...) P., z kolei dnia 15 września 2020 r. pozwana zawarła z tą samą spółką umowę o podwykonawstwo, na mocy której zobowiązała się do wykonania robót elektrycznych w ramach inwestycji budowlanej (umowa nr (...) – k. 439-440, umowa nr (...)/wew – k. 441-464, umowa nr (...) – k. 465-469, umowa nr (...) – k. 470-472).

Podkreślić należy, że sąd nie jest zobligowany do wskazania w uzasadnieniu orzeczenia przyczyn niewzięcia pod uwagę dowodów, które nie dotyczyły faktów istotnych dla rozstrzygnięcia i z tego względu nie stanowiły i nie mogły stanowić podstawy dla ustalenia stanu faktycznego sprawy (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 28 września 2000 r., sygn. akt IV CKN 109/00, LEX nr 532102). Niemniej jednak należy podkreślić, że przesłanką zasadności roszczenia o zaniechanie naruszeń prawa ochronnego na znak towarowy, zaniechanie czynów nieuczciwej konkurencji i naruszeń prawa do firmy jest obiektywny stan naruszenia bez względu na okoliczności, które do takowego stanu rzeczy doprowadziły, stąd też za nieistotne uznać należy okoliczności i motywy powstania sformułowania (...) jako elementu finezyjnego firmy pozwanej i oznaczenia nim usług pozwanej.

Należało mieć też na uwadze, że Sąd, dokonując oceny zgromadzonego materiału po myśli art. 233 § 1 k.p.c., ocenia wiarygodność i moc dowodów według własnego przekonania na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału, w tym wyjaśnień informacyjnych stron, oświadczeń, zarzutów przez nie zgłaszanych, jak i ich zachowania się w trakcie procesu (tak Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 24 marca 1999 r., sygn. akt I PKN 632/98, OSNP z 2000 r., nr 10, poz. 382).

Sąd zważył, co następuje.

Powództwo zasługuje na częściowe uwzględnienie.

Powód za podstawę roszczeń przyjął 296 ust. 1 i 2 p.w.p., art. 18 ust. 1 w zw. z art. 3 ust. 1, art. 5 i art. 10 ust. 1 u.z.n.k. oraz art. 43 10 k.c.

W pierwszej kolejności wskazać należy, że podstawową funkcją znaku towarowego jest gwarantowanie konsumentowi lub końcowemu odbiorcy możliwości określenia pochodzenia towaru lub usługi nim oznaczonych, odróżnienia go (bez ewentualności wprowadzenia w błąd) od towarów lub usług innego pochodzenia (por. wyrok Trybunału Sprawiedliwości z dnia 8 maja 2008 r. w sprawie C-304/06 P. A. , ZOTSiS 2008/5/I-3297).

Prawo wyłączne zostało przyznane, aby umożliwić właścicielowi znaku towarowego ochronę jego szczególnych interesów, zadbanie o to, aby znak ten mógł spełniać właściwe mu funkcje wskazywania konsumentom pochodzenia towaru lub usługi oraz gwarantowania ich jakości, a także funkcje komunikacyjną, reklamową i inwestycyjną. Wykonywanie prawa wyłącznego jest zastrzeżone dla przypadków, w których używanie przez osoby trzecie określonego oznaczenia wpływa lub może negatywnie wpływać na pełnione przez znak funkcje (por. wyrok Trybunału Sprawiedliwości z dnia 22 września 2011 r. w sprawie C-482/09 B. B., N. P. v. (...) Inc., (...)-9B/I- (...)- (...)).

Z art. 153 ust. 1 i 2 p.w.p., wynika, że prawo ochronne na znak towarowy jest bezwzględnym prawem podmiotowym o czasowo i terytorialnie ograniczonej skuteczności. Przepis ten stanowi podstawę do wyodrębnienia strony pozytywnej, obejmującej swym zakresem prawo wyłącznego używania znaku w sposób zarobkowy lub zawodowy na całym terytorium Polski oraz strony negatywnej obejmującej roszczenia służące uprawnionemu na wypadek wkroczenia przez naruszyciela w zakres przysługującego mu prawa wyłącznego.

Zgodnie z art. 153 p.w.p. przez uzyskanie prawa ochronnego nabywa się prawo wyłącznego używania znaku towarowego w sposób zarobkowy lub zawodowy na całym obszarze Rzeczypospolitej Polskiej. Z kolei według art. 154 p.w.p. używanie znaku polega w szczególności na umieszczaniu tego znaku na towarach objętych prawem ochronnym lub na ich opakowaniach, oferowaniu i wprowadzaniu tych towarów do obrotu, ich imporcie lub eksporcie oraz składowaniu w celu oferowania i wprowadzania do obrotu, a także oferowaniu lub świadczeniu usług pod tym znakiem, umieszczaniu znaku na dokumentach związanych z wprowadzeniem towarów do obrotu lub związanych ze świadczeniem usług, a także posługiwaniu się nim w celu reklamy.

Warto podkreślić, że dla uznania posługiwania się znakiem za używanie w rozumieniu art. 153 p.w.p. konieczne jest spełnienie przez to posługiwanie się dwóch kryteriów. Po pierwsze, używanie znaku musi realizować podstawową funkcję znaku jaką jest funkcja dystynktywna (łącząca dotychczasowe funkcje oznaczania pochodzenia i odróżniającą). Posługiwanie się znakiem zasługiwać będzie na miano używania wtedy, kiedy będzie podejmowane w celu oznaczenia pochodzenia produktów. Musi zatem przybierać takie formy, które pozwolą na odróżnienie towarów oznaczonych znakiem od tych pochodzących od innych przedsiębiorstw. Po drugie, używanie znaku musi być realizowane w ramach zasady specjalizacji znaku, czyli w odniesieniu do towarów, dla których znak został zarejestrowany (tak A. Szewc, G. Jyż, Prawo własności przemysłowej, Warszawa 2003, s. 100-101; J.R. Antoniuk, Ochrona znaków towarowych w Internecie, Warszawa 2006, 19-21; zob. też J. Sitko [w:] T. Demendecki, A. Niewęgłowski, J. Szczotka, G. Tylec, J. Sitko, Prawo własności przemysłowej. Komentarz, Warszawa 2015; K. Osajda (red. serii), Ł. Żelechowski (red. tomu), Prawo własności przemysłowej. Komentarz, Warszawa 2022).

Według art. 296 ust. 1 p.w.p., osoba, której prawo ochronne na znak towarowy zostało naruszone, lub osoba, której ustawa na to zezwala, może żądać od osoby, która naruszyła to prawo m.in. zaniechania naruszania. Przepis art. 296 ust. 1 1 p.w.p. stanowi, że do roszczeń, o których mowa w ust. 1, stosuje się odpowiednio art. 287 ust. 2 i 3. Z kolei art. 287 ust. 2 p.w.p. stanowi, że Sąd, rozstrzygając o naruszeniu patentu, może orzec, na wniosek uprawnionego, o podaniu do publicznej wiadomości części albo całości orzeczenia lub informacji o orzeczeniu, w sposób i w zakresie określonym przez sąd. Jak wynika z powyższego p.w.p. nie daje uprawnionemu do znaku towarowego prawa domagania się od naruszyciela publikacji oświadczenia o określonej treści, gdyż przewidziane wspomnianą ustawą roszczenie publikacyjne ograniczone jest do treści orzeczenia albo informacji o jego treści.

Przepis art. 296 ust. 2 p.w.p. przyznaje zaś uprawnionemu z prawa ochronnego na znak towarowy, na który udzielono prawa ochronnego z wcześniejszym pierwszeństwem, prawo do zakazania innej osobie bezprawnego używania w obrocie gospodarczym znaku identycznego:

ze znakiem towarowym, na który udzielono prawa ochronnego z wcześniejszym pierwszeństwem na rzecz tego uprawnionego w odniesieniu do identycznych towarów (art. 296 ust. 2 pkt 1 p.w.p.);

lub podobnego do znaku towarowego, na który udzielono prawa ochronnego z wcześniejszym pierwszeństwem na rzecz tego uprawnionego w odniesieniu do towarów identycznych lub podobnych, jeżeli zachodzi ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, które obejmuje w szczególności ryzyko skojarzenia znaku ze znakiem towarowym, na który udzielono prawa ochronnego z wcześniejszym pierwszeństwem na rzecz tego uprawnionego (art. 296 ust. 2 pkt 2 p.w.p.);

lub podobnego do renomowanego znaku towarowego, na który udzielono prawa ochronnego z wcześniejszym pierwszeństwem na rzecz tego uprawnionego w odniesieniu do jakichkolwiek towarów, jeżeli używanie tego znaku bez uzasadnionej przyczyny przynosi nienależną korzyść lub jest szkodliwe dla odróżniającego charakteru lub renomy znaku wcześniejszego (art. 296 ust. 2 pkt 3 p.w.p.).

Zdefiniowane przez ustawodawcę typy naruszeń wiążą się co do zasady z negatywnym wpływem działania osoby nieuprawnionej na możliwość pełnienia przez znak towarowy przynależnych mu funkcji (w szczególności funkcji dystynktywnej). Nie w każdej zatem sprawie uprawniony zmuszony jest do odrębnego wykazywania spełnienia tej przesłanki. Wydaje się jednak celowe i przydatne wyjaśnienie tej kwestii, by wyeliminować wszelkie mogące powstać na gruncie stanu faktycznego wątpliwości co do charakteru działania pozwanego i jego potencjalnych skutków na wykonywanie przez powoda prawa do znaku towarowego. Kwalifikacja naruszenia prawa ochronnego na znak towarowy na tle art. 296 ust. 2 p.w.p. powinna być dokonywana według zasad wypracowanych w orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości i Sądu Unii Europejskiej na tle Pierwszej Dyrektywy Rady nr 89/104/EWG z dnia 21 grudnia 1989 r. mającej na celu zbliżenie ustawodawstw państw członkowskich odnoszących się do znaków towarowych (zmienionej Dyrektywą Parlamentu Europejskiego i Rady 2008/95/WE z dnia 22 października 2008 r. mającą na celu zbliżenie ustawodawstw państw członkowskich odnoszących się do znaków towarowych) oraz rozporządzenia Rady (WE) nr 207/2009 z dnia 26 lutego 2009 r. w sprawie wspólnotowego znaku towarowego.

Ocena identyczności lub podobieństwa znaku zarejestrowanego i przeciwstawianego mu oznaczenia pozwanego opiera się na ich zgodności wizualnej, fonetycznej i koncepcyjnej. Znaki należy porównywać całościowo, a decydujące znaczenie mieć będą elementy odróżniające (dominujące), a nie opisowe. Oznaczenie może być uznane za identyczne ze znakiem, tylko wtedy, gdy powtarza – bez dokonywania zmian lub uzupełnień – wszystkie jego elementy lub, gdy rozpatrywane jako całość, wykazuje nieznaczne różnice, które nie zostaną dostrzeżone przez przeciętnego konsumenta (tak wyrok Trybunału z dnia 20 marca 2003 r., C-291/00 (...) ). Dwa znaki towarowe są do siebie podobne jeżeli, z punktu widzenia określonego kręgu odbiorców, są one przynajmniej częściowo identyczne w jednym lub kilku istotnych aspektach (tak wyrok Sądu z dnia 23 października 2002 r. w sprawie T-6/01 M. ).

Dla stwierdzenia, czy w konkretnym przypadku znaki są identyczne, czy też można mówić zaledwie o podobieństwie, konieczne jest dokonanie oceny wizualnych, fonetycznych i znaczeniowych cech znaków i ich całościowego oddziaływania na percepcję należycie poinformowanego, dostatecznie uważnego i rozsądnego przeciętnego konsumenta (tak wyroki Trybunału z dnia 20 marca 2003 r. w sprawie C-291/00 (...) , z dnia 8 maja 2014 r. w sprawie C-591/12 P (...) SA ).

Dokonując oceny podobieństwa towarów i usług należy brać pod uwagę wszystkie czynniki charakteryzujące zachodzące między nimi relacje (zależności), szczególnie ich rodzaj i przeznaczenie, sposób używania lub korzystania z nich, warunki w jakich są sprzedawane, a także ich wzajemny, konkurencyjny lub komplementarny charakter. (tak wyroki Sądu z dnia 23 października 2002 r. w sprawie T-388/00 (...) , z dnia 4 listopada 2003 r. w sprawie T-85/02 C. ). Całościowa ocena zakłada pewną współzależność między branymi pod uwagę czynnikami, w szczególności podobieństwem znaków oraz podobieństwem towarów/usług, których one dotyczą, przy czym niski stopień podobieństwa towarów i usług może być zrównoważony znaczącym stopniem podobieństwa znaków i odwrotnie. (zasada wzajemnej zależności – tak wyroki Trybunału z dnia 23 października /2002 r. w sprawie T-6/01 M. , z dnia 13 września 2007 r. w sprawie C-234/06 I. F. , z dnia 18 grudnia 2008 r. w sprawie C-16/06 M. )

W myśl utrwalonego orzecznictwa, prawdopodobieństwo wprowadzenia w błąd istnieje, gdy znaczna część właściwego kręgu odbiorców mogłaby zostać skłoniona do omyłkowego zakupu towaru pozwanego, myśląc, że jest to towar uprawnionego (uznając, że dane towary lub usługi pochodzą z tego samego przedsiębiorstwa), ewentualnie mogłaby uznać, że dane towary lub usługi pochodzą z przedsiębiorstw powiązanych ze sobą gospodarczo. (tak wyroki Trybunału z dnia 29 września 1998 r. w sprawie C-39/97 C. , z dnia 4 maja 1999 r. w sprawach połączonych C-108/97, C-109/97 (...) C. P. , z dnia 22 czerwca 1999 r. w sprawie C-342/97 L. S. M. , z dnia 2 września 2010 r. w sprawie C-254/09 C. K. K. i wyrok Sądu z dnia 9 grudnia 2010 r. w sprawie T-303/08 (...) ). Prawdopodobieństwo wprowadzenia w błąd powinno być oceniane w sposób całościowy, według sposobu postrzegania określonego konsumenta, przy uwzględnieniu wszystkich istotnych okoliczności konkretnego przypadku, szczególnie wzajemnej zależności między podobieństwem oznaczeń i towarów lub usług, których one dotyczą. (tak wyroki Trybunału z dnia 11 listopada 1997 r. w sprawie C-251/95 S. , z dnia 23 marca 2006 r. w sprawie C-206/04 M. , z dnia 18 grudnia 2008 r. w sprawie C-16/06 M. , z dnia 8 maja 2014 r. w sprawie C-591/12 P B. oraz wyroki Sądu z dnia 9 lipca 2003 r. w sprawie T-162/01 G. (...) i z dnia 20 stycznia 2010 r. w sprawie T-460/07 L. B. ). Właściwy krąg odbiorców składa się z przeciętnych konsumentów, należycie poinformowanych, dostatecznie uważnych i rozsądnych, przy czym poziom uwagi konsumentów może się różnie kształtować w zależności od kategorii towarów lub usług, co nie zmienia jednak faktu, że przeciętny konsument dużą uwagę przywiązuje do pierwszego elementu znaku, na który spogląda on w pierwszej kolejności. Ten element cechuje więc przeważnie duża zdolność odróżniająca (tak wyroki Trybunału z dnia 22 czerwca 1999 r. w sprawie C-342/97 L. S. M. , z dnia 6 maja 2003 r. w sprawie C-104/01 L. i z dnia 12 stycznia 2006 r. w sprawie C-361/04 R. P., wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 3 grudnia 2013 r., (...), LEX nr 1530281).

Przeciętny konsument rzadko ma możliwość przeprowadzenia bezpośredniego porównania różnych znaków towarowych, musi zazwyczaj zdać się na zachowany w pamięci niedoskonały ich obraz. Ryzyko konfuzji jest tym większe, im silniejszy jest charakter odróżniający znaku towarowego, który wynika z jego samoistnych cech lub renomy (znajomości, rozpoznawalności na rynku) (tak wyroki Trybunału z Dnia 22 czerwca 1999 r. w sprawie C-342/97 L. S. M. , z dnia 11 listopada 1997 r. w sprawie C-251/95 S. i z dnia 29 września 1998 r. w sprawie C-39/97 C. ). Istnieje pewna współzależność pomiędzy znajomością znaku wśród odbiorców a jego charakterem odróżniającym, tym bardziej wzmocnionym, im bardziej znak jest znany. Przy ocenie, czy znak cieszy się wysoce odróżniającym charakterem wynikającym z jego znajomości wśród odbiorców należy rozpatrzyć wszystkie istotne okoliczności danego przypadku, w szczególności udział znaku w rynku, natężenie, zasięg geograficzny i długość okresu jego używania, wielkość inwestycji dokonanych przez przedsiębiorstwo w celu jego promocji, udział procentowy zainteresowanych grup odbiorców, którym znak umożliwia zidentyfikowanie towarów jako pochodzących z określonego przedsiębiorstwa, jak również oświadczenia izb handlowych i przemysłowych. (tak wyrok Sądu z dnia 12 lipca 2006 r. w sprawie T-277/04 V.-W. ) Ciężar udowodnienia siły znaku towarowego i jego odróżniającego charakteru, spoczywa na powodzie (por. postanowienie Sądu Okręgowego w Warszawie z dnia 11 lipca 2016 r., sygn. akt XXII GWo 67/16, LEX nr 2246411).

W odniesieniu do posługiwania się znakiem towarowym w firmie należy podkreślić, że co do zasady, firma służy oznaczeniu przedsiębiorcy dla odróżnienia go od innych podmiotów prowadzących działalność gospodarczą. Firma nie ma sama w sobie za cel odróżnienia towarów i usług, zaś używanie w firmie oznaczenia podobnego do wcześniejszego znaku zarejestrowanego na rzecz innego podmiotu nie stanowi używania tego oznaczenia ,,w odniesieniu do towarów (usług) identycznych lub podobnych” i nie stanowi naruszenia prawa ochronnego na znak towarowy (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 7 października 2008 r., III CSK 192/08, Legalis).

Niemniej jednak doktryna wskazuje, że w specyficznych okolicznościach możliwe jest naruszenie praw płynących z rejestracji znaku towarowego poprzez umieszczenie znaku słownego w treści firmy. Taka sytuacja zachodzi m. in wtedy, kiedy firma zawierająca znak towarowy używana jest w taki sposób, że klientela może uważać, iż firma użyta jest w charakterze oznaczenia określającego pochodzenie towaru lub usługi lub w celu ich odróżnienia od innych towarów lub usług już dostępnych na rynku (zob. K. Osajda (red. serii), W. Borysiak (red. tomu), Kodeks cywilny. Komentarz. Wyd. 30, Warszawa 2022; J. Sieńczyło-Chlabicz (red.), Prawo własności przemysłowej. Komentarz, Warszawa 2020). Możliwe jest zatem wówczas, gdy znak towarowy i firma zawierają takie same bądź podobne oznaczenia, a towary (usługi) mieszczą się w zakresie działania innego przedsiębiorstwa i jednocześnie powstaje niebezpieczeństwo wprowadzenia w błąd nabywców co do pochodzenia towarów lub usług (wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 7 lipca 1994 r., I Acz 535/94, LEX nr 62618).

W kontekście z kolei znaku renomowanego należy podkreślić, że w prawie krajowym i w prawie unijnym brak jest legalnej definicji renomowanego znaku towarowego. Cechą konstytutywną znaku renomowanego jest jednak niewątpliwie jego wysoki stopień znajomości w stosunku do relewantnego kręgu odbiorców. Zgodnie z orzecznictwem unijnym właściwym kręgiem jest grupa potencjalnych nabywców, zainteresowana znakiem towarowym, czyli w zależności od sprzedawanych towarów lub usług, ogół odbiorców albo węższy ich krąg, np. określona grupa zawodowa czy społeczna (por. wyr. ETS z 6.10.2009 r., C-301/07, P. (...) , Zb.Orz. 2009, s. I- (...), pkt 21–23). Rozumienie znaku renomowanego oznacza wysoki stopień znajomości, który można rozumieć jako znaczną rozpoznawalnością znaku towarowego. Cechą definiującą znak renomowany nie jest natomiast pozytywna reputacja znaku, renoma, prestiż lub wysoka jakość towarów oznaczanych takim znakiem. Przesłanką uznania danego zarejestrowanego oznaczenia jako renomowanego znaku towarowego jest natomiast ustalenie, że jest on znany jako oznaczenie pochodzenia towaru z jednego i tego samego przedsiębiorstwa (związku przedsiębiorstw) na znaczącej części terytorium Polski. Ochrona znaków renomowanych charakteryzuje się szerszym zakresem od ochrony przed niebezpieczeństwem wprowadzenia w błąd. Ochrona rozciąga się poza granice podobieństwa towarów, wychodząc tym samym poza granice specjalizacji. Postępowanie o naruszenie znaku renomowanego jest więc wyjątkiem od zasady specjalizacji ograniczającej ochronę znaku towarowego do określonych towarów lub usług. Można też twierdzić, że w przypadku znaków renomowanych jest to też szczególna ochrona przed pasożytnictwem, gdzie znaczącą rolę ma zabezpieczenie funkcji gwarancyjnej i reklamowej znaku towarowego (por. P. Podrecki [w:] J. Sieńczyło-Chlabicz (red.), Prawo własności przemysłowej. Komentarz, art. 286, Warszawa 2020, Legalis).

Naruszenia znaku renomowanego są zatem konsekwencją pewnego stopnia podobieństwa między tym znakiem a spornym oznaczeniem, z powodu którego odbiorcy wiążą oznaczenie ze znakiem (łączą ze sobą oba oznaczenia, nawet jeżeli ich nie mylą) (por. wyrok ETS z dnia 14 września 1999 r., C-375/97, (...) v. (...) SA , Zb.Orz. 1999, s. I- (...)). Decydujące o naruszeniu jest więc istnienie ryzyka skojarzania między znakami, a nie ustalenie, że może dochodzić do wprowadzenia w błąd odbiorcy. Aktualny pozostaje także wzorzec przeciętnego odbiorcy, którym jest osoba właściwie poinformowana, dostatecznie uważna i rozsądna, u którego musi zostać stwierdzone powstanie związku myślowego między obydwoma znakami, co wyróżnia naruszenia znaków renomowanych na tle innych naruszeń godzących w funkcję oznaczenia pochodzenia (por. stanowisko ETS w wyroku z dnia 23 października 2003 r., C-408/01, Adidas-S. A. i Adidas B. B. v. (...) Ltd , Zb.Orz. 2003, s. I- (...)). Tam też Trybunał stwierdza, że chociaż podobieństwo jest przesłanką zastosowania tego przepisu, to wystarczający jest taki stopień podobieństwa, który prowadzi do łączenia oznaczenia ze znakiem renomowanym przez relewantnych odbiorców. Podobnie orzekł ETS w wyroku z dnia 27 listopada 2008 r., C-252/07, (...) Inc. v. (...) Ltd , Zb.Orz. 2008, s. I- (...)) gdzie przyjął, że dla stwierdzenia naruszenia prawa do znaku renomowanego wcześniej zarejestrowanego konieczne jest wykazanie przez uprawnionego do znaku renomowanego istnienia związku myślowego pomiędzy tym znakiem i późniejszym oznaczeniem spornym, przy czym nawet identyczność oznaczeń nie przesądza istnienia tego związku. Okoliczność, że późniejszy znak towarowy przywodzi konsumentowi na myśl wcześniejszy znak towarowy, jest jednoznaczna z istnieniem między kolidującymi ze sobą znakami związku w rozumieniu przyjętym w sprawie C-408/01 (por. wyrok ETS z dnia 23 października 2003 r., C-408/01, Adidas-S. A. i Adidas B. B. v. (...) Ltd , Zb.Orz. 2003, s. I- (...)).

Także na gruncie prawa krajowego ustalenie naruszenia prawa ochronnego na renomowany znak towarowy wymaga w pierwszej kolejności oceny podobieństwa znaku renomowanego i oznaczenia stosowanego przez naruszyciela, które musi przekładać się na ukształtowanie w postrzeganiu konsumentów skojarzenia znaku z oznaczeniem. Orzecznictwo wskazuje, że w wypadku renomowanego znaku towarowego chodzi o podobieństwo szczególnego rodzaju, polegające na niebezpieczeństwie samego skojarzenia z nim innego znaku, w odniesieniu do jakichkolwiek towarów. Przy czym wystarczający jest niski stopień podobieństwa. Wystarczy bowiem by późniejszy znak towarowy przywodził na myśl wcześniejszy renomowany znak towarowy, kojarzył się z nim lub był z nim łączony w świadomości relewantnego odbiorcy. Renomowany znak towarowy może także wskazywać na reputację firmy i przedsiębiorstwa, gdyż znak renomowany, to znak nie tylko rozpoznawalny na rynku, ale też taki, z którym wiążą się pozytywne skojarzenia i który budzi zaufanie. Dlatego też ocena czy znak towarowy jest znakiem renomowanym powinna uwzględniać także renomę przedsiębiorcy, którego firma obejmuje ten znak (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 16 października 2014 r., III CSK 275/13, LEX nr 152134, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 2 lutego 2017 r., I CSK 778/15, LEX nr 2297410).

W następnej kolejności należy ocenić, czy istnienie skojarzenia i przywodzenie na myśl znaku renomowanego przez oznaczenie w sposób opisany w powyższym akapicie przekłada się na szkodę charakteru odróżniającego znaku, jego renomy lub przysporzenie naruszycielowi nienależnych korzyści.

Szkoda dla charakteru odróżniającego znaku określana jest także jako rozmycie, rozwodnienie, pomniejszenie czy osłabienie znaku. Zachodzi ona, gdy zdolność tego znaku do identyfikowania towarów lub usług, dla których został zarejestrowany i jest używany, jako pochodzących od właściciela tego znaku, jest osłabiona z uwagi na wywołane używaniem przez osobę trzecią identycznego lub podobnego oznaczenia rozmycie tożsamości znaku towarowego i jego wizerunku w oczach odbiorców. Chodzi w tym przypadku o taką sytuację, w której renomowany znak może być kojarzony z towarami lub usługami świadczonymi przez naruszyciela. Należy podkreślić, że dla stwierdzenia naruszenia z powyższego powodu wystarczające jest jedynie zaistnienie ryzyka rozmycia znaku. (por. J. Stefańczyk-Kaczmarzyk [w:] Prawo własności przemysłowej. Komentarz, red. M. Kondrat, Warszawa 2021, art. 296).

Kolejną z postaci naruszenia jest tzw. degradacja renomy znaku. Polega ona na osłabieniu jego wizerunku. Wykazanie degradacji zakłada udowodnienie jedynie ryzyka wyrządzenia szkody dla siły atrakcyjnej znaku. Niebezpieczeństwo to może wystąpić w szczególności wtedy, gdy towary lub usługi oferowane przez osobę trzecią posiadają cechę lub właściwość mogące wywierać negatywny wpływ na wizerunek znaku towarowego (por. K. Osajda (red. serii), Ł. Żelechowski (red. tomu), Prawo własności przemysłowej. Komentarz, Warszawa 2022). Należy podkreślić, że niebezpieczeństwo takie zachodzi także wtedy, gdy uprawniony ze znaku jest pozbawiony jakiejkolwiek kontroli jakości produktów oferowanych przez podmiot stosujący podobne oznaczenie, ponieważ ewentualne negatywne opinie klientów tego podmiotu mogą rzutować na opinię znaku renomowanego i uprawnionego do niego podmiotu. (wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 18 stycznia 2019 r., VII AGa 484/18, LEX nr 2668750.). Pozwala to przyjąć, że wykazanie niskiej jakości oferowanych towarów lub świadczonych usług nie jest konieczne dla stwierdzenia niebezpieczeństwa degradacji znaku, wystarczające jest bowiem jedynie wykazanie możliwości cechowania się przez towary lub usługi oznaczonych znakiem identycznym lub podobnym niską jakością przy braku możliwości zapobieżenia występowania na rynku takich produktów przez uprawnionego do znaku renomowanego.

Naruszenie prawa ochronnego na znak towarowy renomowany zachodzi także wówczas, gdy używanie tego znaku lub oznaczenia wywołującego skojarzenia w sposób opisany w powyższym akapicie przynosi nienależną korzyść. Innymi słowy dochodzi do czerpania z renomy znaku dla budowy własnej pozycji gospodarczej i uzyskania klienteli z wykorzystaniem jego reputacji lub też stworzeniem ryzyka wprowadzenia w błąd co do powiązań gospodarczych właściciela znaku z naruszycielem. Do czerpania korzyści dochodzi m. in. wtedy, kiedy zachodzi skojarzenie między renomowanym znakiem towarowym i zaopatrzonymi w niego produktami o wysokiej jakości a usługami innego podmiotu, które w braku takiego skojarzenia nie odróżniałyby się wyraźnie w percepcji nabywców od oferty innych uczestników rynku, gdyż dla osiągnięcia podobnego efektu, w przypadku niewystępowania skojarzenia, przedsiębiorca musiałby poczynić znaczne nakłady promocyjno-marketingowe (wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 15 listopada 2017 r., VII ACa 899/17, LEX nr 2471069).

W oparciu o powyższe Sąd uznał, że znaki towarowe powoda (...) o numerach R. (...), R. (...) i R. (...) (zwane dalej „znaki I.”) są znakami renomowanymi. W związku z tym zasadne jest ustalenie, czy pomiędzy oznaczeniem pozwanej, a znakami powoda zachodzi podobieństwo.

Przed przystąpieniem do oceny podobieństwa należy nadmienić, że na okoliczność istnienia i stopnia podobieństw pomiędzy znakami I. a oznaczeniem I. przeprowadzono dowody z opinii biegłych – K. W. (2) (k. 540-558) oraz dr M. M. (2) (k. 808-817).

Biegły K. W. (2) uznał, że podobieństwo znaku I. i I. jest co najmniej dyskusyjne, a stopień podobieństwa pomiędzy znakiem towarowym I. a I. nie jest znaczący, a także, że zdolność odróżniająca znaków I. jest słaba, w związku z czym trudno mówić o pogorszeniu zdolności znaku towarowego I..

Sąd uznał, że wnioski opinii i sposób jej przeprowadzenia są błędne i nieprawidłowe, dlatego też podlega ona pominięciu. W pierwszej kolejności należy zauważyć, że niniejsza sprawa nie dotyczy naruszenia praw ochronnych na znaki towarowe Unii Europejskiej, stąd też jako zbędna jawi się analiza biegłego dotycząca znaków unijnych. Po drugie, zdaniem Sądu, biegły w sposób nieuzasadniony i w oderwaniu od materiału dowodowego uznał, że znaki I. cechuje słaba zdolność odróżniająca nie uzasadniając ponadto w żaden sposób tego stwierdzenia. Należy zauważyć, że o posiadaniu zdolności odróżniającej elementów znaku świadczy fakt dokonywania w oparciu o niego przez konsumentów skojarzenia i identyfikacji produktu z producentem, co też jest pochodną stopnia znajomości treści znaku na rynku. Z materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie bezsprzecznie wynika, że oznaczenie (...) jest w Polsce intensywnie promowane od początku lat 90-tych XX wieku, natomiast obecnie jest obecne na zdecydowanej większości produktów komputerowych, co też powinno było doprowadzić biegłego do wniosku, że jest ono wysoce rozpoznawane i przez to cechuje je odróżniający charakter.

Wniosek biegłego co do podobieństwa w/w oznaczeń, tj. że jest ono ,,co najmniej dyskusyjne” w świetle poczynionych przez niego spostrzeżeń jest oczywiście wadliwy. Należy podkreślić, że znaki są do siebie podobne jeśli są względem siebie częściowo identyczne, czyli jeśli oznaczenie stosowane przez jedną ze stron zawiera w sobie część lub całość zarejestrowanego znaku towarowego drugiej strony. Biegły słusznie zatem zauważył, że oznaczenie (...) zawiera w sobie całość słownego znaku towarowego (...), co też powinno było doprowadzić go do wniosku, że poprzez inkorporowanie do treści oznaczenia pozwanej całości znaku powoda powyższe są do siebie podobne. Wniosek biegłego o braku podobieństwa uznać zatem należy za wadliwy. Ponadto biegły nie poruszył z dostatecznym zaangażowaniem problematyki przysporzenia pozwanej nienależnych korzyści i ryzyka zmniejszenia zdolności odróżniającej znaków I. na skutek posługiwania się przez pozwaną oznaczeniem (...). Powyższego biegły dokonał na skutek błędnego przyjęcia, że znaki I. nie stanowią znaków renomowanych.

W oparciu o powyższe należało uznać opinię K. W. (2) za błędną i zasięgnąć opinii innego biegłego z zakresu znaków towarowych.

Powołany przez Sąd biegły dr M. M. (2) w swej opinii uznał, że oznaczenie (...) oraz znaki słowne i słowno-graficzne powoda cechuje znaczne i istotne podobieństwo na płaszczyźnie wizualnej i fonetycznej, co stwarza ryzyko skojarzenia oznaczenia pozwanej ze znakami powoda, a w konsekwencji może doprowadzić do ukształtowania w odbiorcy przekonania o co najmniej powiązaniach gospodarczych pomiędzy stronami. Podobieństwo znaków powoduje zjawisko rozmycia rozpoznawalności oznaczenia I., a także zwiększenie rozpoznawalności rynkowej i pozycjonowania w Internecie strony pozwanej. Sąd w pełni podziela i akceptuje argumentację przedstawioną w opinii biegłego dr M. M. (2). Posłużył się on bowiem właściwą metodologią badań, natomiast wnioski jawią się jako logiczne w świetle zastosowania metod badawczych jakimi posłużył się biegły do zaistniałego stanu faktycznego. Słusznie wywnioskował on bowiem, że sporne oznaczenia są względem siebie podobne w stopniu co najmniej średnim, że produkty pozwanej są podobne względem produktów, dla których zostały zarejestrowane znaki I. oraz że istnieje ryzyko co najmniej wprowadzenia konsumentów w błąd co do powiązań gospodarczych pomiędzy stronami niniejszego postępowania. Właściwe jest także spostrzeżenie biegłego, że posługiwanie się oznaczeniem (...) może doprowadzić do tzw. rozmycia znaku towarowego.

Na marginesie należy zauważyć, że o zgodności na płaszczyźnie koncepcyjnej decydujące jest postrzeganie koncepcji znaku przez konsumentów, nie zaś sposób w jaki rzeczywiście doszło do stworzenia oznaczenia i czym kierowali się jego twórcy. Stąd zupełnie bez znaczenia jest okoliczność powstania oznaczenia (...), jako, zdaniem pozwanej, pochodząca od słowa ,,(...)”.

Przechodząc do meritum, zważywszy na ponad trzydziestoletnie występowanie różnorakich oznaczeń zawierających słowo ,,(...)” w obrocie gospodarczym w Polsce, zarówno w reklamie wielu postaci, ofertach sprzedaży, oznaczeniach sprzętu, jak i w oznaczeniach wydarzeń widowiskowych, gadżetach i artykułach prasowych, a także postępujący rozwój technologiczny skutkujący wzrostem poziomu komputeryzacji i cyfryzacji w życiu społecznym należało wywnioskować, że znaki (...) są powszechnie dostępne szerokiemu kręgowi odbiorców, który zna ich znaczenie, a także produkty i przedsiębiorstwo nimi oznaczone. W związku z czym posiada on cechę wysokiej rozpoznawalności i zdolności odróżniającej dla towarów i usług informatycznych i elektronicznych, zwłaszcza procesorów i płyt głównych. Tym samym uznać należało, że znaki (...) stanowią znaki towarowe renomowane w rozumieniu art. 296 ust. 2 pkt 3 p.w.p.

Znaki R. (...) i R. (...) są znakami słownymi o treści (...), z kolei znak R. (...) jest znakiem słowno-graficznym o wyglądzie: , który w swej treści zawiera słowo ,,(...)”. Oznaczenie słowne pozwanej (...) stanowi jeden wyraz, niemniej jednak pozwala to na wyodrębnienie w nim dwóch członów, mianowicie (...) i ,,(...)”. Pierwszy z nich cechuje identyczna wymowa jak słowa stanowiące w/w znaki (...). Słowo to jest nośnikiem informacji o przedsiębiorstwie, towarach i świadczonych usługach przez podmiot się nim posługujący. Ma ono takie samo znaczenie i wywołuje takie samo skojarzenie jak słowo ,,(...)” będące składnikiem znaków towarowych powoda. Powyższe świadczy o zgodności fonetycznej, wizualnej i koncepcyjnej części oznaczenia (...) i słowa (...) będącego znakiem towarowym powoda. Biorąc jednocześnie pod uwagę, że oznaczenie pozwanej zawiera w sobie całość znaków intel należy stwierdzić, że oznaczenie to jest podobne do znaków intel.

Z powyższego wynika, że pomiędzy zarejestrowanymi znakami towarowymi powoda a spornym oznaczeniem przede wszystkim ze względu na element słowny, zachodzi silne podobieństwo. Uznać zatem należało, że jest to podobieństwo, które właśnie z powodu słownego elementu (...) musi wywołać skojarzenie myślowe między oznaczeniami spornymi a renomowanymi znakami towarowymi powoda, po pierwsze, dlatego że znajduje się ono na początku oznaczenia pozwanej, w związku z czym przeciętny konsument zwróci na nie uwagę w pierwszej kolejności. Po drugie jest ono nośnikiem informacji o towarach i usługach, ich jakości, a także o przedsiębiorcy je świadczącym. Dominuje ono we wrażeniu jakie sprawia na odbiorcy. Po trzecie ma wyjątkowo wysoką zdolność odróżniającą ze względu na dużą rozpoznawalność. Z kolei renomowany charakter znaków towarowych powoda sprawia, że ich ochrona rozciąga się poza granice podobieństwa towarów, wychodząc tym samym poza granice specjalizacji, co oznacza, iż powodowi przysługiwać będzie roszczenie o zaniechanie naruszania jego praw ochronnych na słowne znaki towarowe i słowno-graficzny znak towarowy pod warunkiem stworzenia ryzyka uzyskania przez pozwaną nieuzasadnionych korzyści lub zmniejszenia zdolności odróżniającej lub renomy znaków powoda.

W następnej kolejności należy przejść do oceny ryzyka pomniejszenia zdolności odróżniającej znaków(...). Po pierwsze należy zauważyć, że pozwana posługiwała się w treści swojego oznaczenia (...) całością znaków słownych R. (...) i R. (...) (...) i elementem słownym znaku słowno-graficznego R. (...) o treści (...) dla oznaczenia usług spoza granic specjalizacji w/w znaków, tj. usług remontowo-budowlanych, w tym wykonania okablowania pomieszczeń, instalacji elektrycznych i robót wykończeniowych w treści swojej firmy, a także treści adresu swojej strony o domenie (...) oraz w opisie na tej stronie. Jednocześnie nie budzi wątpliwości Sądu, że w niniejszej sprawie firma pozwanej służyła oznaczeniu jej usług ze względu na fakt, że pokrywała się ona z oznaczeniem przez nią stosowanym na stronie, w logotypie i w treści domeny strony. Po drugie oznaczenie (...) kojarzone jest z szeroko pojętą branżą informatyczną, w tym z produktami w postaci procesorów i płyt głównych. Z racji na rozbieżność w usługach oznaczanych przez pozwaną swoim oznaczeniem, a produktami objętymi renomą znaków (...) należy stwierdzić, że zachodzi ryzyko powiązania przez konsumentów słowa (...) z usługami, które nie są objęte specjalizacją znaków towarowych, których treść to słowo stanowi. Mianowicie konsumenci mogą kojarzyć słowo (...) także z usługami remontowo-budowlanymi i wykończeniowymi, w tym zwłaszcza położeniem kabli, a także wykonywaniem instalacji elektrycznych, przez co znaki (...) mogą być w mniejszym stopniu kojarzone z produktami im właściwymi tj. z procesorami i pozostałym sprzętem komputerowym. Powyższe w oczywisty sposób stanowi tzw. rozmycie renomowanego znaku towarowego, co pociąga za sobą konieczność stwierdzenia naruszenia przez pozwaną z powyższego powodu praw ochronnych na renomowane znaki(...) powoda.

Jeżeli zaś chodzi o działanie na szkodę renomy znaków (...), to ryzyko spowodowania uszczerbku w renomie w/w znaków zachodzi w niniejszej sprawie. Należy zauważyć, że nie jest znana jakość usług świadczonych przez pozwaną pod oznaczeniem (...), w związku z czym zachodzi hipotetyczna możliwość, że nie jest ona najwyższa, z kolei powód nie ma jednocześnie żadnego wpływu na ich jakość, tym bardziej nie może on spowodować, że wadliwe usługi, w przypadku gdyby zaistniały, zostałyby wyeliminowane. Ewentualne negatywne opinie klientów o pozwanej mogłyby zaszkodzić renomie znaków (...), które to znaki, jak już wskazano, z pewnością zostałyby skojarzone z oznaczeniem pozwanej przez znaczny krąg odbiorców. Tym samym Sąd uznał, że działanie pozwanej stwarza co najmniej ryzyko wyrządzenia szkody na renomie znaków powoda, w związku z czym powództwo co do zasady podlega uwzględnieniu także z tego powodu.

W realiach niniejszej sprawy dostrzegalne jest także osiągnięcie przez pozwaną nieuzasadnionych korzyści na skutek stosowania słowa (...) w swoim oznaczeniu. Słowo to bowiem, jak już wskazano, cechuje silna zdolność odróżniająca, natomiast w strukturze firmy i oznaczenia pozwanej znajduje się w miejscu przykuwającym uwagę na pierwszy rzut oka. Nie bez znaczenia jest także fakt świadczenia przez pozwaną usług stawiania serwerowni, a także wcześniejsza deklarowana działalność w zakresie niektórych usług informatycznych, a więc generalnie usług zbieżnych z usługami znajdującymi się w granicach renomy znaków (...). Powyższe wywołujące skojarzenie z renomą znaków powoda oznaczenie, jako jednocześnie przyciągające uwagę, czyni więc usługi remontowo-budowlane i usługę stawiania serwerowni świadczone przez pozwaną wyróżniającymi się w tym sektorze. Za oczywiste należy uznać, że bez posłużenia się w treści swojego oznaczenia słowem (...) takowe usługi nie wyróżniałyby się spośród innych usług budowlanych lub wykonywania instalacji elektrycznych. Co więcej stopień podobieństwa oznaczeń oraz świadczenie przez pozwaną niektórych usług z branży informatycznej, elektronicznej i elektrycznej sprawia wrażenie istnienia powiązań gospodarczych pomiędzy powodem a pozwaną. Może to powodować dla pozwanej znaczne ułatwienie promocji jej działalności, a także powodować zwiększenie zainteresowania jej usługami na rynku, czego nie mogłaby z tożsamym poziomem łatwości osiągnąć bez posłużenia się słowem (...) w treści oznaczenia (...). Z uwagi na powyższe Sąd stwierdził, że pozwana uzyskuje nienależne korzyści z opisanej powyżej działalności.

W związku z powyższą argumentacją zasadne jest stwierdzenie, że pozwana dopuściła się naruszenia prawa ochronnego na znaki towarowe powoda w sposób określony w art. 296 ust. 2 pkt 3 p.w.p.

Niezależnie od powyższego, w przypadku gdyby znaki (...) nie posiadały waloru renomowanych znaków towarowych, powództwo i tak podlegałoby uwzględnieniu ze względu na naruszenie prawa ochronnego na znaki (...) poprzez oznaczanie spornym oznaczeniem usług podobnych wobec usług, na rzecz których w/w znaki zostały zarejestrowane.

Należy zauważyć, że znak słowny (...) nr R. (...) zarejestrowany został dla produktów w postaci m. in. sprzętu komputerowego, oprogramowania komputerowego i podzespołów komputerowych. Znak słowny (...) nr R. (...) zarejestrowany został m. in. dla komputerów, pamięci danych, urządzeń do przechowywania danych, programów komputerowych i urządzeń przetwarzających dane. Z kolei słowno-graficzny znak R. (...) został zarejestrowany dla m. in. komputerów, jednostek centralnych, pamięci komputerowych i innych, a także usług projektowania i doradztwa w zakresie komputerów; projektowania i opracowywania standardów dla osób trzecich w zakresie projektowania i wdrażania oprogramowania komputerowego, sprzętu komputerowego i sprzętu telekomunikacyjnego. Wszystkie z tych produktów przynależą do kategorii szeroko rozumianego sprzętu komputerowego i urządzeń informatycznych i usług z nim związanych.

Z racji, że serwerownie stanowią specjalnie przygotowane, odrębne pomieszczenia przeznaczone do umieszczenia w nich serwerów taką usługę należy uznać za również przynależącą do kategorii produktów informatycznych, przez co jest ona podobna do produktów, dla których zarejestrowano znaki towarowe(...). Również usługa przygotowania i wgrania oprogramowania na potrzeby funkcjonowania serwerowni uznać należy za usługę podobną względem oprogramowania komputerowego, dla której to usługi zarejestrowano znaki towarowe (...). Dlatego też zachodzi konieczność analizy porównawczej oznaczenia (...) i słowa (...) na potrzeby ustalenia czy możliwe jest wprowadzenie w błąd przeciętnego konsumenta.

W rozpoznawanej sprawie Sąd uznał, że przeciętny konsument, którym jest osoba korzystająca z usług wykończeniowych i ułożenia okablowania w budowanym lub remontowanym przez siebie domu lub mieszkaniu lub też osoba zamierzająca skorzystać z usługi postawienia serwerowni i wgrania serwerom oprogramowania skojarzy oznaczenie (...) ze znakami (...). Należy podkreślić, jak już wcześniej wskazywano, że przeciętny konsument dokonujący wyboru usług na pierwszy rzut oka w pierwszej kolejności skoncentruje się na rzucającym się w oczy i mającym silną zdolność odróżniającą sformułowanie ,(...)”. Co prawda nie jest możliwe stwierdzenie, że pewne jest uznanie usług świadczonych przez pozwaną pod spornym oznaczeniem za usługi powoda, niemniej jednak z prawdopodobieństwem graniczącym z pewnością można przyjąć, że przeciętny konsument znajdzie się co najmniej w błędnym przekonaniu, że pomiędzy pozwaną a powodem zachodzą powiązania gospodarcze, najprawdopodobniej przyjmując, że pozwana jest tzw. spółką córką powoda. Powyższe, rzecz jasna, podlega weryfikacji w KRS, jednak przeciętny konsument dokonujący wyboru usługodawcy nie uczyni tego. Dlatego też uznać należy, że pozwana dopuściła się naruszenia prawa ochronnego na znaki towarowe(...) także w świetle art. 296 ust. 2 pkt 2 p.w.p.

W tym miejscu zauważyć należy, że Sąd dostrzega fakt zaprzestania funkcjonowania strony pod domeną (...), a także wykreślenie z rejestru przedsiębiorców KRS pozwanej w dniu 4 lutego 2021 r. działalności w dziedzinie doradztwa w zakresie informatyki, zarządzania urządzeniami informatycznymi, a także świadczenia usług w zakresie technologii informatycznych i komputerowych, jak również naprawy i konserwacji komputerów i urządzeń peryferyjnych oraz naprawy i konserwacji sprzętu (tele)komunikacyjnego. Nie można jednak tracić z pola widzenia faktu, że pozwana zrezygnowała z planów takiej działalności dopiero pod wpływem wytoczonego przeciwko niej powództwa. Nie można zatem wykluczyć powrotu pozwanej do planów świadczenia usług w sferze szeroko rozumianej informatyki. Nawet zatem jeżeli prawdopodobieństwo kontynuowania działań stanowiących naruszenie lub stwarzających groźbę naruszenia, w tym wypadku świadczenia usług w zakresie technologii informatycznych i komputerowych, nie jest oczywiste lub jest jedynie ograniczone, nie stanowi szczególnego powodu dla oddalenia żądania zaniechania naruszania prawa ochronnego, zwłaszcza jeżeli do zaniechania tych działań doszło pod wpływem wytoczenia powództwa (zob. wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 14 grudnia 2006 r., C-316/05 N., (...)). W realiach niniejszej sprawy nie sposób wykluczyć ryzyka kontynuowania przez pozwaną naruszeń poprzez rozpoczęcie ponownego funkcjonowania strony(...)oraz podjęcia działań zmierzających do świadczenia usług w zakresie technologii informatycznych i komputerowych, co uzasadnia uwzględnienie roszczenia powoda o zaniechanie.

W świetle powyższe argumentacji roszczenia o zaniechanie naruszeń poprzez zakazanie pozwanej używania członu (...) w firmie oraz zakazanie używania oznaczenia (...) do oznaczenia oferowanych przez pozwaną towarów i usług oraz w reklamie okazało się zasadne, dlatego też w powyższym zakresie powództwo podlegało uwzględnieniu.

Niemniej jednak, jak już wcześniej wskazano, p.w.p. nie daje podstaw do wystąpienia z roszczeniem o publikację jednokrotnego lub wielokrotnego oświadczenia o określonej treści, a jedynie o nakazanie opublikowania całości lub części wyroku albo informacji o treści wyroku, dlatego też roszczenie o złożenie oświadczenia w zakresie w jakim jego podstawą prawną są przepisy p.w.p., a faktyczną posługiwanie się przez pozwaną znakami (...)nie zasługuje na uwzględnienie jako bezzasadne. Tym samym należało oddalić powództwo w powyższym zakresie.

Powód oparł swoje roszczenia także na przepisach art. 18 ust. 1, art. 3 ust. 1, art. 5 i art. 10 ust. 1 u.z.n.k.

Zgodnie z art. 1 u.z.n.k., ustawa ta reguluje zapobieganie i zwalczanie nieuczciwej konkurencji w działalności gospodarczej – w interesie publicznym, przedsiębiorstw oraz klientów, nie może jednak być traktowana jako instrument służący wyeliminowaniu konkurencji w ogóle, w celu zachowania przez przedsiębiorcę dominującej pozycji rynkowej (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Lublinie z dnia 30 września 1998 r., sygn. akt I ACa 281/98, LEX nr 35787). W uzasadnieniu wyroku z dnia 11 lipca 2002 r. (sygn. akt I CKN 1319/00, OSNC 2003/5/73) Sąd Najwyższy stwierdził m.in., że założeniem ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji jest ochrona atrakcyjnej siły przedsiębiorcy oraz jej oddziaływanie na krąg odbiorców. Chodzi o rozgraniczenie między działaniem uczciwym i zgodnym z prawem, a wykraczającym poza ustanowione reguły, nie zaś o ochronę konkretnego osiągnięcia. Ustawa ma zatem na celu zapewnienie prawidłowości zachowania się i działania podmiotów gospodarczych w warunkach wolnej konkurencji i dostępu do rynku na równych prawach. Realizacja konstytucyjnej zasady wolności gospodarczej uzasadnia poszukiwanie równowagi między wolnością rynku i swobodą obrotu a celami ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji, określonymi w art. 1 u.z.n.k.

Stosownie do art. 3 ust. 1 u.z.n.k., czynem nieuczciwej konkurencji jest działanie lub zaniechanie, podjęte w związku z działalnością gospodarczą, będące szkodliwym, ponieważ zagraża lub narusza interes innego przedsiębiorcy (względnie przedsiębiorców) lub klienta (względnie klientów), jeżeli jednocześnie jest bezprawne, jako sprzeczne z prawem lub dobrymi obyczajami.

Sąd podziela powszechnie przyjęty pogląd, iż przepis art. 3 w ust. 1 u.z.n.k. w sposób ogólny określa czyn nieuczciwej konkurencji, podczas gdy w ust. 2 tego artykułu wymienia przykładowo niektóre czyny, typizowane dodatkowo w art. 5-17 u.z.n.k., które należy wykładać tak, że ogólne określenie i przepisy uszczegóławiające czyn nieuczciwej konkurencji pozostają w następujących relacjach: wymienione w ustawie czyny nie tworzą zamkniętego katalogu, za nieuczciwie konkurencyjne można uznać także działanie niewymienione w art. 5-17 u.z.n.k., jeżeli tylko spełnia ono przesłanki zdefiniowane w art. 3 ust. 1 u.z.n.k., wymagania określone w definicji art. 3 ust. 1 u.z.n.k. odnoszą się do czynów wymienionych w art. 5-17 u.z.n.k., a klauzula generalna pełni funkcję korygującą w stosunku do przepisów szczególnych. Gdy dany stan faktyczny, formalnie, spełnia przesłanki z art. 5-17 u.z.n.k., w rzeczywistości jednak działanie nie wykazuje któregoś ze znamion art. 3 ust. 1 u.z.n.k. (np. bezprawności, sprzeczności z dobrymi obyczajami), uznanie go za czyn nieuczciwej konkurencji nie jest możliwe.

Naruszenie prawa odnosi się do bezwzględnie obowiązujących przepisów, w szczególności u.z.n.k., przepisów o przeciwdziałaniu praktykom monopolistycznym, o ochronie dóbr osobistych, prawa własności przemysłowej, praw autorskich, ochrony konsumentów czy też kodeksu karnego.

Pojęcie dobrych obyczajów odczytuje się najczęściej w ujęciu ekonomiczno-funkcjonalnym, przywiązującym wagę nie do przestrzegania dobrych obyczajów w ogóle lecz do zachowania przedsiębiorców w działalności gospodarczej, odchodząc od dokonywania oceny z punktu widzenia ogólnych zasad etyczno-moralnych, gdzie istotne kryterium stanowiło poczucie godności ogółu ludzi myślących sprawiedliwie i słusznie. Obecnie, dobre obyczaje to normy moralne i zwyczajowe stosowane w działalności gospodarczej. (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 26 września 2002 r., sygn. akt III CKN 213/01, OSNC z 2003 r., nr 12, poz. 169) Sprzeczność z dobrymi obyczajami, jako klauzula generalna, podlega ocenie sądu z punktu widzenia treści, motywów i celu działania konkurencyjnego. Obiektywnie niezgodne z dobrymi obyczajami są działania (lub zaniechania) sprzeczne ze zwyczajami uznanymi przez daną społeczność, obowiązującymi w określonym środowisku.

Jak wskazuje Sąd Najwyższy, dobre obyczaje kupieckie wyrażają się pozaprawnymi normami postępowania, którymi powinni kierować się przedsiębiorcy. Ich treści nie da się określić w sposób wyczerpujący, ponieważ kształtowane są przez ludzkie postawy uwarunkowane zarówno przyjmowanymi wartościami moralnymi, jak i celami ekonomicznymi i związanymi z tym praktykami życia gospodarczego (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 2 stycznia 2007 r., sygn. akt V CSK 311/06). Pojęcie dobrych obyczajów konkretyzuje się w określonym stanie faktycznym. Zastosowanie art. 3 ust. 1 u.z.n.k. wymaga wskazania, jaki konkretnie dobry obyczaj doznał naruszenia wskutek działań przedsiębiorcy (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 27 lutego 2009 r., sygn. akt V CSK 337/08, LEX nr 488738).

W orzecznictwie przyjmuje się szeroką interpretację przesłanki naruszenia lub zagrożenia interesu w rozumieniu art. 3 ust. 1 u.z.n.k. Zdaniem Sądu Najwyższego, interes przedsiębiorcy uzasadniający domaganie się ochrony na gruncie art. 3 ust. 1 u.z.n.k. nie ma jednolitego charakteru. Jest on stopniowalny w zależności od podstawy i drogi ochrony, którą obierze uprawniony do ochrony przedsiębiorca. Jeżeli dochodzi on roszczeń wyrównawczych musi zawsze wykazać konkretne zmiany w sytuacji majątkowej spowodowane czynem lub czynami nieuczciwej konkurencji. Jeżeli natomiast dochodzi jedynie zaniechania niedozwolonych zachowań, w konkretnym stanie faktycznym sam sposób naruszenia dobrych obyczajów może wystarczyć do uznania, że zachowania te co najmniej zagrażają interesom przedsiębiorcy domagającego się ochrony (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 14 października 2009 r., sygn. akt V CSK 102/09, LEX nr 558623).

Czynem nieuczciwej konkurencji wywodzonym z ogólnej klauzuli art. 3 ust. 1 u.z.n.k. jest tzw. pasożytnictwo gospodarcze polegające na sięganiu do cudzego miejsca rynkowego w celu wykorzystania go do budowy lub poprawy własnej pozycji gospodarczej bazując na cudzej renomie. Jest to uzasadniane aprobowanym przez Sąd argumentem, że wkraczanie dla własnych potrzeb przedsiębiorcy w cudzą pozycję rynkową, a w szczególności w jego renomę, prowadzi do skutku w postaci pasożytowania na niej, do konkurencji pasożytniczej. Sprawca czynu stara się uniknąć trudnego w realiach gospodarki rynkowej zadania w postaci uzyskania dobrej opinii wśród konsumentów i innych odbiorców towarów i usług poprzez oferowanie produktów wysokiej jakości i działań marketingowych. Niewątpliwie jest to czyn w dużym stopniu sprzeczny z dobrymi obyczajami naruszający jednocześnie interesy klientów i innych przedsiębiorców, gdyż nie dość, że uczciwi konkurenci byli zmuszeni ponieść spory i często długotrwały wysiłek dla zbudowania własnej renomy, to konsumenci otrzymują produkt często niższej jakości kierując się odmiennym przekonaniem ze względu na błędne skojarzenie nieuczciwego przedsiębiorcy z jego renomowanym konkurentem. Jak wskazuje Sąd Apelacyjny w Warszawie, ,,za zgodne z dobrym obyczajem w rozumieniu art. 3 ust. 1 u.z.n.k. uznać należy niepodszywanie się pod firmę i renomę konkurencyjnego przedsiębiorstwa, a także niewykorzystywanie cudzych osiągnięć w promowaniu nowego produktu dla zaistnienia w świadomości konsumentów ze swoim, rodzajowo tożsamym, wyrobem bez ponoszenia w tym celu własnych wysiłków i nakładów finansowych. Przypadki, jak powyżej wskazane, określa się mianem konkurencji pasożytniczej polegającej na sięganiu do cudzej pozycji rynkowej w celu wykorzystania jej do budowy własnej pozycji, w szczególności poprzez wykorzystanie cudzej renomy. Innymi słowy pasożytnictwo rynkowe polega na tym, że uczestnik tego samego rynku korzysta z gotowego efektu pracy swojego konkurenta handlowego” (wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 2 czerwca 2015 r., I ACa 1744/14, LEX nr 1950278; E. Nowińska [w:] K. Szczepanowska-Kozłowska, E. Nowińska, Ustawa o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji. Komentarz, Warszawa 2022, art. 3).

Klauzula czynu nieuczciwej konkurencji jest skorelowana także z interesem przeciętnego klienta. W związku z tym możliwe jest przyjęcie przykładowo wzorca klienta świadomego oraz rozważnego. Takie rozwiązanie mogłoby być uprawnione przy dokonywaniu oceny danego czynu przy uwzględnieniu, że istnieją szczególne kategorie tych podmiotów, które łączy jakaś wspólna cecha relewantna. Sąd Najwyższy wskazuje, że przy ocenie tego, czy ze względu na podobieństwo oznaczeń możliwa jest pomyłka co do producenta, istotne jest, czy produkt kupuje konsument uważny za przeciętnego. Kryteria mające kształtować wzorzec przeciętnego klienta nie mogą pomijać możliwości samodzielnej weryfikacji uzyskanych informacji i wyobrażeń przez adresata reklamy o towarze, warunków panujących na określonym segmencie rynku, a także potrzeb do zaspokojenia których uczestnik rynku zmierza podejmując decyzję o nabyciu towaru. Można zatem stwierdzić, że czyn polegający na przybraniu podobnych oznaczeń produktów nie będzie stanowił czynu nieuczciwej konkurencji klasyfikowanego jako konkurencja pasożytnicza jeśli przeciętny klient nie będzie taką praktyką wprowadzony w błąd co do tożsamości producenta produktu. (por. M. Zdyb [w:] Ustawa o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji. Komentarz, red. M. Sieradzka, Warszawa 2016, art. 3; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 23 kwietnia 2007 r., III CSK 377/07, LEX nr 496878; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 grudnia 2003 r., I CK 358/02, LEX nr 465048).

Przepis art. 5 u.z.n.k. stanowi, że czynem nieuczciwej konkurencji jest takie oznaczenie przedsiębiorstwa, które może wprowadzić klientów w błąd co do jego tożsamości, przez używanie firmy, nazwy, godła, skrótu literowego lub innego charakterystycznego symbolu wcześniej używanego, zgodnie z prawem, do oznaczenia innego przedsiębiorstwa. Norma ta, podobnie jak cała ustawa o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji, chronić ma przedsiębiorcę przed naruszeniem ogólnie akceptowanych zasad postępowania. Zasadą chronioną na podstawie art. 5 u.z.n.k. jest oczekiwanie, że przedsiębiorcy odróżniają prowadzoną przez siebie działalność gospodarczą, tak aby zapewnić swoim klientom swobodny wybór oferowanych towarów bądź usług. Przepis ten odnosi się do oznaczenia przedsiębiorstwa przez używanie firmy, nazwy, godła, skrótu literowego lub innego charakterystycznego symbolu. Ustawa wskazuje pięć kategorii oznaczeń – firmę, nazwę, godło, skrót literowy lub inny charakterystyczny symbol, jakie mogą być traktowane jako oznaczenia przedsiębiorstwa. Niewątpliwie zarówno firma, nazwa, jak i skrót literowy odnoszą się do oznaczeń słownych, zaś godło – do oznaczeń o charakterze graficznym. Co do zasady art. 5 u.z.n.k. nie odnosi się do oznaczeń podobnych. Literalne brzmienie art. 5 u.z.n.k. mogłoby wskazywać, że zakresem jego zastosowania objęte są tylko oznaczenia tożsame, które były wcześniej stosowane. Jak wskazuje doktryna, samo podobieństwo stosowanych oznaczeń nie jest wystarczające. Ustalenie istnienia czynu nieuczciwej konkurencji nie może opierać się jedynie na fakcie używania podobnego znaku towarowego, ale powinno być wynikiem całościowej oceny, uwzględniającej okoliczności dotyczące sposobu, czasu używania, rozpoznawalności danego znaku oraz zakresu pokrywania się klienteli przedsiębiorstw; musi uwzględniać całokształt okoliczności faktycznych. Należy podkreślić, że rozstrzygnięcie, czy konkretne oznaczenie później stosowane na rynku pozostaje w kolizji z oznaczeniem wcześniej stosowanym, wymaga oceny, czy istnieje możliwość wprowadzenia w błąd co do tożsamości przedsiębiorstwa (por. K. Szczepanowska-Kozłowska [w:] E. Nowińska, K. Szczepanowska-Kozłowska, Ustawa o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji. Komentarz, Warszawa 2022, art. 5).

Według art. 10 ust. 1 u.z.n.k., czynem nieuczciwej konkurencji jest takie oznaczenie towarów lub usług albo jego brak, które może wprowadzić klientów w błąd co do pochodzenia, ilości, jakości, składników, sposobu wykonania, przydatności, możliwości zastosowania, naprawy, konserwacji lub innych istotnych cech towarów albo usług, a także zatajenie ryzyka, jakie wiąże się z korzystaniem z nich.

Przepis art. 10 u.z.n.k. dotyczy przede wszystkim sytuacji oznaczania towaru lub usługi cudzym znakiem towarowym, firmą lub innym oznaczeniem odróżniającym oraz wprowadzenie do obrotu towarów w opakowaniu zawierającym oznaczenia odróżniające lub takim, które samo pełni rolę oznaczenia odróżniającego. Chodzić tu może tylko o pochodzenie z określonego przedsiębiorstwa, a więc przede wszystkim o oznaczenie towaru znakiem towarowym lub oznaczeniem przedsiębiorstwa. Oznaczeniem towarów lub usług, które może wprowadzać w błąd klientów co do ich pochodzenia, będzie przede wszystkim umieszczenie na towarze lub w związku ze świadczeniem usług znaku towarowego lub usługowego. Zarówno dokładna imitacja cudzego znaku, jak i użycie oznaczeń do takiego znaku podobnych mogą być mylące. Przepis art. 10 u.z.n.k. może stanowić samodzielną podstawę roszczeń wówczas, gdy ochrona znaku z tytułu rejestracji nie przysługuje (por. orzeczenie Sądu Najwyższego z dnia 6 lutego 1929 r., sygn. akt Rw 2277/28, LEX nr 4353, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 15 października 1935 r., sygn. akt III K 912/35, LEX nr 372891, wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 14 marca 1991 r., sygn. akt I ACr 23/91, LEX nr 5315, M. Kępiński, J. Kępiński [w:] Ustawa o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji. Komentarz, red. J. Szwaja, art. 13, nb. 111, 113, 133, Legalis, 2019).

Czyn nieuczciwej konkurencji stypizowany w art. 10 u.z.n.k. może popełnić tylko przedsiębiorca oznaczający towary (usługi) konfuzyjnym oznaczeniem bądź wprowadzający do obrotu towary w opakowaniu mogącym wywoływać ryzyko konfuzji. Oznaczenie zaś towarów konfuzyjnym oznaczeniem polega głównie na fizycznym nakładaniu danego oznaczenia na towar i jego opakowanie, bądź na używaniu spornego oznaczenia w reklamie, fakturach albo innych działaniach tworzących wrażenie w świadomości klientów i konsumentów, że dany towar pochodzi od innego przedsiębiorcy. Popełnienie tego deliktu ma miejsce wtedy, gdy doszło do oznaczenia towarów lub usług konfuzyjnym oznaczeniem i nastąpiło posłużenie się tym oznaczeniem, wprowadzenie go do obrotu. Tym zaś jest posługiwanie się oznaczeniem na towarach, opakowaniu, w reklamie, dokumentach związanych z obrotem towarami lub świadczeniem usług w działalności gospodarczej, czyli inaczej mówiąc istotne jest użycie danego oznaczenia, posłużenie się nim (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 23 kwietnia 2012 r., sygn. akt V ACa 126/12, LEX nr 1217700).

Z art. 10 ust. 1 u.z.n.k. wynika, iż w celu postawienia zarzutu popełnienia opisanego w nim czynu nieuczciwej konkurencji w przypadku wprowadzenia w błąd co do pochodzenia uprawniony winien był uprawdopodobnić następujące elementy:

a)  oznaczanie towarów lub usług lub wprowadzanie do obrotu towarów oznaczonych danym oznaczeniem lub wprowadzanie do obrotu towarów w opakowaniu z takim oznaczeniem;

b)  możliwość wprowadzenia klientów w błąd co komercyjnego pochodzenia towaru (tzw. ryzyko konfuzji), co w szczególności wiąże się z posiadaniem przez dane oznaczenie odróżniającego charakteru;

c)  pierwszeństwo używania zgodnie z prawem oznaczenia towarów czy też opakowania przez uprawnionego.

Zgodnie z art. 18 ust. 1 pkt 1 i 3 u.z.n.k. w razie dokonania czynu nieuczciwej konkurencji, przedsiębiorca, którego interes został zagrożony lub naruszony, może żądać m. in. zaniechania niedozwolonych działań i złożenia jednokrotnego lub wielokrotnego oświadczenia odpowiedniej treści i w odpowiedniej formie.

Biorąc pod uwagę właściwą także na potrzeby oceny opartej na u.z.n.k. argumentację przedstawioną na gruncie analizy podobieństwa na podstawie p.w.p. należy stwierdzić, że posługiwanie się przez pozwaną zwrotem (...) w sformułowaniu (...) świadczy o podobieństwie oznaczeń stron niniejszego postępowania oraz stwarza ryzyko uznania ich za podmioty współpracujące ze sobą gospodarczo, co nakazuje uznać, że pozwana posługuje się oznaczeniem przedsiębiorstwa mogącym wprowadzić odbiorcę w błąd, co stanowi czyn z art. 5 u.z.n.k. Jednocześnie Sąd stwierdził, że w/w sformułowanie służy oznaczeniu świadczonych przez pozwaną usług, które to, jak już wcześniej wskazano, są częściowo podobne względem usług powoda. Wniosek ten ponadto uzasadnia fakt posługiwania się przez pozwaną na swojej stronie oraz na stroju roboczym pracowników logotypem . Zawiera on bowiem umieszczone obok siebie: małą literę ,,i” i wielką literę (...) tworząc wyrażenie (...). Wyrażenie to stanowi skrót występującego w języku angielskim sformułowania ,,(...)”, w związku z czym wywołuje w odbiorcy skojarzenie z usługami branży informatycznej. Także w tym przypadku zachodzi więc ryzyko wprowadzenia klienta w błąd co do pochodzenia usług pozwanej od przedsiębiorstwa gospodarczo powiązanego z powodem, w sytuacji gdy jest to niezgodne z prawdą, stąd opisane powyżej zachowanie pozwanej uznać należy za czyn z art. 10 ust. 1 u.z.n.k.

W oparciu o powyższe stwierdzić należy, że zawarte w pozwie roszczenia o zaniechanie są w całości zasadne, dlatego też powództwo w powyższym zakresie zostało uwzględnione. W odniesieniu do roszczenia o złożenie oświadczenia należy wskaazać, że z racji na brak uzasadnienia przez powoda kwestii dwukrotnego złożenia oświadczenia Sąd uznał, że wystarczające dla zrealizowania celu tego roszczenia będzie jednokrotna publikacja oświadczenia. Odbiorcom zostanie bowiem przekazana informacja o dopuszczeniu się przez pozwaną czynów nieuczciwej konkurencji względem powoda, co powinno odwrócić ich potencjalne błędne przekonanie co do występowania powiązań gospodarczych pomiędzy stronami niniejszego postępowania. Dlatego też powództwo zostało oddalone w zakresie nakazania dwukrotnej publikacji oświadczenia.

Powód oparł swoje roszczenia także na przepisach art. 43 1 i n. k.c.

Zgodnie z art. 43 2 § 1 k.c. przedsiębiorca działa pod firmą. Według art. 43 2 § 2 k.c. firmę ujawnia się w rejestrze, chyba że przepisy odrębne stanowią inaczej. Jak stanowi 43 3 § 1 k.c. firma przedsiębiorcy powinna się odróżniać dostatecznie od firm innych przedsiębiorców prowadzących działalność na tym samym rynku, z kolei po myśli § 2 tego przepisu firma nie może wprowadzać w błąd, w szczególności co do osoby przedsiębiorcy, przedmiotu działalności przedsiębiorcy, miejsca działalności i źródeł zaopatrzenia. Art. 43 5 k.c. stanowi zaś, że firmą osoby prawnej jest jej nazwa (§ 1), zawiera ona określenie formy prawnej osoby prawnej, które może być podane w skrócie, a ponadto może wskazywać na przedmiot działalności, siedzibę tej osoby oraz inne określenia dowolnie obrane. Natomiast zgodnie z art. 43 10 k.c. przedsiębiorca, którego prawo do firmy zostało zagrożone cudzym działaniem, może żądać zaniechania tego działania, chyba że nie jest ono bezprawne. W razie dokonanego naruszenia może on także żądać m.in. złożenia oświadczenia lub oświadczeń w odpowiedniej treści i formie.

Z zestawienia powołanych przepisów wynika, że firma powinna stanowić oznaczenie pozwalające na odróżnienie od siebie poszczególnych przedsiębiorców uczestniczących w obrocie gospodarczym. Ze względu na swą rolę odróżniającą, zwłaszcza w odniesieniu do przedsiębiorców cieszących się uznaniem na rynku i czyniących wymierne nakłady na reklamę, firma może być nośnikiem znacznej wartości majątkowej (chociaż jest niezbywalna). Może ona pozwalać konsumentom na identyfikację towarów lub usług i wywoływać u nich skojarzenia z renomą przedsiębiorcy, jakością jego towarów lub usług. Sąd podziela pogląd Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu wyrażony w wyroku z dnia 26 lipca 2012 r. (sygn. akt I ACa 486/12, LEX nr 1238497), że zagrożenie ma miejsce, gdy z okoliczności sprawy wynika, że firma została użyta w taki sposób, który wiąże się z ryzykiem pomyłki co do tożsamości przedsiębiorców. Pojęcie to należy interpretować szeroko – włączając w to ich wzajemną relację – występowania (albo nie) między nimi powiązań prawnych lub gospodarczych. Prawo do firmy jest zagrożone, gdy nieuprawnione korzystanie z niej przez innego przedsiębiorcę prowadzi do nieusprawiedliwionego czerpania zysków z nakładów na reklamę uprawnionego albo naraża na szwank jego renomę.

Ponadto, przepis art. 43 3 § 1 k.c. ustanawia jako przesłankę rejestracji dostateczną odróżnialność firmy na tym samym rynku. Termin „ten sam rynek” nie jest zdefiniowany. W doktrynie wykształciły się dwie interpretacje wskazanego pojęcia. Zgodnie z pierwszą z nich, kryterium wyznaczenia „tego samego rynku” ogranicza się w zasadzie do zakresu terytorialnego działalności przedsiębiorcy. Zgodnie zaś z drugą interpretacją, w celu ustalenia treści tego terminu należy posiłkować się definicją „właściwego rynku”, zawartą w przepisach ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów. W tym ujęciu „ten sam rynek” byłby wyznaczany przez trzy kryteria: zakresu terytorialnego, czasu i przedmiotu działalności (por. P. Księżak (red.), M. Pyziak-Szafnicka (red.), Kodeks cywilny. Komentarz. Część ogólna, wyd. II). W tym kontekście istotnymi wskazówkami są przedmiot działalności i zakres terytorialny. Ich wypadkową jest ustalenie wspólnej klienteli aktualnej i potencjalnej, a więc terytorium, na którym mogą spotkać się przedsiębiorcy.

Biorąc powyższe pod uwagę, działanie przedsiębiorców na tym samym rynku jest niezbędne dla stwierdzenia naruszenia prawa do firmy, dlatego też rozpoznanie roszczeń opartych na art. 43 10 k.c. powinno być rozpoczęte analizą stanu faktycznego pod katem działania na ,,tym samym rynku”. Stwierdzenie powyższej okoliczności prowadzić powinno do analizy pod kątem dostatecznej odróżnialności firm. Z kolei w przypadku stwierdzenia, że przedsiębiorcy na tym samym rynku nie działają Sąd powinien powództwo w w/w zakresie oddalić bez dokonania analizy dostatecznej odróżnialności ze względu na jej bezprzedmiotowość.

Firmy odróżniają się od siebie dostatecznie, gdy różnica pomiędzy nimi jest łatwo zauważalna dla przeciętnego odbiorcy bez potrzeby przeprowadzania dokładnych porównań. Różnica musi przybrać taki stopień, żeby wyłączone było ryzyko wprowadzenia klientów w błąd co do tożsamości przedsiębiorcy, zaś ryzyko to oceniać należy z punktu widzenia klienta o przeciętnej zdolności postrzegania. Należy jednocześnie podkreślić, że dla stwierdzenia braku dostatecznej odróżnialności firm znaczenie ma sama możliwość wprowadzenia klientów w błąd nie tylko co do ich tożsamości, ale także co do istniejących pomiędzy nimi powiązań. Jednocześnie w orzecznictwie wskazuje się, że nieuprawnionym użyciem firmy jest również podszywanie się pod czyjąś firmę poprzez co dochodzi do wdarcia się w klientelę innego przedsiębiorcy. W tym przypadku naruszenie polega na ingerencji w funkcję reklamową firmy, której przedmiotem jest przyciągnięcie i pozyskanie klienteli. Należy mieć też na uwadze, że w powiązaniu z funkcją reklamową, naruszenie lub zagrożenie prawa do firmy może ponadto polegać na wykorzystaniu lub naruszeniu renomy, której nośnikiem jest firma innego przedsiębiorcy. Logiczne jest zatem, że powyższy sposób naruszenia dotyczy przede wszystkim firm powszechnie znanych, cieszących się dużą rozpoznawalnością i sławą. (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 2 marca 2022 r., II CSKP 253/22, LEX nr 3347179; wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z dnia 3 kwietnia 2014 r., V ACa 105/14, LEX nr 1495982, A. Janiak [w:] Kodeks cywilny. Komentarz. Tom I. Część ogólna, wyd. II, red. A. Kidyba, Warszawa 2012, art. 43 3; K. Osajda (red. serii), W. Borysiak (red. tomu), Kodeks cywilny. Komentarz, Warszawa 2022).

Przechodząc do oceny stanu faktycznego niniejszej sprawy pod kątem powyższych rozważań, należy w pierwszej kolejności zauważyć, że powód prowadzi na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej pod firmą (...) od początku lat 90-tych XX wieku. Oferuje towary i świadczy usługi głównie z branży informatycznej, w tym także w postaci produkcji i sprzedaży oprogramowania oraz serwerów. Pozwana od roku 2018 prowadzi na terytorium Polski działalność pod firmą (...), w ramach której świadczy usługi stawiania serwerowni i zainstalowania oprogramowania na serwerach. Jednocześnie do dnia 4 lutego 2021 r. pozwana zamierzała prowadzenie działalności w dziedzinie doradztwa w zakresie informatyki, zarządzania urządzeniami informatycznymi, a także świadczenia usług w zakresie technologii informatycznych i komputerowych, jak również naprawy i konserwacji komputerów i urządzeń peryferyjnych oraz naprawy i konserwacji sprzętu (tele)komunikacyjnego rezygnując z planów takiej działalności dopiero pod wpływem wytoczonego przeciwko niej powództwa. W oparciu o powyższe Sąd stwierdził, że powodowi przysługuje pierwszeństwo do posługiwania się w treści swojej formy słowa (...). Porównanie z kolei rynku, na którym działalność prowadzi powód oraz rynku, na którym działalność prowadzi pozwana przy uwzględnieniu także sfery, z której zrezygnowała dopiero wskutek wytoczonego powództwa, prowadzi do wniosku, że zarówno powód, jak i pozwana prowadzą działalność na tym samym rynku.

Przechodząc do oceny dostatecznej odróżnialności należy stwierdzić, że, jak już wcześniej stwierdzono, występowanie w treści sformułowania (...) wysoce rozpoznawalnego słowa (...) przywodzi na myśl powoda, a także jego towary i usługi wraz z przypisaną im renomą. Oczywiste jest zatem, że przeciętny odbiorca w pierwszej kolejności skojarzy pozwaną z powodem, co przy częściowej tożsamości usług stron, rzecz jasna skutkuje czerpaniem przez pozwaną z renomy firmy powoda dla budowy własnej pozycji. Co więcej stopień podobieństwa firm stwarza zdaniem Sądu ryzyko błędnego przypisania przez przeciętnego odbiorcę pozwanej cechy gospodarczego współpracownika/partnera, czy też podmiot zależny powoda, pomimo braku jakiegokolwiek powiązania pomiędzy stronami niniejszego postępowania. Dlatego też Sąd stwierdził, że opisane powyżej zachowanie pozwanej, zwłaszcza w kontekście planowanego przez nią świadczenia usług w dziedzinie informatyki, narusza prawo do firmy powoda, co też musiało prowadzić w powyższym zakresie do uwzględnienia powództwa zgodnie ze zgłoszonym żądaniem.

W następstwie powyższego Sąd uwzględnił na podstawie art. 296 ust. 1 in principio p.w.p., art. 18 ust. 1 pkt 1 u.z.k. i art. 43 10 zd. 1 k.c. roszczenia powoda o zaniechanie przez pozwaną używania oznaczenia (...) w jej firmie, a także używania oznaczenia (...) do oznaczania oferowanych przez nią usług oraz w ich reklamie, mając na uwadze konieczność przerwania istniejącego stanu bezprawności. Jednocześnie Sąd nie uwzględnił roszczenia powoda w zakresie zakazania pozwanej używania oznaczenia (...) do oznaczania oferowanych przez nią towarów, albowiem z zaoferowanego przez powoda materiału dowodowego nie wynika, aby pozwana oferowała jakiekolwiek towary a jedynie, że świadczy usługi. Jednocześnie wskazać należy, że w wydanym rozstrzygnięciu zbędne było wskazanie, że zaniechanie dotyczy także zamieszczania oznaczenia (...) w serwisach i domenach internetowych, gdyż zakaz ten objęty jest zakazem posługiwania się przez pozwaną oznaczeniem (...) do oznaczania oferowanych przez nią usług.

Przechodząc do oceny roszczenia o złożenie oświadczenia wskazać należy – o czym była już mowa wyżej – że jego podstawą były normy art. 18 ust. 1 pkt 3 u.z.n.k. oraz art. 43 ( 10) zd. 2 in principio k.c. W pierwszej kolejności podkreślić należy, że z roszczenia o złożenie oświadczenia można korzystać zarówno dla ochrony interesów osobistych, jak i majątkowych. W niniejszej sprawie powód dochodził zasadniczo ochrony swoich interesów majątkowych, naruszonych przez posługiwanie się pozwaną znakami (...). Roszczenie to i uwzgledniające je orzeczenie sądu służy kilku celom. Czyni ono zadość pokrzywdzonemu, pełniąc funkcję wychowawczą, prewencyjną i kompensacyjną (jako szczególny sposób usuwania skutków naruszenia), lecz nie powinno stanowić represji. W niniejszej sprawie celem złożenia oświadczenia przez pozwaną nie jest satysfakcja moralna powoda jako uprawnionego do znaków (...), skoro jest nim osoba prawna, niezdolna do przeżyć psychicznych. Oświadczenie złożone przez pozwaną ma dopełnić skutków uwzględnionych roszczeń o zaniechanie pełniąc funkcję informacyjną. Jest więc środkiem działającym na świadomość klienteli i jej wybory znajdujące odbicie w stosunkach majątkowych. Służyć ma usunięciu skojarzeń klienteli mogącej postrzegać pozwaną wskutek posługiwania się przez nią oznaczeniem „(...)” jako pozostającą w związkach prawnych z powodem. (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 13 sierpnia 2002 r., IV CKN 329/01, Legalis)

Wskazać należy, że powód nie uzasadnił dlaczego domagał się złożenia oświadczenia dwukrotnie – w terminie 14 i 21 dni od uprawomocnienia się wyroku. Zdaniem Sądu wystarczające dla usunięcia skutków naruszenia i w konsekwencji zrealizowania wskazanych wyżej celów roszczenia publikacyjnego wystarczające będzie jednokrotne opublikowanie oświadczenia o treści wskazanej w pozwie, dlatego też należało uwzględnić w/w roszczenie jedynie w zakresie jednokrotnej publikacji oświadczenia i oddalić w pozostałej części. Sąd mając przy tym na uwadze, że działalność pozwanej nie ma charakteru lokalnego, na co wskazują zawierane przez nią umowy, uznał za zasadne opublikowanie żądanego przez powoda oświadczenia w czasopiśmie ogólnopolskim jakim jest dziennik „(...)”.

W odniesieniu do wniosku o upoważnienie powoda do opublikowania oświadczenia na koszt pozwanej, na wypadek niewykonania tej czynności przez pozwaną, należy zauważyć, że nie zostało ono w treści pozwu w żaden sposób uzasadnione, dlatego też Sąd uznał, że nie zachodzi potrzeba dokonania upoważnienia powoda do wykonania zastępczego wyroku w zakresie nakazu publikacji oświadczenia już na tym etapie. Przepis art. 1049 § 1 k.p.c. daje bowiem wierzycielowi podstawę do wystąpienia z wnioskiem o wezwanie dłużnika do wykonania czynności w wyznaczonym terminie. Po bezskutecznym upływie tego terminu Sąd udzieli wierzycielowi umocowania do wykonania czynności na koszt dłużnika. Powód swoje uprawnienie będzie mógł więc wykonać na etapie postępowania egzekucyjnego, w przypadku gdyby pozwana nie opublikowała oświadczenia zgodnie z wyrokiem. W związku z powyższym wniosek należało oddalić.

O kosztach postępowania orzeczono zgodnie z art. 100 zd. 2 k.p.c., który stanowi, że Sąd może włożyć na jedną ze stron obowiązek zwrotu wszystkich kosztów, jeżeli jej przeciwnik uległ tylko co do nieznacznej części swego roszczenia albo gdy określenie należnej mu sumy zależało od wzajemnego obrachunku lub oceny sądu. W niniejszej sprawie powód uległ jedynie częściowo co do roszczenia o zaniechanie w zakresie zakazania pozwanej używania oznaczenia (...) do oznaczania oferowanych przez nią towarów, a co do roszczenia publikacyjnego – w zakresie dwukrotnej publikacji oraz w zakresie w jakim jego podstawą miałyby być przepisy p.w.p. Powyższe w obliczu wszystkich objętych powództwem roszczeń i żądań stanowi jedynie nieznaczną część, dlatego też zasadne jest obciążenie kosztami w całości pozwaną.

Na koszty postępowania obciążające pozwaną w łącznej kwocie 8.749,00 zł składały się opłata od pozwu w wysokości 1.652,00 zł zgodnie z art. 26 ust. 1 pkt 3 i 26a ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 28 lipca 2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (t.j. Dz. U. z 2020 r. poz. 755 z późn. zm.; zwanej dalej „u.k.s.c.”), kwota 4.080,00 tytułem kosztów zastępstwa procesowego zgodnie z § 8 pkt 2 i 19 w zw. z § 20 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (t.j. Dz. U. 2018 poz. 265), kwota wykorzystanej zaliczki na poczet kosztów opinii biegłego w wysokości 3.000,00 zł oraz kwota 17,00 zł tytułem opłaty skarbowej od pełnomocnictwa zgodnie art. 1 ust. 1 pkt 2 ustawy z dnia 16 listopada 2006 r. o opłacie skarbowej (t.j. Dz. U. z 2021 r. poz. 1923 z późn. zm.).

Należy podkreślić, że powód oparł każde z roszczeń zawartych w pkt. 1-3 pozwu jednocześnie na trzech podstawach prawnych w postaci p.w.p., u.z.n.k. i k.c. Roszczenia oparte na p.w.p. wywodzone były z faktu posługiwania się przez pozwaną znakiem towarowym powoda, co w powyższym zakresie nadało niniejszej sprawie status sprawy o naruszenie prawa ochronnego na znak towarowy. W takich sprawach, zgodnie z § 8 pkt. 19 rozporządzenia w sprawie opłat za czynności radców prawnych, minimalna stawka opłaty za zastępstwo procesowe przez radcę prawnego wynosi 1.680,00 zł. Również roszczenia o oparte na u.z.n.k. wywodzone były z faktu posługiwania się przez pozwaną znakiem towarowym powoda. Brak określenia w rozporządzeniu w sprawie opłat za czynności radców prawnych stawek minimalnych za prowadzenie spraw o popełnienie czynu nieuczciwej konkurencji uzasadnia przyjęcie, że stawką najbardziej zbliżoną do sprawy o czyny nieuczciwej konkurencji jest stawka odnosząca się do naruszenia praw własności przemysłowej (tak Sąd Apelacyjny w Poznaniu w wyroku z dnia 12 sierpnia 2021 r., I AGa 124/21, LEX nr 3304038), a zatem opłaty za zastępstwo procesowe przez radcę prawnego w kwocie 1.680,00 zł. Roszczenia oparte na k.c. dotyczyły naruszenia prawa do firmy, o którym mowa w art. 43 10 k.c. Firma stanowi dobro osobiste przedsiębiorcy, co też w powyższym zakresie nadało niniejszej sprawie charakter sprawy o ochronę dóbr osobistych, zaś w sprawach o ochronę dóbr osobistych minimalna stawka wynosi 720,00 zł, o czym stanowi § 8 pkt 2 rozporządzenia w sprawie opłat za czynności radców prawnych. Tym samym kwota zwrotu kosztów zastępstwa procesowego wyniosła łącznie 4.080,00 zł.

Jednocześnie powód opierając każde z roszczeń pozwu na trzech podstawach prawnych dał podstawę do przyjęcia, że ilość dochodzonych pozwem roszczeń wynosi dziewięć, spośród których trzy dotyczyły ochrony znaku towarowego, trzy zapobiegania i zwalczania nieuczciwej konkurencji i wreszcie trzy ochrony dóbr osobistych. Opłata od każdego roszczenia niepieniężnego z zakresu ochrony znaków towarowych i zwalczania nieuczciwej konkurencji wynosi, zgodnie z art. 26a ust. 1 u.k.s.c., 300,00 zł. Z kolei w sprawach o ochronę dóbr osobistych, co wynika z art. 26 ust. 1 pkt 3 u.k.s.c., niezależnie od ilości roszczeń, pobiera się opłatę w wysokości 600,00 zł. Opłata powinna była więc zostać uiszczona w wysokości 2.400,00 zł. Z racji że powód uiścił ją jedynie częściowo – do wysokości 1.652,00 zł, zasadne było nakazanie pobrania pozostałej części opłaty (748,00 zł) od pozwanej jako przegrywającej proces.

W toku postępowania przeprowadzono dowody z opinii biegłych. Powód wpłacił dwie zaliczki na poczet tych opinii – jedną w wysokości 3.000,00 zł i drugą w wysokości 15.000,00 zł. Biegłemu K. W. (1) tytułem kosztów wydania opinii przyznano wynagrodzenie w wysokości 1.943,40 zł. Biegłemu dr M. M. (2) przyznano z kolei wynagrodzenie w wysokości 6.214,42 zł tytułem wydania opinii i w wysokości 601,93 tytułem wydania opinii uzupełniającej, co dało łącznie kwotę 8.759,75 zł. Kwota ta została do wysokości 3.000,00 zł pokryta z zaliczki uiszczonych przez powoda i w tym też zakresie podlegała zasądzeniu od pozwanej na rzecz powoda na mocy art. 100 zd. 2 k.p.c.

Wydatki z tytułu kosztów opinii biegłych pozostałej części tj. w kwocie 5.759,75 zł zostały tymczasowo wyasygnowane przez Skarb Państwa. W myśl art. 113 ust. 1 u.k.s.c. kosztami sądowymi, których strona nie miała obowiązku uiścić lub których nie miał obowiązku uiścić kurator albo prokurator, sąd w orzeczeniu kończącym sprawę w instancji obciąży przeciwnika, jeżeli istnieją do tego podstawy, przy odpowiednim zastosowaniu zasad obowiązujących przy zwrocie kosztów procesu. Stosownie do art. 5 ust. 1 pkt 3 u.k.s.c. do wydatków zalicza się m.in. wynagrodzenie biegłych. Stosownie do art. 100 zd. 2 k.p.c. Sąd nakazał pobrać tą kwotę od pozwanej jako przegrywającej proces w znacznej części.

Niewykorzystaną zaliczkę w wysokości 15.000,00 zł zwrócono powodowi na podstawie art. 84 ust. 2 w zw. z art. 80 ust. 1 u.k.s.c. Zgodnie bowiem z art. 84 ust. 2 u.k.s.c. do zwrotu zaliczki stosuje się odpowiednio art. 80-82, zaś według art. 80 ust. 1 u.k.s.c. Sąd z urzędu zwraca stronie różnicę między pobraną opłatą od strony a opłatą należną.

Sędzia Jarosław Antoniuk

Dodano:  ,  Opublikował(a):  Elżbieta Glanda
Podmiot udostępniający informację: Sąd Okręgowy w Katowicach
Osoba, która wytworzyła informację:  sędzia Jarosław Antoniuk
Data wytworzenia informacji: